Rozmowa z Iwoną Rosik, prezesem Zachodniopomorskiego Związku Tenisa Stołowego oraz wiceprezesem klubu Griffin's-Spin Szczecin, przed zbliżającym się sezonem I ligi Grupy Północnej. 19 września Griffin’s-Spin rozegra wyjazdowe spotkanie z Pogonią Lębork (godz. 17), a dzień później zmierzy się w Rumi z zespołem ATS Kamix Małe Trójmiasto (godz. 14).
- Jakie są cele na ten sezon Griffin's-Spin, zarówno w I lidze, jak i w kontekście akademii oraz dalszego rozwoju klubu? Jak ocenia pani tegorocznych rywali w I-ligowych rozgrywkach?
- Prawdopodobnie I liga jest obecnie najsilniejsza w swojej historii. Z sezonu na sezon jej poziom rośnie, co wpływa również na poziom rozgrywek w niższych ligach. Duże znaczenie ma system meczów łączonych w sobotę i niedzielę, dzięki któremu bardziej opłacalne stało się sprowadzanie zawodników zagranicznych. Praktycznie każdy zespół dokonał takich wzmocnień. Kluby wyciągnęły też wnioski z poprzedniego sezonu. Widzieliśmy, jak mocne drużyny znajdowały się w strefie spadkowej, dlatego teraz zespoły jeszcze intensywniej szukają wzmocnień, zarówno zagranicznych, jak i krajowych. Naszym celem, podobnie jak poprzednio, jest przede wszystkim spokojne utrzymanie się w I lidze. Podobne założenie mamy w przypadku naszych drużyn w niższych klasach rozgrywkowych. Jednocześnie chcemy stopniowo wprowadzać do nich młodych zawodników naszej akademii, którzy będą mogli zdobywać doświadczenie u boku starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Cel akademii pozostaje niezmienny: chcemy szkolić zawodników, którzy będą w stanie skutecznie rywalizować nie tylko na poziomie wojewódzkim, ale również ogólnopolskim. Mamy trenerów z doświadczeniem międzynarodowym, dlatego od początku staramy się patrzeć szerzej niż tylko na nasze województwo. Efekty tej pracy już widać. Podczas ostatniego turnieju kwalifikacyjnego młodzików zawodnik naszej akademii wywalczył awans na Grand Prix Polski młodzików. Biorąc pod uwagę, że akademia funkcjonuje dopiero od trzech lat, jest to dla nas bardzo dobry sygnał i potwierdzenie potencjału, jaki drzemie w naszych młodych zawodnikach.
- Ile drużyn będzie występowało w niższych ligach? I czy większość zawodników została z wami na kolejny sezon?
- Jednym z naszych największych atutów jest to, że mamy drużyny praktycznie na każdym szczeblu rozgrywek, od I do V ligi. Dzięki temu jesteśmy w stanie zapewnić zawodnikom pełną ścieżkę rozwoju i dopasować poziom rozgrywek do ich aktualnych możliwości. To sprawia, że dołączają do nas nie tylko zawodnicy z innych szczecińskich klubów, ale również z całego województwa. Nasza grupa treningowa systematycznie się powiększa. W poprzednim sezonie część wychowanków akademii rozpoczynała swoją przygodę z ligą od najniższego szczebla. Dzięki regularnym, praktycznie codziennym treningom, kilku z nich wypracowało już możliwość gry w wyższych ligach. I właśnie na tym nam zależy, żeby młody zawodnik widział przed sobą kolejne etapy i miał realną możliwość awansu sportowego bez konieczności zmiany klubu. Podobnie wygląda sytuacja w starszych grupach. Zawodnicy z różnych części województwa decydują się na przejście do Griffin’s-Spin, ponieważ mogą u nas rywalizować między innymi w II lidze, a takich możliwości w województwie zachodniopomorskim nadal za wiele nie ma.
- Jakie zmiany kadrowe zaszły przed nowym sezonem w I lidze?
- Przy tak silnej lidze praktycznie każdy klub zdecydował się na zmiany i wzmocnienia kadry. Nie inaczej było u nas. Zmiany dotyczą przede wszystkim zawodników zagranicznych. Do Griffin’s-Spin dołączył między innymi reprezentant Słowenii Peter Hribar, uczestnik igrzysk olimpijskich w Paryżu z 2024 roku. To zawodnik z ogromnym doświadczeniem, który powinien być bardzo dużym wzmocnieniem naszej drużyny. Oprócz niego przyszedł Irańczyk Milad Abedinian, który jest mistrzem Iranu z 2024 roku. Jeżeli chodzi o transfer krajowy, to bardzo cieszymy się z powrotu Dawida Kosińskiego, który jest jednocześnie trenerem w naszym klubie. Dobrze zna klub, zawodników i nasze podejście do pracy, dlatego jego powrót jest dla nas ważny zarówno pod względem sportowym, jak i szkoleniowym.
