Trzecia kolejka popularnej Toyota SLS była zdecydowanie najciekawsza i wywróciła układ sił od ekstraklasy po niższe grupy rozgrywkowe. 72 uczestników stawiło się w Squash Zone Club i rywalizowało o kolejne ligowe zwycięstwa.
Michał Kotermański zaczął sezon od drugiej grupy i nie wywalczył awansu w premierowej rundzie. Drugie podejście okazało się skuteczne i w sobotę mógł wreszcie rywalizować z czołówką Szczecina. Większa presja podziałała na niego motywująco i po imponującej serii ośmiu zwycięstw, uległ jedynie faworytowi grupy Piotrowi Chomickiemu. Nie był to jednak koniec niespodzianek, bo kolejną sprawił występujący z dziką kartą Mateusz Śmigielski. Popularny Mati zagrał doskonałe spotkania z bezpośrednimi rywalami o podium Radosławem Flaszą i Kacprem Podkalickim. Oba rozstrzygnął na swoją korzyść minimalną różnicą punktów.
W drugiej grupie z formą wystrzelił Patryk Zawadzki i jako jedyny odniósł siedem zwycięstw w tej grupie. O ile Zawadzki ma już za sobą występy w najwyższej grupie rozgrywkowej, to kolejny gracz na podium Artur Pietrzyk zadebiutuje na tym poziomie rozgrywek. Podopieczny Filipa Jaroty w bezpośrednim starciu pokonał Marcina Bucholca i dzięki temu stanął na podium o jeden stopień wyżej.
Trzecia grupa zdecydowanie pod dyktando ligowych weteranów Radosławowie Białowolski i Cieśluk oraz Cezary Sierant zostawili w tyle konkurencję. Bardzo udany powroty do rozgrywek odnotowali Michał Kozłowski i Kamil Tychowski. Pierwszy z ich, grający sponsor rozgrywek zwyciężył grupę 4-tą, drugi był najmocniejszy w grupie piątej. Czołowe „trójki" poszczególnych grup prezentują się zatem następująco$ (Ekstraklasa) Piotr Chomicki, Michał Kotermański, Mateusz Śmigielski; (G2) Patryk Zawadzki, Artur Pietrzyk, Marcin Bucholc; (G3) Radosław Białowolski, Radosław Cieśluk, Cezary Sierant; (G4) Michał Kozłowski, Adam Roźmiej, Andrzej Stelmach; (G5) Kamil Tychowski, Jarosław Kamzelski, Krzysztof Wąsik; (G6) Paweł Gawlik, Ivan Yarshou, Sławomira Suchorska; (G7) Adrian Budkiewicz, Damian Marcinkowski, Justyna Kalita.
Kolejna runda rozegrana zostanie w Squash Club na Modrej 80. Zapisy i informacje www.bo5.pl
Przy okazji tematu squasha warto wrócić do poprzedniego weekendu, bo w Poznaniu rozegrano pierwszy z ośmiu najważniejszych turniejów cyklu PZSq – Polish Squash Tour. W finale tej imprezy Szczecinianin Filip Jarota pokonał Jakuba Pytlowanego z Krakowa 15:13, 11:3, 12:10, rewanżując się mu za finał Mistrzostw Polski 2026. W półfinale Jarota pokonał też wielokrotnego mistrza Holandii Piëdro Schweertmana 11:9, 11:2, 7:11, 12:10. W równoległym turnieju kategorii A doskonale spisał się drugi z zawodników Squash Clubu Modra Michał Stawarski. Dopiero w ćwierćfinale został zatrzymany przez Lawrence Kuhn’a i ostatecznie zajął 6 miejsce turnieju.
(woj)