Polscy siatkarze po dobrym, emocjonującym meczu, pokonali w finale mistrzostw naszego kontynentu Francuzów, broniąc złota z poprzedniej europejskiej imprezy i jednocześnie wywalczyli awans do igrzysk olimpijskich w Los Angeles.
Finał mistrzostw Europy siatkarzy: POLSKA - FRANCJA 3:1 (31:29, 25:19, 20:25, 25:16)
POLSKA: Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Bartłomiej Bołądź, Szymon Jakubiszak, Bartłomiej Lemański, Marcin Komenda, Jakub Popiwczak (libero) oraz Maksymilian Granieczny, Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk, Kewin Sasak
Pierwszy set finałowego pojedynku był najbardziej dramatyczny, a prowadzenie przechodziło raz na jedną, raz na drugą stronę, zaś kulminacja emocji miała miejsce w końcówce, gdy sędzia ogłosił porażkę Biało-Czerwonych 25:27. Selekcjoner Nikola Grbić wziął jednak challenge, czyli elektroniczny system wideoweryfikacji, który pozwala sprawdzić oraz zakwestionować decyzję sędziego za pomocą powtórek wideo i okazało się, że jeden z rywali dotknął siatki, więc wynik zmienił się na 26:26, a gra była kontynuowana, zaś po licznych setbolach, wojnę nerwów wygrali Polacy.
W drugiej partii podłamani Trójkolorowi nie potrafili podjąć walki i szybko doznali poważnych strat punktowych, ale w końcówce tej części gry zdołali nieco zmniejszyć rozmiary porażki. W trzecim secie nieco zdekoncentrowani Polacy oddali pole rywalom, którzy uzyskali sporą przewagę. Po wejściu na boisko Semeniuka udało się zmniejszyć rozmiary porażki, lecz tylko na krótko i Francuzi wygrali pięcioma punktami. W ostatnim secie zmobilizowani Biało-Czerwoni prowadzili od początku do końca i wysoko oraz w pełni zasłużenie zwyciężyli.
Najlepszym graczem mistrzostw został Leon, a do najlepszej szóstki ME wybrano oprócz niego, jeszcze Lemańskiego, Jakubiszaka i Popiwczaka, zaś za najlepszego trenera uznano Grbicia.
W meczu o brązowy medal nieoczekiwanie Finlandia pokonała Słowenię 3:0 (25:23, 25:20, 29:27). ©℗ (mij)