- Od kiedy pierwszy zespół trenuje i gdzie odbywają się zajęcia?
- Przygotowania do sezonu rozpoczęliśmy już w połowie lipca. Sezon ligowy kończy się w czerwcu, dlatego pierwsze tygodnie po jego zakończeniu przeznaczyliśmy na odpoczynek, inne aktywności sportowe i mówiąc potocznie na naładowanie baterii. Na poziomie I ligi nie możemy pozwolić sobie jednak na przerwę dłuższą niż dwa, trzy tygodnie. Po krótkim okresie roztrenowania rozpoczęliśmy właściwy okres przygotowawczy, który trwał około półtora miesiąca przed pierwszym meczem ligowym. W drugiej połowie sierpnia zorganizowaliśmy również wspólny obóz, podczas którego trenowali zawodnicy naszej drużyny. Pracowaliśmy między innymi nad różnymi wariantami gry deblowej, rozegraliśmy wiele sparingów oraz mecze pokazowe. Na co dzień trenujemy zarówno na prawobrzeżu, jak i lewobrzeżu Szczecina, przy ulicy Struga 15 oraz Racibora 60.
- Czy mecze ligowe nadal będą rozgrywane w hali TME? Jakie atrakcje przygotowujecie dla kibiców?
- Przyzwyczailiśmy już naszych kibiców do hali TME przy ulicy Racibora i w tym sezonie nic się pod tym względem nie zmieni. To właśnie tam nadal będzie można oglądać nasze mecze I ligi. Cieszy nas bardzo dobra frekwencja. Na spotkania I-ligowe regularnie przychodzi co najmniej 50 kibiców, co pokazuje, że wokół drużyny stworzyła się już grupa osób, która chcę przeżywać te mecze razem z nami. Dużą zaletą hali jest również możliwość rozgrywania kilku spotkań ligowych jednego dnia. Najczęściej w godzinach południowych odbywają się mecze niższych lig, a później przychodzi czas na spotkanie I-ligowej drużyny. Dzięki temu kibic może spędzić z tenisem stołowym praktycznie cały dzień. Podczas meczów organizujemy dla publiczności losowania nagród, a na ten sezon przygotowaliśmy również pewną nowość. Na razie nie chcemy jeszcze zdradzać szczegółów i niech to pozostanie niespodzianką. Nie zabraknie również transmisji na żywo. Mecze I ligi nadal będzie można śledzić w naszych mediach społecznościowych.
- Województwo zachodniopomorskie awansowało w Polsce z czternastego miejsca na jedenaste. Kogo oprócz was można pochwalić za ten wynik?
- Awans województwa zachodniopomorskiego w klasyfikacji ogólnopolskiej jest jednym z naszych największych sukcesów ostatnich lat. To jednak nie jest sukces jednego klubu, a efekt pracy całego środowiska. W ostatnim czasie bardzo mocno postawiliśmy na integrację klubów i szkolenie młodzieży. Po kilku latach przerwy wróciły między innymi zgrupowania kadry wojewódzkiej, organizowane zarówno podczas ferii zimowych, jak i wakacji. Zawodnicy z różnych klubów mogą wspólnie trenować, porównywać swój poziom i zobaczyć, nad jakimi elementami powinni pracować po powrocie do swoich macierzystych klubów. Dzięki temu całe województwo zaczyna funkcjonować bardziej jak jedna sportowa drużyna. Bardzo cieszy nas również wzrost liczby najmłodszych zawodników. Dobrym przykładem jest pierwszy w tym sezonie turniej kwalifikacyjny żaków, w którym wystartowało 33 chłopców i 15 dziewcząt. Rok wcześniej było to odpowiednio 13 chłopców i 11 dziewczynek. To pokazuje skalę zmiany. Na szczególne słowa uznania zasługują kluby prowadzące systematyczną pracę z dziećmi i młodzieżą, a są to zespoły z Połczyna-Zdroju, Łaska, Stepnicy, Czaplinka czy Szczecina. Widać, że całe województwo nabiera sportowej werwy. Natomiast rolą Zachodniopomorskiego Związku Tenisa Stołowego jest stworzenie im jak najlepszych warunków do rozwoju, integrowanie środowiska oraz pokazanie klubom i trenerom, że ich codzienna praca jest zauważana i doceniana. ©℗ (PR)
Skład Griffin's-Spinna sezon 2026/2027: Kamil Nalepa, Łukasz Jarocki, Arkadiusz Żuk, Bartosz Dobrowolański, Kamil Kiljanek, Dawid Kosiński, Łukasz Koper, Szymon Koper, Kryspin Szymanowski, Dawid Wajda, Adam Woźniak, Niemiec Dauud Cheaib, Słoweniec Peter Hribar, Irańczyk Milad Abedinian.