W Szczecinie na jeziorze Dąbie, w okolicach Centrum Żeglarskiego odbyła się finałowa runda żeglarskich regat ekstraklasy PLŻ, w których III miejsce wywalczyła załoga SEJK Pogoń Szczecin, która jednak we wcześniejszych startach spisywała się nieco gorzej i w generalnej ekstraklasowej klasyfikacji uplasowała się na 7. pozycji. W szczecińskich finałach zwyciężył HRM Racing przed Yacht Clubem Gdańsk, a w końcowej rywalizacji triumfował Yacht Cub Gdańsk przed Yacht Clubem Polskim Gdynia i HRM Racingiem.
Przed finałem w Szczecinie układ sił w rankingu sezonu prezentował się niemal identycznie, jak rok wcześniej. Liderem cyklu był Yacht Klub Polski Gdynia pod wodzą Rafała Sawickiego, jednak tuż za nim ze stratą zaledwie jednego punktu plasował się obrońca tytułu, Yacht Club Gdańsk z olimpijczykiem Dominikiem Buksakiem za sterem. Oznaczało to, że bezpośredni pojedynek na wodach jeziora Dąbie między Gdynią a Gdańskiem wyłoni tegorocznego Klubowego Mistrza Polski. Za ich plecami znajdowały się AZS Politechnika Gdańska oraz On Lemon Rockstars Racing, a do walki o medale, w przypadku doskonałego występu, mógł włączyć się także HRM Racing. Pierwszego dnia finału panowały bardzo zmienne warunki wietrzne, więc każdy wyścig wymagał pełnej koncentracji na manewrach i utrzymywaniu prędkości. Niesamowitą formę prezentował HRM Racing Jakuba Gołębiowskiego, który na 8 rozegranych wyścigów aż 7 ukończył w czołowej trójce, obejmując prowadzenie z przewagą nad kolejnymi załogami. Wobec problemów Politechniki Gdańskiej Patryka Kosmalskiego i dwóch falstartów On Lemon Rockstars Racing, przed HRM otworzyła się szansa na zdobycie brązowego medalu. Yacht Club Gdańsk notował tylko nieco gorsze miejsca od HRM i plasował się na podium finałowej rundy obok Pogoni Szczecin, która po zmianie sternika na Igora Tarasiuka dołączyła do czołówki. Yacht Klub Polski Gdynia Rafała Sawickiego zaliczył natomiast dwa gorsze wyścigi, co po pierwszym dniu plasowało ich poza podium i za Gdańskiem w rankingu sezonu. Drugiego dnia HRM Racing utrzymał fantastyczną dyspozycję i powiększał przewagę nad rywalami. Yacht Club Gdańsk notował solidne rezultaty, czego nie można było powiedzieć o załodze z Gdyni, która w czterech pierwszych wyścigach dnia ani razu nie finiszowała na podium i musiała nadrabiać straty. Do walki o medale rundy włączył się Yacht Club Sopot, a słabsze miejsca Politechniki budowały coraz większą stratę do HRM i potencjalnego brązowego medalu. Na podium utrzymywała się odmieniona Pogoń. Przed wyścigiem finałowym z udziałem czołowej dziesiątki, Yacht Club Gdańsk dysponował na tyle bezpieczną przewagą, że do obrony tytułu wystarczało mu niemal dowolne miejsce premiowane wyżej niż ostatnie. Z kolei YKP Gdynia, aby marzyć o złocie, musiał ten wyścig bezwzględnie wygrać. Ten nieprawdopodobny scenariusz zaczął się krystalizować już na starcie – Dominik Buksak po ataku gdynian otrzymał dwie kary, co zepchnęło reprezentantów Gdańska na koniec stawki, podczas gdy załoga Rafała Sawickiego objęła prowadzenie. Ekipa z Gdyni pewnie utrzymała pierwszą pozycję aż do mety, jednak reprezentanci Gdańska zdołali odrobić część strat, awansując na 5. lokatę, co ostatecznie zapewniło im drugie miejsce w finałowej rundzie i trzeci w historii tytuł Klubowych Mistrzów Polski. YKP Gdynia ukończył rundę na czwartej pozycji i zdobył srebrne medale Mistrzostw Polski, a HRM Racing utrzymał prowadzenie w regatach do samego końca, co pozwoliło mu na zdobycie brązu. Regaty do bardzo udanych mogła zaliczyć także Pogoń, która po raz pierwszy w tym sezonie znalazła się na podium.
Wcześniej na tym samym akwenie odbyły się finałowe rozgrywki I ligi PLŻ, w których UKS Wiking Wolin zajął 13. miejsce (w klasyfikacji generalnej był jedenasty), a YKP Szczecin uplasował się na 16. pozycji (w klasyfikacji końcowej ostatnia 20. lokata). (mij)