Od 3 do 15 marca w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo trwają XIV zimowe igrzyska paraolimpijskie, w których nie wystąpi żaden reprezentant województwa zachodniopomorskiego (w klasycznych zimowych igrzyskach wystąpiła bobsleistka WKS Floty Gdynia Klaudia Adamek, która jest zarazem sprinterką MKL-u Szczecin i żołnierzem szczecińskiej 12. Brygady Zmechanizowanej), ale w przeszłości w zimowych zawodach startowało pięcioro reprezentantów SSN Startu Koszalin.
Aleksander Popławski startował w pierwszych zimowych paraigrzyskach w Szwecji w 1976 roku i jako narciarz wywalczył 4. miejsce w sztafecie, a w biegach był czwarty na 5 km i piąty na 10 km. Dużo większe sukcesy osiągał natomiast na letnich paraigrzykach, a w Kanadzie w 1976 roku zdobył złoty medal w pięcioboju. Nie mógł wtedy jednak wystąpić w swoich koronnych konkurencjach, bo Polska wycofała się z imprezy w jej trakcie na znak protestu przeciwko udziałowi sportowców z RPA. Kolejne igrzyska olimpijskie odbyły się w Moskwie w 1980 roku, ale wiele krajów zbojkotowało tę imprezę, bo Związek Radziecki napadł na Afganistan i tu nasuwa się aktualne skojarzenie z napaścią Rosji na Ukrainę... W ZSRR nie odbyły się też paraigrzyska, a za powód podano niedostosowanie infrastruktury do potrzeb niepełnosprawnych sportowców, którzy statecznie walczyli wtedy o medale w Holandii, a Popławski czynił to na tyle skutecznie, że na szyi zawisły mu złote krążki po rzucie dyskiem i pchnięciu kulą.
Zenona Baniewicz z sukcesami startowała na paraigrzyskach w Norwegii w 1994 roku, zdobywając brązowy medal w klasycznym biegu narciarskim na 15 km (rok wcześniej zajęła też III miejsce w klasycznej sztafecie na mistrzostwach Europy), a na 5 km była czwarta, zaś identyczną lokatę wywalczyła w biathlonie. Nieco gorsze wyniki były zaś cztery lata później na paraigrzyskach w Japonii, bo dla Europejczyków były tam bardzo niekorzystne warunki pogodowe i w 5-kilimetrowym biegu narciarskim Baniewicz uplasowała się tuż za podium na 4. miejscu, a na 15 km oraz w biathlonie była piąta.
- W Nagano po prostu mroziło narty, a z tych egzotycznych igrzysk najbardziej zapamiętałam, kjak zostaliśmy przyjęci w Kraju Wschodzącego Słońca, bo Japończycy byli bardzo mili i życzliwi - opowiada nam koszalińska narciarka. - Na trasach zawodnicy byli zaskakiwani i to bardzo mile, bo kibice spontanicznie wręczali nam prezenty. Ja otrzymałam maskotkę laleczkę Japoneczkę oraz tkany szal ze złotą nitką do wiązania kimona i nawet nie wiedziałam, jak bardzo cenny to był upominek, a uświadomiła mnie w tej sprawie dopiero tłumaczka...
Ryszard Przednowek startował dwukrotnie na zimowych paraigrzyskach w Austrii, w 1984 i 1988 roku, w narciarstwie biegowym uzyskując za każdym razem identyczne rezultaty, czyli 6. miejsca na 5 km i 8. lokaty na 10 km.
Znacznie milej zimowe paraigrzyska w Austrii wspomina Barbara Chmielecka, która w 1984 roku w narciarstwie biegowym wywalczyła potrójne złoto: na 5 i 10 km oraz w sztafecie. W tej samej sztafecie złoty medal zdobyła też druga Koszalinianka - Jolanta Kochanowska.
(mij)