niedziela, 24 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Tytuł w 30 urodziny

Siatkówka. Tytuł w 30 urodziny

Siatkówka. Tytuł w 30 urodziny
Data publikacji: 2016-04-28 22:07
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-29 14:18
Wywietleń: 864 131527

Trener siatkarek Chemika Police przyznał, że o zdobyciu trzeciego z rzędu mistrzostwa Polski zadecydowała w dużej mierze świetna atmosfera w jego zespole.

- Między nami była chemia, a dziewczyny skoczyłyby za sobą w ogień. – podkreślił Jakub Głuszak, który e czwartek obchodził 30 urodziny.

W finałowej rywalizacji obrończynie tytułu okazały się lepsze od PGE Atomu Trefl. Po dwóch wygranych w Szczecinie 3:1 i 3:0 policzanki triumfowały w Sopocie w trzecim meczu 3:0.

- Jadąc na to spotkanie zapytałem dziewczyny, czy widziały decydujący mecz Zaksy z Asseco Resovią oraz ceremonię medalową. Kiedy odpowiedziały, że tak, to od razu zaznaczyłem, że chcę zobaczyć to podium już w czwartek, ale z ich twarzami i razem cieszyć się z tytułu. - dodał Głuszak.

Siedem meczów - siedem zwycięstw

Policzanki wygrały co prawda w tym sezonie siedem meczów z sopockim zespołem, ale szkoleniowiec Chemika podkreślił, że finał play off nie był dla jego drużyny spacerkiem.

- Powiem więcej. To były bardzo ciężkie, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym mecze, a finał kosztował nas sporo zdrowia. Byliśmy nastawieni, aby kwestię złotego medalu rozstrzygnąć w trzech spotkaniach, bo obie drużyny były już zmęczone długim sezonem. Ta rywalizacja to była wojna nerwów, która przypominała sinusoidę i nie wiadomo jak potoczyłyby się kolejne spotkania. W prawie każdym secie zarówno Atom jak i my notowaliśmy wzloty i upadki, dlatego bardzo chcieliśmy wygrać pierwszą partię, bo to dało nam psychologiczną przewagę. - wyjaśnił.

Świetna atmosfera

Szkoleniowiec mistrzyń Polski uważa, że o sukcesie jego zespołu w dużej mierze zadecydowała świetna atmosfera.

- Jeśli w Zaksie powiedzieli, że w ich drużynie panowała chemia, to ja mogę zapewnić, że w naszej ekipie też jej nie brakowało. Współpraca układała się znakomicie. Był wyjątkowy klimat, który pomagał nam wygrywać mecze. Dziewczyny skoczyłyby za sobą w ogień i wszystkie pomagały sobie na parkiecie. Nam również starały się podpowiadać różne rzeczy, bo trenerzy zza linii bocznej wszystkiego nie są w stanie dostrzec. - skomentował.

Głuszak przejął ekipę z Polic pod koniec lutego po Giuseppe Cuccarinim, który odszedł po odpadnięciu w pierwszej rundzie play off Ligi Mistrzyń z Fenerbahce Stambuł. W dniu swoich 30. urodzin miał okazję świętować pierwszy tytuł mistrza Polski.

- Lepszego prezentu nie mogłem sobie wyobrazić. Nie ukrywam, że miałem tremę obejmując zespół, ale gdybym się nie bał, nie podjąłbym się tego zadania. Postawiono nam przecież dwa najwyższe w tym momencie do wykonania zadania, czyli triumf w krajowym pucharze oraz obronę mistrzowskiego tytułu. Wspólnie ze sztabem szkoleniowym podjęliśmy decyzję, że stawimy czoło tym wyzwaniom i bardzo się cieszę, że udało nam się zrealizować oba cele. Jaka będzie moja przyszłość? Zostaję w Chemiku na przyszły sezon. - podsumował Jakub Głuszak.

Komentarze

sceptyk
Kupić kilkanście gwiazd, płacić im bajoński szmal i majster musi być. A pojadą na europejskie puchary i dupa blada
2016-04-29 11:44:15
ewa35
Gratulacje Kibicuje kazdemu meczowi dziewczynom z Polic Gratulacje d także dla trenera
2016-04-28 22:20:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy