Wtorek, 29 września 2026 r. 
REKLAMA

Były burmistrz Polic uniewinniony [GALERIA]

Data publikacji: 29 września 2026 r. 17:59
Ostatnia aktualizacja: 29 września 2026 r. 18:02
Były burmistrz Polic uniewinniony
- Nie mam sobie nic do zarzucenia, jestem niewinny i to zostało dzisiaj potwierdzone - powiedział tuż po ogłoszeniu wyroku były burmistrz Polic Władysław Diakun. Dodajmy, że wyrok nie jest prawomocny.  

Władysław Diakun, były wieloletni burmistrz Polic, został we wtorek 29 września uniewinniony przez sąd. Był oskarżony o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Sprawa dotyczyła wywłaszczonej w latach 70. nieruchomości w Bartoszewie, na której znajdują się ogrody działkowe. Wyrok nie jest prawomocny.

REKLAMA

Wyrok ogłoszono w VII Zamiejscowym Wydziale Karnym z siedzibą w Policach Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód. Koszty procesu poniesie Skarb Państwa.

Prokuratura zarzucała byłemu burmistrzowi, że w latach 2017–2018 nie złożył wniosku o wykreślenie z księgi wieczystej użytkowania wieczystego ogrodów działkowych, choć sąd wcześniej stwierdził nieważność umowy gminy z Polskim Związkiem Działkowców. Drugi zarzut dotyczył zgody na zawarcie w kwietniu 2018 roku ugody sądowej, na mocy której gmina ponownie oddała działkowcom grunt w użytkowanie wieczyste na 99 lat. Zdaniem prokuratury uniemożliwiło to odzyskanie ziemi przez mieszkańca Bartoszewa, który od 2006 roku walczy o zwrot wywłaszczonej nieruchomości.

– Zdaniem sądu oskarżony swoim zachowaniem nie wyczerpał znamion występku – uzasadniała wyrok uniewinniający sędzia Anna Bilicka.

Sąd uznał, że przepis, na który powoływała się prokuratura, dotyczy obowiązku ujawnienia w księdze wieczystej nabytego prawa własności, a nie wykreślenia użytkowania wieczystego. Wykreślenie mogło nastąpić tylko w osobnym postępowaniu sądowym, a żaden przepis nie zobowiązywał gminy do jego wszczęcia. Sędzia zauważyła też, że brak wykreślenia wpisu nie przeszkadzał staroście w wydaniu decyzji o zwrocie nieruchomości.

– Oskarżony nie nie dopełnił swojego obowiązku (…), ponieważ takiego obowiązku nie miał – podkreśliła sędzia.

Sąd nie dopatrzył się również przekroczenia uprawnień. Oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste to według sądu czynność cywilnoprawna, związana z gospodarowaniem mieniem gminy, a nie działanie władcze. Sędzia zwróciła uwagę, że ogrodom działkowym przysługiwało roszczenie o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste, a treść ugody zbadał sąd.

– Choć decyzje podejmowane przez Gminę Police mogą nie być satysfakcjonujące dla oskarżyciela posiłkowego, to ich podjęcie nie wyczerpało znamion czynu z artykułu 231 kodeksu karnego – podsumowała sędzia. Dodała, że sąd nie stwierdził także znamion innych przestępstw. Na ostatniej rozprawie prokuratura chciała rozszerzyć kwalifikację o udaremnienie zaspokojenia wierzyciela.

Prokurator domagał się dla byłego burmistrza roku więzienia w zawieszeniu i grzywny. Pełnomocniczka poszkodowanego wnosiła o 200 tys. zł zadośćuczynienia.

Władysław Diakun po wyjściu z sali sądowej powiedział:

– Podczas całej mojej służby w gminie Police na stanowisku burmistrza wykonywałem wszystkie prace transparentnie. Nie mam sobie nic do zarzucenia, jestem niewinny i to zostało dzisiaj potwierdzone.

Przypomniał, że gminą kierował przez 26 lat.©℗

Tekst i fot. Agnieszka Spirydowicz

Więcej na ten temat w środowym „Kurierze Szczecińskim” i eKurierze z 30 września 2026 r.
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA