Polickie siatkarki przerwały serię czterech kolejnych zwycięstw, choć pierwszy set na drugim krańcu Polski dawał nadzieję, że może być kolejna wygrana...
Tauron Liga siatkarek: BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - LOTTO CHEMIK Police 3:1 (21:25, 25:23, 27:25, 15:15)
CHEMIK: Natalia Mędrzyk, Julia Orzoł, Weronika Gierszewska, Katarzyna Partyka, Adrianna Rybak-Czyrniańska, Kinga Różyńska, Agata Nowak (libero) oraz Julia Hewelt, Maja Koput, Wiktoria Przybyło, Matylda Grabowska, Anna Dorywalska
Początek pierwszej partii był wyrównany, ale bielszczankom udało się objąć 3-punktowe prowadzenie, lecz podopieczne trenera Dawida Michora szybko zniwelowały straty i popisując się bardzo dobrą skutecznością w ataku, uzyskały pięć punktów prowadzenia i spokojnie „dowiozły" korzystny wynik. W drugim secie Chemik objął 4-punktowe prowadzenie, ale chwila przestoju i strata sześciu punktów z rzędu doprowadziła do tego, że to miejscowe były górą. Policzanki zmobilizowały się jednak i mozolnie odzyskiwały przewagę, która ponownie wynosiła cztery oczka. BKS zdołał jednak doprowadzić do remisu 22:22, a w końcówce był minimalnie lepszy i zwyciężył.
Najdramatyczniejszy był trzeci set, w którym zespół z Bielska-Białej nieznacznie dominował, ale drużyny z Polic kilkakrotnie powracała do gry, a często obie ekipy zdobywały punkty seriami. Chemik wyciągnął ze stanu 13:16 na 16:16, a po chwili na świetlnej tablicy widniało znowu 3-punktowe prowadzenie gospodyń 20:17, ale była to tylko ułuda, bo szkoleniowiec z Polic wziął challenge, zaś po obejrzeniu spornej sytuacji przez sędziów na monitorze, okazało się, iż ostatni punkt należał się przyjezdnym i skorygowano rezultat na 19:18. Wkrótce zrobiło się po 19, po chwili bielszczanki prowadziły 22:19, a kolejne trzy punkty były dziełem siatkarek zachodniopomorskich i znów był remis. W końcówce, granej na przewagi, policzanki obroniły kilka setboli, ale ostatecznie poległy i podłamane takim obrotem wydarzeń, praktycznie bez walki przegrały ostatniego seta.
Kolejny mecz Chemik rozegra w środę o godz. 18 w Łodzi z wiceliderkami tabeli, czyli PGE Budowlanymi, ale nie będzie to ligowa potyczka, tylko ćwierćfinał Pucharu Polski. Dodajmy, że kluby te zmierzą się niedługo, bo 26 stycznia o godz. 19, w szczecińskiej Enea Arenie, w pojedynku o punkty Tauron Ligi. ©℗ (mij)