Szczecinian czekały dwa kolejne dalekie wyjazdy i chcieli rozegrać oba pojedynki podczas jednego weekendu, co udało się logistycznie załatwić, a pełni szczęścia dopełnił komplet zwycięstw po emocjonujących spotkaniach.
I liga tenisistów stołowych: DEKORGLASS II Działdowo - GRIFFIN'S-SPIN Szczecin 4:6
GRIFFIN'S-SPIN: Kamil Nalepa 2, Łukasz Jarocki 2, Kamil Nalepa/Bartosz Dobrowolański 1, Arkadiusz Żuk/Łukasz Jarocki 1
I liga tenisistów stołowych: UKSTS ÓSEMKA Białystok - GRIFFIN'S-SPIN Szczecin 4:6
GRIFFIN'S-SPIN: Kamil Nalepa 2, Arkadiusz Żuk 2, Łukasz Jarocki 2
W pierwszym meczu komplet punktów wywalczyli Nalepa i Jarocki, wygrywając zarówno pojedynki indywidualne, jak i triumfując w deblu, a w Białymstoku po dwa oczka zaliczyli wcześniej wymienieni Szczecinianie oraz Żuk, natomiast w deblach lepsi okazali się gospodarze.
- Oba spotkania zakończyły się naszymi skromnymi zwycięstwami w identycznych rozmiarach, ale przebieg zawodów był całkiem odmienny, bo w Działdowie rozpoczęliśmy od dwóch przegranych partii, ale po kolejnych sześciu wygranych bojach, zapewniliśmy sobie końcowy sukces, natomiast drugi mecz zaczął się od naszego prowadzenia 3:1, lecz po przegranych deblach mecz się na nowo otworzył, więc do końca w singlach musieliśmy walczyć, by doprowadzić do triumfu - powiedział grający trener szczecińskiego klubu K. Nalepa. - Zagraliśmy na wyczerpującym wyjeździe w polskim, skromnym 4-osobowym składzie, bo nie widzieliśmy sensu sięgania po zagraniczne wzmocnienia, gdyż utrzymanie mamy praktycznie zapewnione i możemy na spokojnie podchodzić do kolejnych ligowych meczów. Realnie oceniając nie mamy szans na I miejsce i walkę o ekstraklasowy awans, a tytuł I-ligowego wicemistrza nie daje w tym sezonie szans na dostanie się do najwyższej klasy rozgrywkowej, więc gramy sobie teraz na przysłowiowym luzie.
Gryffin's-Spin zajmuje obecnie 4. miejsce z dorobkiem 15 punktów tracąc sześć oczek do lidera i trzy do wicelidera. ©℗ (mij)