Sobota, 17 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Siatkówka. Chemik przerwał świetną serię

Data publikacji: 17 stycznia 2026 r. 17:41
Ostatnia aktualizacja: 17 stycznia 2026 r. 17:42
Siatkówka. Chemik przerwał świetną serię
Fot. Stanisław ZYBLEWSKI  

Polickie siatkarki przerwały serię czterech kolejnych zwycięstw, choć pierwszy set na drugim krańcu Polski dawał nadzieję, że może być kolejna wygrana...

REKLAMA

Tauron Liga siatkarek: BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - LOTTO CHEMIK Police 3:1 (21:25, 25:23, 27:25, 15:15)

CHEMIK: Natalia Mędrzyk, Julia Orzoł, Weronika Gierszewska, Katarzyna Partyka, Adrianna Rybak-Czyrniańska, Kinga Różyńska, Agata Nowak (libero) oraz Julia Hewelt, Maja Koput, Wiktoria Przybyło, Matylda Grabowska, Anna Dorywalska

Początek pierwszej partii był wyrównany, ale bielszczankom udało się objąć 3-punktowe prowadzenie, lecz podopieczne trenera Dawida Michora szybko zniwelowały straty i popisując się bardzo dobrą skutecznością w ataku, uzyskały pięć punktów prowadzenia i spokojnie „dowiozły" korzystny wynik. W drugim secie Chemik objął 4-punktowe prowadzenie, ale chwila przestoju i strata sześciu punktów z rzędu doprowadziła do tego, że to miejscowe były górą. Policzanki zmobilizowały się jednak i mozolnie odzyskiwały przewagę, która ponownie wynosiła cztery oczka. BKS zdołał jednak doprowadzić do remisu 22:22, a w końcówce był minimalnie lepszy i zwyciężył.

Najdramatyczniejszy był trzeci set, w którym zespół z Bielska-Białej nieznacznie dominował, ale drużyny z Polic kilkakrotnie powracała do gry, a często obie ekipy zdobywały punkty seriami. Chemik wyciągnął ze stanu 13:16 na 16:16, a po chwili na świetlnej tablicy widniało znowu 3-punktowe prowadzenie gospodyń 20:17, ale była to tylko ułuda, bo szkoleniowiec z Polic wziął challenge, zaś po obejrzeniu spornej sytuacji przez sędziów na monitorze, okazało się, iż ostatni punkt należał się przyjezdnym i skorygowano rezultat na 19:18. Wkrótce zrobiło się po 19, po chwili bielszczanki prowadziły 22:19, a kolejne trzy punkty były dziełem siatkarek zachodniopomorskich i znów był remis. W końcówce, granej na przewagi, policzanki obroniły kilka setboli, ale ostatecznie poległy i podłamane takim obrotem wydarzeń, praktycznie bez walki przegrały ostatniego seta.

Kolejny mecz Chemik rozegra w środę o godz. 18 w Łodzi z wiceliderkami tabeli, czyli PGE Budowlanymi, ale nie będzie to ligowa potyczka, tylko ćwierćfinał Pucharu Polski. Dodajmy, że kluby te zmierzą się niedługo, bo 26 stycznia o godz. 19, w szczecińskiej Enea Arenie, w pojedynku o punkty Tauron Ligi. ©℗ (mij)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA