piątek, 19 października 2018.
Strona główna > Świat > Uwolnili Polkę porwaną w RPA

Uwolnili Polkę porwaną w RPA

Uwolnili Polkę porwaną w RPA
Data publikacji: 2018-04-17 14:13
Ostatnia aktualizacja: 2018-06-18 22:47
Wywietleń: 1111 323247

Policjanci CBŚP i z Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP przy międzynarodowej współpracy doprowadzili do uwolnienia Polki porwanej w RPA - poinformował we wtorek komendant główny policji Jarosław Szymczyk. Kobieta jest już w Polsce.

Szymczyk powiedział, że 54-letnia Polka po przybyciu do RPA została pozbawiona wolności, a za jej uwolnienie zażądano 2 mln euro okupu.

Jak podał, Polka poznała przez internet około 30-letniego mieszkańca RPA i na jego zaproszenie pojechała do tego kraju. Sygnał o porwaniu przekazał 11 kwietnia syn kobiety, który otrzymał pocztą elektroniczną informację o porwaniu kobiety i żądaniu okupu.

- Ta informacja trafiła niezwłocznie do Centralnego Biura Śledczego Policji, uruchomiono współpracę z innymi służbami w naszym kraju, ale przede wszystkim uruchomiono współpracę międzynarodową poprzez Interpol, Europol, a także zaangażowanie bezpośrednie policji brytyjskiej i FBI. Z pomocą tych wszystkich instytucji staraliśmy się dotrzeć do policji w RPA i podjąć szybkie i skuteczne działania zmierzające do uwolnienia naszej obywatelki - mówił nadinsp. Jarosław Szymczyk.

Jak zaznaczył, w efekcie kontaktu nawiązanego z przedstawicielami RPA podjęto decyzję o wysłaniu do tego państwa dwóch policjantów CBŚP, którzy podjęli "bezpośrednią współpracę z tamtejszą policją". - Po dwóch dniach udało się uwolnić naszą obywatelkę i ustalić osoby, które dokonały jej porwania, uprowadzenia i żądały okupu - dodał Szymczyk.

Według niego, porwana Polka "była przetrzymywana w bardzo trudnych warunkach" i "bardzo brutalnie traktowana". - Była skrępowana, przystawiano jej pistolet do głowy, zmuszając do wykonywania telefonów do syna i żądania przyspieszenia transakcji finansowej - podkreślił komendant główny policji.

- W poniedziałek kobieta bezpiecznie powróciła do Polski - poinformował.

Jak zauważył, wagę sprawy pokazuje to, że rocznie w RPA "dochodzi do około 10 tys. uprowadzeń dla okupu" i "w wielu przypadkach osoby uprowadzone do tej pory nie zostały odnalezione". "Niebezpieczeństwo było ogromne, ale cieszymy się niezmiernie, że (...) nasza rodaczka jest już w Polsce, jest bezpieczna wśród swoich bliskich" - podkreślił Szymczyk.

Rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Mariusz Ciarka poinformował, że CBŚP przy tej sprawie współpracowała z Biurem do Walki z Cyberprzestępczością KGP, które wspierało działania zmierzające do ustalenia adresu osób kontaktujących się z synem porwanej. Powiedział też, że policjanci CBŚP, którzy zostali wysłani do RPA, specjalizują się w sprawach dotyczących porwań.

- Dwa dni wystarczyły, aby ustalić porywaczy - dodał. Jak mówił, w "sensie procesowym reszta sprawy należy do wymiaru sprawiedliwości RPA". - Dla nas najważniejsze było to, aby nasza rodaczka wróciła do Polski zdrowa i bezpieczna - podkreślił.

Ciarka nie chciał podać szczegółów operacji. - Nigdy nie ujawniamy, jak wygląda kuchnia operacyjna. Chodzi o to, żeby nie pokazać procedur działania policjantów - wyjaśnił.

Pytany, czy policjanci CBŚP brali udział w uwolnieniu Polki, Ciarka odpowiedział: - Nie możemy tego ujawnić. Ci policjanci jeszcze przebywają na terenie RPA. W najbliższym czasie powrócą do Polski.

- Od wielu lat polska policja kładzie przede wszystkim nacisk, aby najpierw odzyskać osobę porwaną. By wkraczać w niektóre miejsca, dokonywać czynności w tym momencie, kiedy wiemy, że obywatel, którego porwano, jest bezpieczny, tak, aby nie narażać jego zdrowia i życia. To muszą być bardzo dobrze przemyślane decyzje, bo błędna decyzja może narazić życie porwanej osoby - dodał rzecznik prasowy KGP.

(pap)

Fot. policja

Komentarze

Czytelnik
Nie cierpię takiej propagandy,bajdurzenia i "opisu realizacji spraw" przez Policję.Każdy zdrowo myślący nie da się nabrać na ten lep.Oczywiście każdy wynik a szczególnie tak medialny musi się sprzedać by poprawić wizerunek i wykazać pracę służb,ale na litość boską zachowujcie w tych "meldunkach" i komunikatach umiar i prawdę obiektywną.Coraz częściej spotykam treści komunikatów pisanych "dla idiotów" i"pod idiotów"
2018-04-18 17:41:16
zacny wiek
- 54 lata u kobiety to ostatni skok na "druty"....Szkoda syna, wyrósł na porządnego i ma internet.
2018-04-18 14:40:52
Ale Jaja...
Hmm... jedna do Egiptu a druga do RP-Afryki !! A wiec: 54 lata i jeszcze "potrzebowala" 30 letniego "Murzyna" az w RPA ! Czyli ze: przez ostatnie 54 lata... jeszcze sie taki Nie narodzil - co by ico niektorym Polkom "dogodzil" ??
2018-04-17 23:57:37
potrzebowska musiala byc
ale miala cieczke na czarnego mlodego stara raszpla no :) jaka trzeba byc dzida tempa zeby jechac w ciemno do kogos z rpa
2018-04-17 17:22:29
pojechać do Rydzyka ?
A z jak dużą walizką ci policjanci pojechali do RPA ? Moze lepiej z tą walizką było pojechać do Rydzyka ?
2018-04-17 14:58:07

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
8
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Pokaz pierwszej pomocy na wodzie
Wodowanie pierwszego bezzałogowca
Powstaje Morskie Centrum Nauki
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy liczniki czasu światła sprawdzają się na szczecińskich skrzyżowaniach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy