Zwycięska passa Chemika w Tauron Lidze zakończyła się na czterech meczach. W piątej kolejce rozpędzone Policzanki zatrzymał ŁKS. Łodzianki nie oddały Chemikowi nawet seta.
ŁKS Łódź – LOTTO Chemik Police 3:0 (25:17, 25:21, 25:22)
Chemik: Natalia Mędrzyk, Dominika Ziołnowska, Oliwia Sieradzka, Julia Orzoł, Maja Koput, Pola Janicka, Agata Nowak (libero) oraz Wiktoria Przybyło, Agata Milewska, Julia Bogucka (libero), Lilianna Wójcik, Magdalena Bagniak, Katarzyna Partyka.
Dla niepokonanych do tej pory Policzanek występ w Łodzi był zimnym prysznicem. W I secie ŁKS zaczął szybko budować przewagę. Liderkami w ofensywie tradycyjnie już były Elles Dambrik i Suvi Kokkonen, z kolei po stronie gości tym razem brakowało skuteczności Oliwii Sieradzkiej i Julii Orzoł. Maja Koput dobrze spisywała się w bloku, ale w ataku miała problemy z kończeniem piłek.
Trochę lepiej wyglądał LOTTO Chemik w drugiej partii, ale i tym razem jedynie do czasu. Było wprawdzie jeszcze 15:16 po błędzie Suvi Kokkonen, ale w kolejnych akcjach gospodynie udowodniły, że są tego dnia lepszą drużyną. Trener Przemysław Kawka próbował zmienić obraz gry, wprowadzając na rozegranie Katarzynę Partykę, ale i to niewiele dało.
W III secie znów zaczęło się od przewagi ŁKS. Policzanki na moment odrobiły straty, ale potem było 9:5 dla Łodzianek. Po bloku Natalii Mędrzyk i kończącym długą wymianę ataku Julii Orzoł przewaga Łodzianek stopniała do dwóch punktów. Skuteczne kontrataki Suvi Kokkonen i Elles Dambrink oraz blok na środku Magdaleny Jurczyk nie pozostawiły jednak złudzeń, bo gospodynie miały aż sześć piłek meczowych. Drużyna gości obroniła aż cztery kolejne, ale przy piątej próbie Elles Dambrink zakończyła mecz. Holenderka zdobyła w tym spotkaniu 15 punktów, Suvi Kokkonen 16, ale nagroda MVP trafiła do rozgrywającej, Karli Antunović, dla której to pierwsze takie wyróżnienie w TAURON Lidze Kobiet. (woj)