Azbest spędza sen z oczu wielu samorządowcom. Zalega nie tylko na dachach starych budynków, ale także pod ziemią, w postaci rur, które przesyłają m.in. wodę pitną. Jego likwidacja i utylizacja jest droga.
Mimo opracowanych planów na usuwanie azbestu nie zawsze proces ten przebiega sprawnie. Mówiono o tym m.in. w czasie sesji barlineckiej Rady Miejskiej.
- Rokrocznie przyjmujemy informację, dotyczącą usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest - mówił radny Cezary Krzyżanowski. Program dotyczący usuwania azbestu w gminie Barlinek, funkcjonuje od 2011 roku i powinien zakończyć się w 2032 r. Zapisano w nim, co trzeba zrealizować, monitoring i inwentaryzację, gdzie azbest się znajduje? Taka inwentaryzacja wiele lat temu została wykonana, i na jej podstawie składane są sprawozdania - podkreślał radny Krzyżanowski. Zwrócił uwagę, że jest to kolejny rok, kiedy nie zrealizowano zbiórki i utylizacji azbestu. Podkreślił, jak bardzo azbest jest szkodliwy i zarazem podlega naturalnym procesom degradacji. Stwarza to ogromne zagrożenie dla mieszańcowe gminy, ą to związki rakotwórcze.
- Duża część azbestu w gminie Barlinek, znajduje się na terenie Mostkowa, Rychnowa i Barlinka - kontynuował Krzyżanowski. – Dlatego niepokoi mnie to, że po raz kolejny powodem niezrealizowania zbiorki azbestu w 2025 roku, był brak dofinansowania z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Przypomnę, że jest to jedno z możliwych źródeł. Jest nim także budżet gminy, może być Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i wiele innych źródeł. Gminy różnie z tym sobie radzą, najczęściej posiłkując się własnym budżetem. Dobrze państwo wiedzą, że im dłużej będziemy odkładali realizację tego programu, tym większy będzie jego koszt, koszt dla naszego podatnika, mieszkańca gminy.
Radny C. Krzyżanowski zwrócił się do burmistrz Barlinka Bernardy Lewandowskiej, o zapewnienie takich środków w budżecie gminy, na 2026 rok. Do tej pory zutylizowało ponad 424 tonu azbestu, co stanowi 37 procent całości azbestu na terenie gminy, który trzeba usunąć. A zgodnie z założeniami, powinno być już zutylizowane ponad 70 procent. Według radnego czas ucieka, koszty rosną i zwiększa się zagrożenie dla zdrowia mieszkańców gminy. Przewodniczący RM Cezary Michalak zaapelował, aby zrobić rozeznanie, dotyczące ilości rur azbestowych, przesyłających wodę pitną. Bo to także jest ogromnym zagrożeniem dla zdrowia osób, z takiej wody korzystających. ©℗
Tekst i fot. J. SŁOMKA