Piątek, 02 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Piłkarz bohaterem Dębna. Uratował dwójkę dzieci

Data publikacji: 15 stycznia 2022 r. 20:26
Ostatnia aktualizacja: 17 stycznia 2022 r. 19:39
Piłkarz bohaterem Dębna. Uratował dwójkę dzieci
Bohaterski kapitan Dębu Dębno Łukasz Gryciak. Fot. MKS Dąb Dębno  

Piłkarz IV-ligowego Dębu Dębno Łukasz Gryciak uratował dwójkę dzieci z płonącego budynku. Sportowiec, który jest strażakiem, użyczył ewakuowanym dzieciom swojego aparatu tlenowego. Dzięki temu dzieci wydostały się z czwartego piętra bez szwanku, ale bohaterski kapitan drużyny z Dębna podtruł się dymem.

REKLAMA

Po akcji został przetransportowany do szpitala w Szczecinie. O tym dramatycznym wydarzeniu porozmawialiśmy z Maciejem Sadłowskim, który zna dobrze naszego bohatera, a w klubie Dąb jest specjalistą do spraw mediów społecznościowych.

- Ostatnio głośno jest o Łukaszu Gryciaku. Jak on się teraz czuję?

- Z Łukaszem jest już zdecydowanie lepiej. Dzisiaj został wypisany ze szpitala. Czuje się dobrze, ale na płucach jeszcze nie jest idealnie.

- Czy sytuacja, która się wydarzyła, może negatywnie wpłynąć na jego psychikę?

- Myślę, że nie będzie z tym problemu. Łukasz mówi, że strażakiem jest się przez całą dobę, a nie tylko w pracy. On nie da się złamać i to nie pierwsza sytuacja, kiedy pomaga innym. W poprzednim sezonie podczas meczu Klasy Okręgowej między Odrą Chojna, a Dębem Dębno, samochód wjechał w mur, a później na trybunę stadionu. W tamtej sytuacji pierwszym zawodnikiem do pomocy był właśnie Łukasz.

- Nasz bohater jest kapitanem Dębu, a ta funkcja nie jest chyba przypadkowa?

- Zdecydowanie nie jest to przypadek. Łukasz lubi brać sprawy w swoje ręce. Strażakiem został po ojcu i lubi pomagać. Zawsze najpierw patrzy na dobro drużyny, a później na siebie.

- Z drugiej strony patrząc, wykonał on tylko swój zawodowy obowiązek. Każdy strażak powinien tak reagować, jeżeli chce ratować życie innych...

- Tak on właśnie do tego podchodzi. To był jego zawodowy obowiązek i nie czuje się bohaterem. Jest skromną osobą i najważniejsze dla niego było uratowanie tych dzieci. Zrobił swoje i spokojnie wszystko przyjmuje...

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗

Paweł Reichelt

REKLAMA

Komentarze

jurek
2022-01-17 19:26:45
Brawo p. Łukaszu. Trzeba nam więcej takich strażaków, co to nie kalkulują, tylko ratują.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Gosc
2022-01-16 11:54:46
Ten strażak złamał kilka zasad taktyki i bhp i i tylko przez przypadek że nie zginol robi się teraz lub robią go na bohatera....zapomniał że są jeszcze aparaty ucieczkowe na wozie na powietrze( nie na tlen) ...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
guciu
2022-01-16 04:50:29
I oto szło
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA