Niedziela, 31 sierpnia 2025 r. 
REKLAMA

Rajdy samochodowe. Hołowczyc dominuje na poligonie w Baja Poland

Data publikacji: 30 sierpnia 2025 r. 22:50
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2025 r. 14:57
Rajdy samochodowe. Hołowczyc dominuje na poligonie w Baja Poland
Tak wyglądały zmagania na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim. Fot. Bartosz BAKALARCZYK  

Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja (MINI JCW Rally 3.0i) pewnie wygrali oba przejazdy blisko 150-kilometrowej próby na Poligonie Drawskim. W efekcie do finałowego etapu Columna Medica Baja Poland przystąpią z ponad 12-minutową przewagą w klasyfikacji rundy Pucharu Europy FIA. Na drugie miejsce w tej klasyfikacji awansował duet Martin Kaczmarski i Hugo Magalhaes (Toyota Hilux Overdrive), a trzecią załogą w tej tabeli są Włodzimierz Grajek i Michał Goleniewski (Toyota Hilux).

Sobotnie zmagania na Poligonie Drawskim, jak co roku, okazały się kluczowe dla losów rywalizacji. Załogi dwukrotnie pokonywały blisko 150-kilometrową próbę, która brutalnie zweryfikowała zarówno umiejętności zawodników, jak i wytrzymałość sprzętu. Rywalizację urozmaiciły pogoda i zmienne warunki – poranny przejazd, po deszczu, odbywał się na częściowo mokrej i śliskiej trasie. Popołudniu wyszło słońce, trasa co prawda przeschła, ale była już zniszczona i rozkopana po przejeździe całej stawki.

- Drugi przejazd jest trudniejszy, bo droga jest rozjechana, są korzenie, są dziury, kamienie, więc jechało się trudniej – przyznał na mecie Włodzimierz Grajek (Toyota Hilux)

Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja rozpoczęli dzień od mocnego uderzenia, wygrywając pierwszy przejazd oesu z ponad sześciominutową przewagą. Na drugiej próbie nie ustrzegli się jednak błędu.

- Była przygoda na jednym z piaskowych, ciasnych zakrętów, nie udało się skręcić. Uderzyliśmy w drzewko, trzeba było wycofywać, także pewne straty ponieśliśmy – relacjonował Hołowczyc, jadący po swoje jubileuszowe, dziesiąte zwycięstwo w Columna Medica Baja Poland. Mimo to, liderzy uzyskali najlepszy czas także na tej próbie i znacząco powiększyli swoją przewagę w rajdzie.

- Myślę, że ta przewaga, którą udało nam się zrobić na pierwszym odcinku specjalnym, pozostanie przyzwoita. Świetnie, że są kibice. Wrócili, więc widać, że Baja Poland jednak przyciąga. To miło patrzeć, że w wielu miejscach stoją ludzie – podsumował olsztynianin.

Prawdziwy dramat dotknął ich najgroźniejszych rywali. Dotychczasowi wiceliderzy, Michał i Julita Małuszyńscy (MINI JCW Rally 3.0i), na drugim oesie w ich samochodzie uszkodzeniu uległa lewa tylna półoś napędowa. - Mieliśmy tylko przedni napęd, więc bardzo ciężko było wjeżdżać w zakręty i wyjeżdżać z nich. Auto dużo trudniej się prowadziło, więc straciliśmy sporo czasu – mówiła Julita Małuszyńska.

Świetnym tempem, mimo problemów, popisali się Benediktas Vanagas i Aisvydas Paliukenas. Litwini po porannych kłopotach z amortyzatorem i przebitą oponą na OS1, na drugim przejeździe zmagali się z awarią skrzyni biegów.

- Na 25 kilometrów przed metą zepsuła się przekładnia. Działały tylko cztery pierwsze biegi, więc na czwórce mogliśmy się rozpędzić tylko do 119 km/h – opowiadał Vanagas. Mimo tych trudności, załoga czarnej Toyoty Hilux uzyskała drugi czas na odcinku, tracąc do Hołowczyca i Kurzei dwie i pół minuty.

Pech rywali bezbłędnie wykorzystali Martin Kaczmarski i Hugo Magalhaes. Na OS 1 polsko-portugalski duet wywalczył trzeci czas. Ten wynik powtórzyli na drugim przejeździe co dało im awans na drugie miejsce w klasyfikacji Pucharu Europy FIA (+12:15,6 s). – Poprawiliśmy swój czas o 7 albo 8 minut, więc jesteśmy bardzo zadowoleni. Nasze auto sprawuje się świetnie, nie mieliśmy żadnych przygód – cieszył się na mecie Kaczmarski.

W poszczególnych kategoriach Pucharu Europy FIA na czele klasyfikacji po dwóch oesach znajdują się: w grupie Challenger (T3) Adam Kuś i Dmytro Tsyro (Taurus T3 Maxx), którzy jechali bardzo równym tempem. - Jestem zadowolony przede wszystkim z równego tempa. To jest dla mnie podstawą. Szykujemy się na Dakar, a więc równe tempo dla nas jest najważniejsze
– podkreślił Kuś.

W grupie SSV (T4) prowadzą Węgrzy Balazs i Gabriella Molnar (BRP Can-Am Maverick R), najszybsi w tej kategorii podczas pierwszego przejazdu próby na Poligonie Drawskim. Drugi na swoje konto zapisali Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz (BRP Can-Am Maverick R), debiutujący w rajdach terenowych.

Z kolei grupie Stock (samochody produkcyjne, z ograniczonymi przeróbkami) osamotnieni jadą Bartłomiej Wajzer i Ernest Górecki (Toyota Land Cruiser). - Przygód nie było, ale drugi przejazd był dużo cięższy, trasa była bardzo zniszczona. Samochód spisał się świetnie, nic nie musieliśmy w nim robić poza tankowaniem i zmianą kół – podsumował Wajzer, aktualny lider punktacji Pucharu Europy FIA.

Po sobotnim etapie Columna Medica Baja Poland 2025 Hołowczyc i Kurzeja prowadzą również w gronie uczestników mistrzostw Polski. Na drugim miejscu sobotę zakończyli Włodzimierz Grajek i Michał Goleniewski (+13:46,0 s). Bezpośrednio za nimi plasują się Michał i Julita Małuszyńscy, których od „Hołka” i Kurzei dzieli ponad 15 minut, ale od drugiego miejsca – już tylko 1:50,2 s.

W grupie Stock (T2) czołową trójkę utworzyły załogi: Grzegorz Szwagrzyk/Paweł Wojtczak (Mitsubishi Pajero), Michał i Nikola Lipscy (Dacia Duster, +8:07,7 s) oraz Bartłomiej Wajzer/Ernest Górecki (Toyota Land Cruiser, +51:35,3 s).

W kategorii UTV liderami są Paweł Pietranek i Michał Świerczek (Polaris PRO R), którzy wyprzedzają duety Grzegorz Urbanik/Dominik Brzozowski (Can-Am Maverick X3, +3:11,6 s) i Mirosław Tokarczyk/Adam Binięda (Can-Am Maverick X3, +20:11,1 s).

W grupie SSV słodko-gorzki dzień przeżył Maciej Giemza z Rafałem Martonem (Polaris RZR PRO R Ultimate). - Pierwszy odcinek wygraliśmy w klasie z dużą przewagą, jadąc swoim tempem, bez ryzyka. Niestety na drugim, między 90 a 100 kilometrem, strzelił nam pasek. Jego wymiana w Polarisie to nie jest niestety taka szybka sprawa i zajęła nam bardzo dużo czasu – wyjaśniał Giemza. Ta awaria sprawiła, że na pozycję liderów awansowali Grzegorz Gąsiorowski i Katarzyna Szałęga (Polaris RZR Pro R) – aktualni liderzy tej grupy w tabeli RMPST.

- Dobrze nam poszło, niestety widziałem, że tam Maciek jakąś awarię miał. Co nas podciągnęło on jedno miejsce. My jesteśmy bardzo zadowoleni, przepiękna trasa. Kasia dzisiaj wzorowo nawigowała - komentował na mecie Gąsiorowski.

W Mistrzostwach Polski w Rajdach Baja (MPRB) pozycję lidera wśród motocyklistów umocnił Kamil Piątek (GasGas ECF), a w klasyfikacji quadów jedynym sklasyfikowanym jest się Adam Krysiak (Polaris Scrambler XP 1000S). Z kolei w Pucharze Polski w Rajdach Baja (PPRB) na prowadzenie wysunął się motocyklista Marek Halamunda (Red Moto Honda CRF 450RX), a najszybszym quadowcem (Q4) jest Tymon Baszczyński (Polaris Scrambler).

W Pucharze Cross Country (PCC) na prowadzeniu umocnili się Kacper Chromiński i Krzysztof Chromiński (Nissan Navara). Na drugim miejscu plasują się Daniel Kocęba i Krzysztof Molendowicz (Can-Am Maverick R, +5:13,2 s), a czołową trójkę zamykają Jakub Bielski i Przemysław Zadrożny (Polaris RZR PRO R, +11:00,9 s).

Na Poligonie Drawskim toczono również rywalizację w ramach cyklu Can-Am Baja Promo. Jak do tej pory liderami tej kategorii są Daniel Kocęba i Krzysztof Molendowicz (Can-Am Maverick), za którymi sklasyfikowani są Jakub Bielski i Przemysław Zadrożny (Polaris RZR PRO R, +7:53,0 s) oraz Krzysztof i Dariusz Gołębiowscy (Polaris RZR PRO R, +8:18,5 s).

W niedzielę na zawodników czeka ostatni etap rywalizacji. Załogi dwukrotnie zmierzą się na odcinku specjalnym Sławoszewo – Wołczkowo, liczącym 26,08 km. Po ponad 52 kilometrach walki o cenne sekundy, poznamy ostateczne wyniki rajdu. Uroczyste zakończenie zawodów i wręczenie pucharów dla najlepszych załóg zaplanowano na godz. 13.30 pod Netto Areną przy ul. Szafera.

(oprac. mij)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

@zblazowane walkonie
2025-08-31 14:49:48
Pokaż że potrafisz lepiej. Czekam.
Jerzyk
2025-08-31 14:03:35
Dla kogo jest ten niby rajd? Spada prestiż i frekwencja jak już zawodnicy zwracana to uwagę to jest coś nie tak!!! Po co miasto traci pieniądze na coś takiego? Nie ma pilniejszych potrzeb? Ile dziur w drogach można by było naprawić w Szczecinie zamiast wspierać coś takiego?!
Zblazowane wałkonie.
2025-08-31 08:53:30
Szmal i szpan.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA