Czwartek, 09 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Butelkomaty jako sprawa polityczna. „System robi z Polaków śmieciarzy”

Data publikacji: 09 kwietnia 2026 r. 14:29
Ostatnia aktualizacja: 09 kwietnia 2026 r. 14:53
Butelkomaty jako sprawa polityczna. „System robi z Polaków śmieciarzy”
Konfederacja mocno krytykuje system kaucyjny. Fot. Alan Sasinowski  

Wdrażany w Polsce system kaucyjny - choć z powodzeniem działa w wielu innych krajach Europy - na razie nie budzi entuzjazmu. Rządzący ogłaszają, że poprawią logistykę, a w nowe przepisy uderza Konfederacja. 

REKLAMA

Według rankingu IBRIS dla "Rzeczpospolitej" ponad 50 proc. pytanych źle ocenia wprowadzone w październiku ub. roku prawo. Pozytywnie wypowiada się o nim ok. 28 proc. 48,1 proc. badanych nigdy nie oddaje opakowań.

Takie nastroje to paliwo dla Konfederacji, która od początku była przeciwko kaucjom. W czwartek partia zorganizowała konferencje na ten temat w kilku miastach Polski. Także w Szczecinie. 

- System robi z Polaków śmieciarzy - szydził Dariusz Olech z Nowej Nadziei. 

Piotr Krzyżankiewicz z Ruchu Narodowego ocenił, że gdy nie funkcjonował system kaucyjny, butelki wcale nie walały się po ulicach, i nie było żadnego racjonalnego powodu, żeby wprowadzać nowe przepisy. 

 - Widzimy, co się dzieje pod sklepami. Butelkomaty często nie działają. Tworzą się kolejki. Jest problem, żeby zwrócić butelki. Cofamy się do PRL-u. System kaucyjny to tak naprawdę nowy podatek, i jest skonstruowany tak, żebyśmy nie chcieli oddawać butelek, bo za każdą nieoddaną butelkę pieniądze pójdą bezpośrednio do korporacji, które zawiązały spółki, które będą te pieniądze przyjmowały - mówił Rafał Kubowicz z Nowej Nadziei.

Centrala widzi to inaczej. Podczas wywiadu dla RMF FM minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska powiedziała: "Mamy o 100 proc. więcej zbiorów butelek plastikowych w stosunku do tego, co zbierało się w tak zwanych żółtych koszach w ostatnich tygodniach, czyli już przy pełnym funkcjonowaniu systemu. Więc to jest ogromny sukces". Jednocześnie przyznała, że konieczne są poprawki. Stwierdziła: "Widzimy, że skala zwrotów w pierwszych tygodniach zaskoczyła także operatorów. Ona jest pewnie większa niż była szacowana. Sklepy będą dozbrajać się pewnie w automaty. Operatorzy będą poprawiać odbiory i o tym wszystkim będziemy rozmawiać". 

Przepisy dotyczące oddawania butelek i puszek są odpowiedzią na dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 5 czerwca 2019 roku w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko.

Z systemów kaucyjnych, jak informuje resort klimatu, korzysta już 180 mln Europejczyków. To stanowi ponad jedną czwartą populacji naszego kontynentu.

W Niemczech - według danych Der Bund Getränkeverpackungen der Zukunft -  wskaźnik zwrotu jednorazowych butelek PET i puszek aluminiowych przekracza 98 proc. ©℗

(as)

Więcej na ten temat w piątkowym „Kurierze Szczecińskim” i eKurierze z 10 kwietnia 2026 r.
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA