Czwartek, 15 października 2026 r. 
REKLAMA

Sporty motorowodne. Zabawa bez wielkich pieniędzy

Data publikacji: 14 października 2026 r. 23:10
Ostatnia aktualizacja: 14 października 2026 r. 23:43
Sporty motorowodne. Zabawa bez wielkich pieniędzy
Na warszawskich targach stoją zawodnicy Ślizgu, od lewej: Marta Gockowska, Krzysztof Gockowski i Adam Suszczyk. Fot. Ślizg  

W stolicy w Ptak Warsaw Expo odbywały się targi Poland Boat Show, równolegle zorganizowano imprezę Boat Technica, gdzie pokazano świat łodzi i wszystkiego, co służy ich budowie oraz użytkowaniu. To świat, który wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z rekreacją, a często także z luksusem, czyli 

jachty motorowe, wygodne pokłady, nowoczesne silniki i wyposażenie.

REKLAMA

Zaprezentowano tam jednak także inną stronę, czyli sport motorowodny, do którego nie potrzeba wielkiego jachtu ani wielkiego budżetu. Bo również wyścigi na wodzie mają swój stereotyp. Na myśl przychodzą łodzie klasy Formuła, specjalistyczny sprzęt, sponsorzy i kosztowne zaplecze. Podczas targów pokazano, że może być inaczej, prezentując Thundercata P-750, a mianowicie niewielki pneumatyczny katamaran, który nie służy wyłącznie do ścigania. Zamiast traktować fale jako przeszkodę, pozwala czerpać z nich frajdę. A gdy nie ma zawodów? Można po prostu wybrać się z rodziną na wodę albo na ryby. Sportowe emocje i rekreacja nie muszą oznaczać dwóch różnych łodzi.

W jednej z targowych hal stworzono Strefę Sportu Motorowodnego. Thundercat Racing Poland, Nawi Poland i Formula Future Team Poland zapraszały do poznania dwóch ścieżek tej samej pasji: P-750 dla dorosłych oraz Formuła Future dla dzieci i młodzieży. Stoisko powstało dzięki wsparciu Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego oraz Ptak Warsaw Expo.

Na Thundercacie P-750 podczas zawodów startuje dwuosobowa załoga. Pilot prowadzi łódź, a co-pilot, pracując ciężarem ciała, pomaga utrzymać ją w równowadze. Tu liczą się refleks, zgranie i wzajemne zaufanie. Choć z brzegu najbardziej widać prędkość, fale i efektowne zakręty, podstawą tej zabawy są trening i bezpieczeństwo.

Na targach można było przyjrzeć się łodziom z bliska, wejść do środka i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Filmy z zawodów, także te nagrane z pokładu, pokazywały wyścig z perspektywy załogi. O tym, jak zacząć, czego trzeba się nauczyć i jak przygotować się do pierwszych startów, opowiadali zawodnicy. Wśród nich był Adam Suszczyk ze Szczecińskiego Klubu Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego Ślizg, który wspólnie z Małgorzatą Mrówczyńską zdobył w 2025 roku wicemistrzostwo Europy w klasie P-750 Stock. Odwiedzający mogli więc porozmawiać o motorowodnych emocjach również z reprezentantem szczecińskiego klubu.

Wspólne stoisko pokazywało, że przygoda ze sportem motorowodnym może zacząć się na różnych etapach życia. Thundercat P-750 przyciągał dorosłych, a Formula Future otwierała świat rywalizacji na wodzie przed dziećmi i młodzieżą w wieku od 6 do 18 lat. Cel był wspólny: pokazać, że od oglądania wyścigów do pierwszego treningu jest bliżej, niż mogłoby się wydawać.

Ślizg zaprasza za tydzień, w sobotę 24 października o godz. 9 na swoją przystań przy Bulwarze Gdańskim 12, a szczególnie mile widziane są dzieci i młodzież, chcący spróbować swych sił w motorowodnej formule Future.

(oprac. mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA