Podczas nadchodzącego weekendu nastąpi inauguracja sezonu 2026/2027 Ligi Centralnej piłkarek ręcznych, a SPR Pogoń Szczecin uda się do Płocka, gdzie w sobotę o godz. 15 zmierzy się z tamtejszym SMS-em ZPRP I, z którego latem pozyskała dwie młode zawodniczki.
Tydzień później Szczecinianki po raz pierwszy w nowym sezonie zaprezentują się przed własną publicznością w hali SDS 2.0 i 19 września o godz. 17 podejmą Koronę Handball Kielce. Przygotowując się do sezonu, szczypiornistki z grodu Gryfa rozegrały 7 sparingów, uczestnicząc w dwóch turniejach i wygrywając zawody o Puchar Starosty Płockiego (po zwycięstwach nad Handball AZS AWF Warszawa 39:22 i MMKS Jutrzenką Płock 32:27) oraz wywalczając srebrny medal w turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Elbląga (wygrana z Energą Samborem Tczew 29:26 i przegrana w finale z superligowym Energa Startem Elbląg 33:40), a ponadto rozegrały dwumecz z występującym na tym samym szczeblu zespołem Piłka Ręczna Koszalin, zwyciężając w grodzie Gryfa 32:31 i ulegając na wyjeździe 32:33, a jeszcze dodatkowo wysoko pokonały u siebie Koronę Handball Kielce 33:23.
– Z jakim wyznaczonym zadaniem rozpoczynacie ligowe rozgrywki? – zapytaliśmy trenera Pogoni Oskara Serpinę.
– W drużynie wewnętrznie ustaliliśmy cele, ale lubimy ciszę i nie chcemy tego upubliczniać, zaś zawsze koncentrować będziemy się na najbliższym spotkaniu, a od początku chcemy nauczyć się wygrywania, bo to najważniejsze, ale oczywiście twardo stąpamy po ziemi… – odpowiedział szkoleniowiec.
– Przenosicie się z doskonale wam znanej hali przy ulicy Twardowskiego, do całkiem nowego SDS-u 2.0, gdzie praktycznie jeszcze nawet nie trenowaliście. Czy to nie odbije się na grze?
– Będziemy starali radzić sobie z tą przeprowadzką, ale dla zawodniczek jest to ogromna zmiana, bo przenoszą się do hali, gdzie nie trenowały, więc będą musiały od nowa opanować rzuty, nauczyć się kątów i znaleźć punkty odniesienia, czyli po prostu jak to się mówi, obrzucać bramki.
– Jak ocenia pan przedsezonowe gry kontrolne?
– Jestem zadowolony z meczów sparingowych, bo odnieśliśmy pięć zwycięstw, ponosząc jedynie dwie porażki, w tym jedną z występującym w Superlidze elbląskim Startem, po naprawdę fajnym i dość wyrównanym pojedynku, z rezultatem, który wstydu nie przynosi.
– Jakie zmiany zaszły latem w kadrze drużyny?
– Odeszła Amelia Worożańska, która już zdążyła zadebiutować w niemieckiej Bundeslidze w drużynie BSV Sachsen Zwickau, zaś Aleksandra Wiśniewska przeniosła się do Piłki Ręcznej Koszalin. Nie wiem jakie plany mają Dominika Roszkiewicz i Julia Niełacna, z którymi się rozstaliśmy, a Monika Koprowska na razie jest kontuzjowana. Pozyskaliśmy cztery nowe piłkarki, a są to: Milena Boryń z zespołu Enea Piłka Ręczna Poznań, Nadia Chodoń z MKS-u AZS UMCS Lublin oraz dwie zawodniczki z SMS-u ZPRP Płock I, czyli Lena Uścinowicz i Amelia Wiśniewska.
– Dziękujemy za rozmowę. ©℗
(mij)