piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Świat > Wygnańcy wojny

Wygnańcy wojny

Wygnańcy wojny
Data publikacji: 2015-08-02 19:54
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-18 02:46
Wywietleń: 860 7395

Codziennie przybywają dziesiątki nowych uciekinierów wygnanych przez trwającą w Sudanie Południowym wojnę domową. W ciągu półtora roku populacja Adjumani, niewielkiego okręgu w północnej Ugandzie, powiększyła się o ponad 150 tysięcy.

W wyniku walk pomiędzy oddziałami prezydenta Sudanu Płd. Salvy Kiira a rebeliantami pod dowództwem jego byłego zastępcy Rieka Machara od grudnia 2013 roku ze swoich domów uciekło ponad 2 mln ludzi. Spośród nich 700 tysięcy szuka schronienia poza granicami kraju - w Kenii, Etiopii i Ugandzie.

- W Sudanie Południowym nie da się żyć. Nasz dom został spalony. Uciekliśmy całą rodziną - powiedział PAP Paul Deng. - Wielu moich krewnych i sąsiadów nie miało tyle szczęścia. Straciłem z nimi kontakt, ale mam nadzieję, że żyją - dodaje.

Pod tablicą, na której wywieszane są listy nazwisk osób nowo zarejestrowanych w obozach, codziennie zbierają się ludzie. Mają nadzieję na odnalezienie swoich bliskich, z którymi stracili kontakt podczas krwawych walk pomiędzy oddziałami armii rządowej z Ludowej Armii Wyzwolenia Sudanu (SPLA) a rebeliantami z SPLA w opozycji (SPLA IO).

- Uciekam przed wojną przez całe życie - mówi PAP Mary Athieng, siedząc pod plastikową folią, która daje schronienie przed słońcem. - Dwadzieścia lat temu uciekłam z domu, w którym się urodziłam, przed Arabami. Potem tułałam się w Ugandzie i Kenii. Myślałam, że niepodległość Sudanu Południowego, na którą tak czekałam, zakończy ten koszmar. No i mamy kolejną wojnę; ja straciłam nadzieję - opowiada kobieta.

Niemal codziennie w obozach odbywają się bójki. Najczęściej na tle etnicznym, dlatego uchodźców z grupy Dinka i Nuer zazwyczaj przydziela się do innych obozów. - Frustracja rośnie, zbyt dużo ludzi zginęło - powiedział PAP Peter, prosząc o anonimowość. I dodaje: "Nasz prezydent jest Dinka, na czele rebelii stoi Nuer. I tak od słowa do słowa, zemsta nakręca zemstę. Podczas tej wojny zginęło zbyt wielu ludzi. Nie wiem, czy jest szansa na pokój i czy kiedyś wrócę tam, gdzie przyszedłem na świat".

Na głównym targu w miasteczku Adjumani uchodźcy handlują żywnością otrzymaną z dostaw pomocy humanitarnej.

- Żywność to jedno, ale muszę przecież wysłać dzieci do szkoły, a mam ich piątkę. Muszę im kupić też ubrania. Już nie chcę wracać do swojego kraju. Straciłam nadzieję. Nie wierzę, że ta wojna się kiedyś skończy - mówi w rozmowie z PAP inna Mary, która nie chciała zdradzić swojego nazwiska - Staram się teraz o kawałek ziemi, który uchodźcom oferuje rząd ugandyjski. Lubię pracować w polu, będę miała z czego żyć. Nie lubię prosić o pomoc. Mam nadzieję, że będzie lepiej, teraz nie jest mi łatwo tu żyć.

Od grudnia 2013 w Sudanie Południowym zginęły dziesiątki tysięcy ludzi, a ponad 2 miliony opuściło swoje domy. Zaś w ciągu 22 lat wojny domowej w Sudanie pomiędzy Północą a Południem zginęło ponad 2 mln ludzi, a 4 miliony uciekły ze swoich domów.

Z Adjumani Julia Prus (pap)

Graf. Slomox (Wikipedia)

Uganda jest schronieniem dla ponad 450 tys. uchodźców z Sudanu, Sudanu Południowego, Demokratycznej Republiki Konga, Burundi, Republiki Środkowoafrykańskiej, Etiopii i Erytrei. Na całym świecie żyje ponad 60 mln uchodźców z czego 86 proc. znajduje schronienie w krajach rozwijających się.

Komentarze

Co na to... Polscy Parlamentarzysci w Brukseli...
Przyjac i Ich do Polski ! Gdyz Polacy wyjezdzaja a cudzoziemcy, szczegolnie z Afryki niech przyjezdzaja i to tak dlugo... az zrobi sie "ciemno" w bialy dzien na ulicach ! !
2015-08-03 09:37:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”