poniedziałek, 16 lipca 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Chemik gra o kolejny tytuł

Siatkówka. Chemik gra o kolejny tytuł

Siatkówka. Chemik gra o kolejny tytuł
Data publikacji: 2017-10-15 09:54
Wywietleń: 978 296803

Siatkarki Chemika zainaugurują w niedzielę nowy sezon w Lidze Siatkówki Kobiet. Mistrzynie Polski po trzech sezonach występów w szczecińskiej Azoty Arenie wracają do Polic. Swoje mecze rozgrywać będą w hali Zespołu Szkół im. Łukasiewicza przy ul. Siedleckiej. Obiekt może pomieścić maksymalnie 1200 kibiców.

Chemik w przerwie między rozgrywkami dokonał największych roszad kadrowych od kilku sezonów. W składzie pozostało siedem siatkarek z poprzedniego sezonu. Z klubem pożegnały się związane z Chemikiem od lat Anna Werblińska i Aleksandra Jagieło. Odeszła także reprezentacyjna rozgrywająca Joanna Wołosz. Przerwa macierzyńska wyłączyła natomiast z przygotowań i występów w tym sezonie Mariolę Zenik.

W ich miejsce klub dokonał jednego krajowego wzmocnienia – pozyskał przyjmującą Natalię Mędrzyk. Siatkarka na zgrupowaniu kadry nabawiła się kontuzji stopy i dopiero od kilkunastu dni trenuje z pełną intensywnością.

Chemik podpisał także kontrakty z czterema zawodniczkami zagranicznymi – do grającej już w polickim klubie Serbki Stefany Veljković dołączyły jej rodaczki – przyjmująca Bianka Busa i rozgrywająca Sledjana Mirković. Skład uzupełniły amerykańska atakująca Alex Holston i znana już z występów w Orlen Lidze w barwach Atomu Trefla Maret Balketein-Grothues.

Limit obcokrajowców

W Orlen Lidze obowiązuje limit trzech obcokrajowców. Tyle może w jednym momencie przebywać na parkiecie. Złamanie tego przepisu może mieć surowe konsekwencje.

Przekonała się o tym występująca w męskiej Plus Lidze Skra Bełchatów. Podczas ubiegłorocznego meczu z Espadonem w Szczecinie trener Skry dokonał zmiany taktycznej – wprowadził na zagrywkę czwartego obcokrajowca. Choć zmiana trwała tylko jedną akcję i nie przyniosła bełchatowianom punktu, Espadon złożył po meczu oficjalny protest. Został on rozpatrzony i szczecinianie wygrali mecz walkowerem.

– W nowym sezonie taki błąd powinien zostać wychwycony przez sędziów, którzy powinni zasygnalizować, że na parkiecie przebywa już trzech obcokrajowców. W naszym przypadku nie powinno być jednak z tym limitem problemów, bo na każdej pozycji, na której występuje zawodniczka zagraniczna, mamy równie dobrą Polkę – mówi dyrektor zarządzający Chemika Radosław Anioł.

Plejada medalistek

W zakończonych przed dwoma tygodniami mistrzostwach Europy siatkarki Chemika zdobyły cztery medale. Tytuł mistrzowski wywalczyła Serbia. Stefana Veljković została wybrana na najlepszą środkową turnieju, a złote medale zawisły też na szyjach Bianki Busy i Sledjany Mirković.

W finale Serbia pokonała Holandię, w której szeregach pierwszoplanową postacią była Maret Balketein-Grothues. W reprezentacji Polski, która przegrała walkę o ćwierćfinał z Turcją, najjaśniejszymi postaciami były Malwina Smarzek i Aleksandra Krzos.

Ta pierwsza była w reprezentacji podstawową atakującą, ale w klubie znów będzie musiała przygotować się do roli przyjmującej, gdyż Chemik ma dwie atakujące: Katarzynę Zaroślińską i Amerykankę Holston.

Przegrany Superpuchar

Z uwagi na reprezentacyjne powołania na mistrzostwa Europy, które otrzymało sześć siatkarek Chemika, jedynym sprawdzianem mistrzyń Polski był mecz o Superpuchar. Chemik w najmocniejszym składzie, ale zaledwie po dwóch wspólnych treningach, przegrał z Budowlanymi Łódź 1:3.

To dopiero drugi prestiżowy finał, którego siatkarkom z Polic nie udało się zdobyć w ostatnich czterech sezonach. Wcześniej w sezonie 2015/2016 uległy Atomowi Treflowi Sopot w finale Pucharu Polski.

Niepowodzenie w Superpucharze nie zmienia faktu, że to Chemik jest głównym kandydatem do złota w nowym sezonie Ligi Siatkówki Kobiet. Cztery medalistki mistrzostw Europy i grupa czołowych polskich siatkarek gwarantują walkę o najwyższe cele.

Mecz o Superpuchar pokazał, że groźnym konkurentem będą Budowlani Łódź z Agnieszką Kąkolewską i Agatą Witkowską. Medalowe aspiracje ma także Developres Rzeszów z mistrzynią Europy i byłą siatkarką Chemika Jeleną Blagojević.

Apetyt powrotu do czołówki ligi ma ponadto BKS Bielsko z Aleksandrą Jagieło i Katarzyną Konieczną. W lidze liczyć się powinien także Impel Wrocław i Tauron Dąbrowa.

Powrót do Polic

W sierpniu prezes Grupy Azoty SA Wojciech Wardacki ogłosił, że siatkarki nie będą już grały w Szczecinie i wracają do Polic. Chemik występował już w hali Zespołu Szkół im. Łukasiewicza w pierwszym po kilkunastoletniej przerwie sezonie w ekstraklasie.

Teraz „odkurzone” i odnowione zostały przygotowane wówczas specjalne trybuny, które w czasie spotkań ligowych będą rozstawiane za liniami końcowymi. To pozwoli zwiększyć objętość obiektu do 1200 osób i tym samym spełnić minimalny wymóg Ligi Siatkówki Kobiet.

Hala nie spełnia jednak wymogów Ligi Mistrzyń i Chemik mecze w europejskich pucharach rozgrywać będzie w Arenie Szczecin lub Koszalinie, ewentualnie w Zielonej Górze.

Regulaminowe zmiany

Zaledwie jeden sezon przetrwał krytykowany przez siatkarskie środowisko regulaminowy zapis w Orlen Lidze, który zakładał, że o końcowej kolejności w play-off rozstrzygają dwa mecze i ewentualny „złoty set”. Od nowego sezonu obowiązywać będą nowe zasady nie tylko walki o medale, ale także o uratowanie się przed spadkiem do I ligi.

Decyzję o zmianie formuły rozgrywek podjęli prezesi klubów Orlen Ligi podczas spotkania w Uniejowie. W nadchodzącym sezonie o medale w play-off znów powalczą cztery najlepsze drużyny po rundzie zasadniczej, ale zagrają półfinał i finał do dwóch wygranych spotkań.

Przy wyniku 1:1 w meczach rozstrzygający pojedynek rozegrany zostanie na terenie zespołu, który po rundzie zasadniczej zajmował wyższą pozycję w tabeli.

Dzięki temu uda się uniknąć kuriozalnej sytuacji z tegorocznego finału Orlen Ligi, w którym rozgrywano tylko dwa mecze. Chemik po wygraniu dwóch partii spotkania rewanżowego miał już zapewniony tytuł mistrza Polski, a mecz toczył się dalej.

Drugą istotną zmianą regulaminową jest system spadków, który zakłada, że w sezonie 2018/19 polska ekstraklasa kobiet liczyć będzie 12, a nie 14 zespołów. Automatycznie zdegradowane zostaną dwie najsłabsze ekipy najbliższych rozgrywek Orlen Ligi.

Z kolei drużyny z miejsc 11. i 12. zagrają o uniknięcie pojedynków barażowych. Przegrany spotkania drużyn z miejsc 11. i 12. zmierzy się z najlepszym I-ligowcem. Oznacza to, że w nadchodzącym sezonie z Orlen Ligi spaść mogą nawet trzy drużyny (dwie automatycznie i kolejna, jeśli przegra baraż z I-ligowcem). ©℗ Wojciech TACZALSKI

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy