poniedziałek, 16 lipca 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Chemik w czwartek gra o mistrzostwo

Siatkówka. Chemik w czwartek gra o mistrzostwo

Siatkówka. Chemik w czwartek gra o mistrzostwo
Data publikacji: 2016-04-27 12:39
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-27 12:39
Wywietleń: 817 131210

Jednego zwycięstwa brakuje Chemikowi do zdobycia trzeciego z rzędu mistrzostwa Polski.

- Policzanki jeszcze nie wygrały. Aby je powstrzymać, musimy zacząć grać swoją siatkówkę. – oceniła przed czwartkowym meczem środkowa PGE Atomu Trefl Sopot Zuzanna Efimienko.

Po dwóch meczach finału play off obrończynie tytułu prowadzą 2:0 – w pierwszym spotkaniu wygrały w Szczecinie 3:1, natomiast w drugim zwyciężyły 3:0.

- Dwie wygrane to spora zaliczka, ale Chemik jeszcze nie wywalczył mistrzostwa, zatem wszystko jest do zdobycia i do ugrania. Przed czwartkowym meczem w Sopocie musimy głównie odbudować się mentalnie oraz zaczął grać wreszcie swoją siatkówkę, bo do tej pory w ogóle tego nie robiłyśmy. - stwierdziła Efimienko.

Z kolei Justyna Łukasik podkreśliła, że jej drużyna musi poprawić głównie jeden element.

- Nasza gra bazuje na dobrej zagrywce. Kiedy szwankuje, nie jesteśmy w stanie nawiązać wyrównanej walki. Jeśli znowu stanie się ona naszym atutem, powinno być dobrze. – oceniła kolejna środkowa sopockiego zespołu.

W tym sezonie sopocianki nie wygrały z Chemikiem żadnego z sześciu spotkań – poza dwoma meczami finału play off wicemistrzynie kraju uległy najpierw 0:3 w Zawierciu w spotkaniu o Superpuchar Polski, następnie w fazie zasadniczej ekstraklasy przegrały na wyjeździe 1:3 oraz 2:3 we własnej hali, natomiast w Kaliszu w finale Pucharu Polski poniosły porażkę 1:3.

- Dwa poprzednie mecze pokazały, że nasza gra wymaga sporej poprawy, ale gdybym nie wierzyła, że jesteśmy w stanie pokonać Chemika, nie wybiegłabym w czwartek na parkiet. - skomentowała przyjmująca Atomu Maret Balkestein-Grothues.

Szansę na przełamanie tej kiepskiej passy wicemistrzynie Polski będą miały w czwartek o godzinie 18 w Ergo Arenie. Tylko triumf pozwoli im pozostać w grze, natomiast wygrana policzanek zakończy rywalizację. W przypadku zwycięstwa gospodyń czwarte finałowe spotkanie rozpocznie się w piątek w Sopocie także o 18.

- Dwie wygrane to olbrzymia zaliczka rywalek przed meczami u nas. Wiem, że kilka razy, po zmianie gospodarza, drugi zespół wyrównywał stan finałowej rywalizacji, uważam jednak, że teraz wygląda to trochę inaczej. Z pełnym szacunkiem do drużyn z poprzednich sezonów, ale nie były one tak silne jak obecnie Chemik. Nie powiem oczywiście, że nie da się wygrać z ekipą z Polic, bo to nie jest prawda, ale w znacznej mierze zależy to od dyspozycji dnia mojego zespołu. Musimy też zagrać całą drużyną. - podsumował trener PGE Atomu Trefl Lorenzo Micelli.

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy