piątek, 13 grudnia 2019.
Strona główna > Świat > Wiele śmiertelnych ofiar pożaru studia animacji

Wiele śmiertelnych ofiar pożaru studia animacji (akt. 2)

Wiele śmiertelnych ofiar pożaru studia animacji
Data publikacji: 2019-07-18 11:37
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-23 12:23
Wywietleń: 1002 403295

Mężczyzna, który przyznał się do podpalenia w czwartek studia animacji na przedmieściach Kioto, był w przeszłości skazany za napad rabunkowy oraz leczył się psychiatrycznie - poinformowała w piątek japońska telewizja publiczna NHK. W pożarze zginęły 33 osoby.

Policja zidentyfikowała podpalacza jako 41-letniego Shinji Aobę i podała to do wiadomości publicznej. Według NHK był on skazany na 3,5 roku więzienia za napad na sklep spożywczy. Po odbyciu kary przebywał przez pewien czas w ośrodkach dla byłych więźniów. Był też leczony psychiatrycznie.

Podpalacz studia animacji na przedmieściach Kioto powiedział policji, że wzniecił pożar, ponieważ to studio ukradło jego pomysł na powieść - informuje w piątek agencja Kyodo, powołując się na śledczych. 

41-latek „wydawał się niezadowolony, zdaje się, że się denerwował, krzyczał coś o tym, że został splagiatowany” - powiedziała mediom kobieta, która widziała jego zatrzymanie.

„Gińcie!” - krzyczał sprawca, polewając łatwopalnym płynem wejście do siedziby studia Kyoto Animation. Zatrzymany przyznał się do winy i oświadczył, że podpalił studio, ponieważ ukradło ono jego powieść – podała japońska agencja Kyodo, przytaczając źródło policyjne.

***

Do 33 wzrosła liczba osób, które zginęły w pożarze, wywołanym w czwartek w studiu animacji na przedmieściach japońskiego miasta Kioto przez 41-letniego mężczyznę. Wcześniej informowano o 24 ofiarach śmiertelnych. Podpalacz przyznał się do winy.

36 osób odniosło obrażenia, stan 10 z nich lekarze określają jako krytyczny. To najtragiczniejszy w skutkach pożar w Japonii od 2001 roku, kiedy w tokijskiej dzielnicy rozrywki Kabukicho ogień pochłonął 44 ofiary śmiertelne.

Najnowsze informacje o liczbie ofiar przekazał przedstawiciel straży pożarnej w Kioto Kazuhiro Hayashi dodając, że nie przypuszcza się, by ktokolwiek był jeszcze zaginiony.

Policja aresztowała 41-letniego mężczyznę pod zarzutem podpalenia studia animacji. On także doznał obrażeń i został odwieziony do szpitala. Policja poinformowała, że przyznał się już do podpalenia. Jego motywy nie są na razie znane.

Pożar wybuchł około godz. 10.30 czasu lokalnego (godz. 3.30 w Polsce) w miejscowości Uji, w trzykondygnacyjnym budynku studia animacji. Jak informują japońskie media podpalacz rozlał łatwopalny płyn krzycząc "Gińcie!".

Telewizja NHK pokazywała zdjęcia, na których widać, jak z budynku studia wydobywa się szary i czarny dym. Pożar opanowano po kilku godzinach.

Premier Japonii Shinzo Abe na Twitterze złożył kondolencje rodzinom zabitych. Napisał też, że modli się o jak najszybszy powrót do zdrowia tych, którzy doznali obrażeń.

Kyoto Animation, lepiej znane jako KyoAni, zostało założone w 1981 roku jako studio produkcji animacji i komiksów. Znane jest z megahitowych historii o licealistkach, w tym "Lucky Star", "K-On!" i "Haruhi Suzumiya".

(pap)

Fot. PAP/EPA

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie