poniedziałek, 15 października 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Przerwane śniadanie

Piłka ręczna. Przerwane śniadanie

Piłka ręczna. Przerwane śniadanie
Data publikacji: 2015-12-10 13:49
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 1452 48548

Rozmowa z Patrykiem Walczakiem, obrotowym grającej w superlidze Pogoni Szczecin

DO środowego spotkania Pogoni z Górnikiem Zabrze szczeciński szczypiornista Patryk Walczak podszedł specjalnie zmotywowany, bo dzień wcześniej otrzymał powołanie do reprezentacji Polski przygotowującej się do mistrzostw Europy. Zawodnik zapowiada też walkę w meczu z najlepszym polskim zespołem Vive Tauronem, które to spotkanie rozpocznie się w Kielcach w sobotę o godz.17.

- Kiedy otrzymał pan wiadomość o powołaniu do kadry na mistrzostwa Europy?

- Skład reprezentacji ogłoszono już wcześniej, lecz mnie w niej nie było, ale znalazłem się na liście rezerwowych. W tej sytuacji szykowałem się już na zgrupowanie kadry B, a we wtorek przy śniadaniu nastąpił ciąg ważnych wydarzeń i nawet nie pamiętam, czy dokończyłem posiłek. Najpierw zadzwonił do mnie mój klubowy trener Rafał Biały i poinformował, że za chwilę mam się spodziewać telefonu od Jacka Będzikowskiego, który jest asystentem selekcjonera polskiej kadry Michaela Bieglera. Na awizowaną rozmowę długo nie czekałem i wkrótce uzyskałem jakże miłą informację o powołaniu do pierwszej reprezentacji, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem.

- Jakie były pierwsze wrażenia?

- Poczułem się szczęśliwy i pomyślałem, że z dużym wyprzedzeniem otrzymałem najpiękniejszy gwiazdkowy prezent. Podczas rozmowy z Jackiem Będzikowskim z wrażenia nie mogłem usiedzieć... Był to przecież mój pierwszy kontakt z dorosłą drużyną narodową. Wcześniej grałem co prawda w kadrach różnych kategorii wiekowych i w drugiej drużynie seniorów, ale różnica z obecnym powołaniem jest kolosalna. To całkiem inny wymiar. Wcześniej miałem już raz nieco bliższy kontakt z Michaelem Bieglerem, ale było to powołanie do tak zwanej szerokiej kadry. Niemiecki szkoleniowiec pozytywnie się o mnie wypowiadał i przekazał mi szereg uwag nad czym muszę jeszcze popracować. Nie oczekiwałem jednak, że szybko przeniosę się z szerokiej, do ścisłej kadry. ©℗  (mij)
 
Cały wywiad czytaj w piątkowym wydaniu Kuriera Szczecińskiego, lub w e - wydaniu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wodowanie pierwszego bezzałogowca
Powstaje Morskie Centrum Nauki
Pokaz laserowy
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy liczniki czasu światła sprawdzają się na szczecińskich skrzyżowaniach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy