sobota, 21 lipca 2018.
Strona główna > Sport > Tenis. Gasquet nie zawiódł i wygrał

Tenis. Gasquet nie zawiódł i wygrał

Tenis. Gasquet nie zawiódł i wygrał
Data publikacji: 2017-09-17 15:42
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-17 15:51
Wywietleń: 858 292671

Rozstawiony z "jedynką" Francuz Richard Gasquet w dwóch zaciętych, zakończonych tie-breakami setach pokonał turniejową "dwójkę" Niemca Floriana Mayera 7:6 (7-3), 7:6 (7-4) w finale tenisowego challengera Pekao Szczecin Open. Notowany na 30. miejscu w rankingu ATP Francuz jest najwyżej notowanym zwycięzcą szczecińskiej imprezy.

Finał 25. edycji szczecińskiego challengera był wyjątkowy. Dopiero po raz trzeci w meczu o tytuł zmierzyli się zawodnicy rozstawieni z dwoma najwyższymi numerami. Poprzednio stało się to w 2008 r., gdy Albert Montanes grał z Florentem Serrą oraz w 2014 r., kiedy w finale zagrali dwaj Niemcy Jan Lennard Struff i Dustin Brown. W obu przypadkach wygrywały turniejowe dwójki: Serra i Brown. Tylko raz w dotychczasowej historii challengera w Szczecinie wygrał tenisista rozstawiony z numerem pierwszym – Chilijczyk Nicolas Massu w 2003 r.

Gasquet był kreowany na największą gwiazdę turnieju. Kiedy pierwszy i dotychczas jedyny raz przyjechał do Szczecina, miał 18 lat. Odpadł już w pierwszej rundzie, a potem zrobił światową karierę. Był siódmą rakietą świata w 2007 r. Wygrał 14 turniejów rangi ATP World Tour. Trzykrotnie grał w półfinałach wielkoszlemowych (Wimbledon 2007 i 2015, US Open 2013).

Siedem lat przerwy

Ostatni raz w turnieju rangi challenger grał ponad siedem lat temu i w Szczecinie zastanawiano się, na ile serio potraktuje Pekao Szczecin Open. Francuz już w pierwszym dniu zapowiedział, że przyjechał tu wygrać turniej, potrzebuje gry i że jest to dla niego jednorazowy występ w challengerze.

Łatwo nie miał, bo w ćwierćfinale z Guido Andreozzim musiał bronić piłkę meczową. Mayer, jest mniej utytułowany od francuskiego rywala, ale to także uznana postać w tenisowym świecie. W 2011 r. zajmował 18. miejsce w rankingu ATP. Wygrał dotychczas dwa turnieje ATP World Tour - na trawie w Halle w 2016 r i na ceglanej mączce w Bukareszcie w 2011.

Dwukrotnie był ćwierćfinalistą Wimbledonu (2004 i 2012). Ponadto ma na koncie kilkanaście wygranych challengerów, w których występuje znacznie częściej od Gasqueta. W Szczecinie zagrał jednak także dopiero po raz drugi. Poprzednio w 2009 r. w ćwierćfinale przegrał z Oscarem Hernandezem. W Pekao Szczecin Open dwukrotnie grał trzysetowe pojedynki - w pierwszej rundzie z Glebem Saharowem z Francji i w półfinale z Jurgenem Zoppem z Estonii. W ćwierćfinale wyeliminował Jerzego Janowicza.

Prowadzenie Mayera

Pojedynek finałowy rozpoczął się lepiej dla Niemca. Już w trzecim gemie przełamał serwis Gasqueta, zaskakując Francuza dropszotami i smeczem dającym mu przewagę gema. Utrzymał ją do stanu 5:4, kiedy zaczął szwankować mu pierwszy serwis i mecz się wyrównał. Gasquet ostatnie gamy pierwszej partii grał pewniej, co udowodnił w tie-breaku, który rozpoczął się od prowadzenia Francuza 4-0. Niemiec nie zdołał odrobić strat.

- Kiedy zdołałem przełamać serwis Floriana i wyrównać wynik seta, dodało mi to pewności siebie – przyznał Gasquet po meczu. - Żałuję tej szansy, gdy mogłem rozstrzygnąć seta na 6:4. Jeśli przegrywa się takiego gema z Gaquetem, to później trudno jest odrobić stratę – stwierdził Mayer.

Druga partia była odwrotnością pierwszej. Gasquet szybko wypracował sobie przewagę breaka, ale Niemiec odrobił stratę w 10. gemie i znów o wszystkim decydował tie-break. Tym razem Mayer objął prowadzenie 2:0, ale ostatecznie stabilniej grający Francuz zdołał wygrać i tę partię.

- Cieszę się, że wygrałem ten finał i to w dwóch partiach, zwłaszcza, że już w ćwierćfinale tego turnieju byłem w opresji. Te wygrane ze Szczecina dają mi pewności siebie. Chciałem tu wrócić do gry i jestem przekonany, że w następnych turniejach będę kontynuował zwycięską passę. Najbliższy turniej rozegram w Metz – powiedział Gasquet i dodał, że nie zamierza zmieniać planów sprzed przyjazdu do Szczecina i będzie to jedyny jego turniej rangi challengera.

Przeprowadzka do Metz

Do Metz wybiera się też finałowy rywal Gasqueta.

- W Szczecinie zagrałem pięć dobrych mecz. Pokonałem niezłych zawodników, więc jestem zadowolony ze swojej postawy. W finale przegrałem z Gasquetem, ale to rywal z absolutnie najwyższej półki. Wolałbym o tytuł mistrzowski tutaj zagrać z kimś innym. Może wtedy wygrałbym ten turniej – zaznaczył Niemiec.

Zwycięzca finału zdobył w Szczecinie 125 pkt do rankingu ATP i 18 290 euro nagrody. Mimo to, w poniedziałkowym rankingu ATP nadal będzie plasował się na 30. miejscu. Mayer za finał otrzyma 75 pkt i 10 770 euro nagrody i powinien awansować z 69. na 62. miejsce. (pap)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
19
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Józef Miszczuk
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy