niedziela, 17 listopada 2019.
Strona główna > Sport > Sportowy plebiscyt. Ponad 10 razy w dziesiątce

Sportowy plebiscyt. Ponad 10 razy w dziesiątce

Sportowy plebiscyt. Ponad 10 razy w dziesiątce
Data publikacji: 2019-11-07 16:39
Wywietleń: 418 426506

W roku 2019 plebiscyt sportowy „Kuriera Szczecińskiego” organizowany jest już po raz 66. Od roku 1954 przewinęło się kilka pokoleń sportowców, trenerów. Zmieniły się czasy, sposób postrzegania sportu wyczynowego, wokół sportu krążą duże pieniądze, ale wciąż najważniejsza pozostaje pasja.

Początkowo były problemy z regularnym przeprowadzaniem plebiscytu. W roku 1959 i w latach 1962 i 63 plebiscyt nie odbył się – dziś trudno określić z jakiego powodu. To były dopiero początki, więc można założyć, że nie zawsze organizacyjnie zdołano podołać przedsięwzięciu.

Nie zawsze też w plebiscycie głosowano na najlepszych trenerów. Poza wymienionymi latami jeszcze w premierowej edycji i w latach 1964 i 65 nie wybieraliśmy najlepszych szkoleniowców regionu. Od roku 1966 nic już nie przeszkadzało w planowanej organizacji akcji, będącej jedną ze starszych i bardziej zacnych w naszym kraju.

Od roku 2013 kapituła plebiscytu przyznaje dodatkowe nagrody – przyznajemy tytuł dla najlepszego obcokrajowca, najlepszej drużyny, najlepiej zorganizowanej i prestiżowej imprezy, dla mecenasa sportu, sportowca niepełnosprawnego, dla osoby rozsławiającej region i miasto na arenie ogólnopolskiej, światowej.

Splendor i honor

Mimo że plebiscyt nie był przeprowadzany regularnie, to zachowano przez lata klasyczną formułę i skoro w roku 1954 odbył się po raz pierwszy, to w roku 2019 po raz 66. Wygrać plebiscyt na najlepszego sportowca regionu to był zawsze wielki splendor i honor. W szranki stawali sportowcy z różnych dyscyplin sportowych i choć nie zawsze się do tego przyznawali, to na pewno z wypiekami na twarzy oczekiwali na wyniki głosowania czytelników.

A te były różne, czasem zaskakujące i nieprzewidywalne. Nie zawsze triumfator prestiżowej imprezy cieszył się takim samym autorytetem wśród głosujących czytelników i kibiców. Przeważnie jednak było tak, że wyniki głosowań praktycznie pokrywały się z faktycznymi sportowymi osiągnięciami.

Dla sportowców to bardzo ważne, że prócz pochwał zebranych od dziennikarzy, trenerów, działaczy, są również hołubieni przez kibiców. To dla nich zdobywają medale, dla nich rywalizują i odnoszą zwycięstwa.

Kibice i czytelnicy w swoich głosowaniach byli surowymi arbitrami, ale bardzo sprawiedliwymi. Nie zawsze wygrywali sportowcy, którzy reprezentowali najbardziej popularną dyscyplinę sportu. Kibic potrafił oddzielić popularność od faktycznych sportowych osiągnięć. To dlatego piłkarze wygrywali zaledwie trzy razy, a rekordy bili kolarze i kajakarze.

65 lat minęło

Choć od pierwszego plebiscytu mija 65 lat, to wciąż jego popularność nie słabnie. Jego ogłoszenie zawsze odbywało się na uroczystych galach – w różnych miejscach i różnych okolicznościach. „Kurier” jako organizator zawsze chciał dodać imprezie rangi i powagi i to przez prawie siedem dekad mu się znakomicie udaje.

W historii plebiscytu było pięciu sportowców, którzy przynajmniej po dziesięć razy znajdowali się w gronie dziesięciu najlepszych sportowców. Absolutnym liderem i hegemonem pod tym względem jest Marek Kolbowicz. Wraz ze swoim partnerem z wioślarskiej osady Konradem Wasielewskim są jedynymi mistrzami olimpijskimi wywodzącymi się ze szczecińskiego klubu.

Prócz Kolbowicza przynajmniej dziesięć razy w gronie najlepszych sportowców znaleźli się: Ryszard Dawidowicz (11 razy) oraz Władysław Szuszkiewicz, Wojciech Matusiak i Damian Zieliński (po dziesięć razy). Szuszkiewicz i Zieliński w igrzyskach olimpijskich uczestniczyli po trzy razy.

Marek Kolbowicz po raz pierwszy trafił do wioślarstwa mając 15 lat.

– Kończyłem wówczas podstawówkę – wspomina M. Kolbowicz. – Do SP 1, gdzie uczęszczałem, przyszedł Robert Białkowski i namawiał chłopców do przyjścia na trening. Skorzystałem z okazji i zostałem w wioślarstwie na dobre.

Do wioseł po podstawówce

Kolbowicz przez pierwsze cztery lata był zawodnikiem Czarnych Szczecin. Wtedy opiekował się nim właśnie Robert Białkowski. Wiele lat później obaj panowie wciąż utrzymywali kontakty, a Kolbowicz nigdy nie zapomniał o swoim pierwszym trenerze.

– Te kontakty nawet się nieco zacieśniły – mówi M. Kolbowicz.

Ryszard Dawidowicz w swojej życiowej formie znajdował się w roku 1984, kiedy Polska zbojkotowała Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles. Wygrał wtedy nasz plebiscyt, prezentował się doskonale. Wieloletnie przygotowania, wyrzeczenia i nadzieje sportowców zostały zniweczone w jednym momencie. Polityka ze sportem obeszła się okrutnie i bez pardonu.

Ryszard Dawidowicz, Marian Turowski, Andrzej Sikorski i Ryszard Konkolewski byli wychowankami legendarnego Waldemara Mosbauera. Szczeciński szkoleniowiec przygotowywał swoich mistrzów do wielkich wyczynów. Wszyscy byli świadomi szansy, jaka przed nimi się otwiera.

– Rysiek Dawidowicz w wyścigu na 4 km na dochodzenie miał w tamtym czasie praktycznie tylko jednego konkurenta na świecie, słynnego Umarasa z Litwy, reprezentującego ZSRR – mówi W. Mosbauer. – Obaj spotkali się w półfinale wyścigu w Igrzyskach Dobrej Woli w Moskwie i minimalnie wygrał rywal. Wszyscy mówili, że był to przedwczesny finał i nieoficjalny wyścig o miano najlepszego torowca na świecie. Szkoda tylko, że nie działo się to na igrzyskach.

Ryszard Dawidowicz z Marianem Turowskim, Andrzejem Sikorskim i Stępniewskim z Żyrardowa byli też faworytami rywalizacji na 4 km drużynowo. Swoją klasę potwierdzili dopiero rok po igrzyskach, kiedy w mistrzostwach świata wywalczyli tytuł wicemistrzów świata.

– Dawidowicz w roku 1984 był krótko rekordzistą świata – kontynuuje Mosbauer. – Szczecińscy kolarze wygrywali wiele prestiżowych wyścigów na całym świecie – w Danii, Kolumbii, we Włoszech. Światowy specjalista w jeździe godzinnej – Francesco Moser uznawał ich za swoich najgroźniejszych konkurentów. ©℗ 

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser 

Klasyfikacja punktowa

Sumując wszystkie zdobyte punkty w historii sportowych plebiscytów „Kuriera” według klucza: za 1. miejsce – 10 punktów, za 2. miejsce – 9 punktów itd., to absolutnym plebiscytowym hegemonem jest Marek Kolbowicz, który aż 18 razy znajdował się w gronie 10 najlepszych sportowców i zgromadził łącznie 168 punktów. Oto czołówka najlepszych sportowców w historii plebiscytu „Kuriera”:

1. Marek Kolbowicz    168 (18)
2. Ryszard Dawidowicz    87 (11)
3. Władysław Szuszkiewicz    75 (10)
4. Wojciech Matusiak    74 (10)
5. Damian Zieliński    69 (10)
6. Zbysław Zając    65 (8)
7. Monika Pyrek    62 (7)
8. Konrad Wasielewski    59 (7)
9. Andrzej Sikorski    55 (9)
10. Janusz Brzozowski    47 (9)
      Stefan Lewandowski    47 (5)
12. Czesław Polewiak    46 (8)
      Kazimierz Krzyżański    46 (5)
14. Piotr Lisek    45 (5)
15. Władysław Wojtakajtis    43 (6)
16. Wiesław Maniak    42 (5)
17. Ryszard Konkolewski    41 (7)
      Andrzej Mąkowski    41 (5)
19. Przemysław Stańczyk    39 (7)
20. Rajmund Zieliński    38 (5)
      Daniel Jędraszko    38 (4)

 

Sportowcy roku

1954 – Edmund Potrzebowski   
1955 – Stefan Lewandowski    
1956 – Stefan Lewandowski   
1957 – Zbysław Zając  
1959 – Stefan Lewandowski  
1960 – Zbysław Zając       
1961 – Janusz Orzepowski    
1964 – Wiesław Maniak       
1965 – Wiesław Maniak    
1966 – Wiesław Maniak     
1967 – Wiesław Maniak      
1968 – Władysław Szuszkiewicz       
1969 – Wojciech Matusiak    
1970 – Wojciech Matusiak     
1971 – Jadwiga Wilejto       
1972 – Władysław Szuszkiewicz       
1973 – Wojciech Matusiak      
1974 – Czesław Polewiak      
1975 – Henryk Wawrowski      
1976 – Kazimierz Jaworski     
1977 – Iwona Wejksza       
1978 – Andrzej Mąkowski       
1979 – Janusz Brzozowski      
1980 – Andrzej Mąkowski      
1981 – Ryszard Konkolewski      
1982 – Ryszard Konkolewski       
1983 – Adam Kensy      
1984 – Ryszard Dawidowicz     
1985 – Andrzej Sikorski    
1986 – Kazimierz Krzyżański       
1987 – Kazimierz Krzyżański       
1988 – Ryszard Dawidowicz       
1989 – Andrzej Sikorski      
1990 – Jan Wiczewski       
1991 – Ryszard Dawidowicz      
1992 – Dariusz Adamczuk       
1993 – Marek Kolbowicz       
1994 – Dariusz Koszykowski       
1995 – Marek Kiełbasa       
1996 – Dorota Staszewska      
1997 – Daniel Jędraszko      
1998 – Marek Kolbowicz      
1999 – Daniel Jędraszko      
2000 – Paweł Baraszkiewicz       
2001 – Agnieszka Rylik       
2002 – Marek Kolbowicz       
2003 – Marek Kolbowicz      
2004 – Damian Zieliński       
2005 – Monika Pyrek       
2006 – Kolbowicz – Wasielewski    
2007 – Kolbowicz – Wasielewski      
2008 – Kolbowicz – Wasielewski     
2009 – Monika Pyrek      
2010 – Monika Pyrek      
2011 – Piotr Szumiło       
2012 – Renata Pliś       
2013 – Michał Materla       
2014 – Damian Zieliński      
2015 – Piotr Lisek      
2016 – Agnieszka Skrzypulec      
2017 – Agnieszka Skrzypulec        
2018 - Piotr Lisek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
7
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie