Rozmowa z trenerem Pogoni Baltica Adrianem Struzikiem
PIŁKARKI ręczne Pogoni Baltica rozegrają dziś w Koszalinie drugi mecz rundy rewanżowej superligi. Szczeciński lider zagra z miejscowymi akademiczkami. Pierwszy pojedynek obu drużyn w hali przy ul. Twardowskiego zakończył się zwycięstwem Pogoni Baltica 31:27.
- Rundę rewanżową pana zespół rozpoczął od zwycięstwa w Kościerzynie. Czy to zapowiedź, że druga część sezonu zasadniczego będzie równie udana, co jego pierwsza część?
- Oczywiście chcemy, aby runda rewanżowa była dla nas równie udana co pierwsza.
- Ponad miesięczna przerwa w rozgrywkach ligowych spowodowana występem reprezentacji w mistrzostwach świata nie wpłynęła demotywującą na rozpędzoną Pogoń Balticę?
- Dobrze przepracowaliśmy ten okres i myślę, że ta przerwa korzystnie wpłynęła na zespół. Było trochę odpoczynku, ale też solidne treningi. Powinna to zaprocentować w najbliższych tygodniach.
- Przed wami mecz z AZS Koszalin, zespołem który w I rundzie grały chyba poniżej oczekiwań, ale zawsze jest niewygodnym rywalem. Pogoni Baltica jeszcze nigdy w rozgrywkach superligi nie wygrała w Koszalinie. Uda się dzisiaj odczarować halę akademiczek?
- Prawdę powiedziawszy nie zastanawiałem się, czy AZS spisywał w I rundzie poniżej oczekiwań. Skupiam się na grze swoje zespołu i kolejnym meczu. W Koszalinie Pogoń Baltica rzeczywiście nigdy nie wygrała, ale każda seria ma to do siebie, że kiedyś się zaczyna i kiedyś kończy.
- W weekend Kościerzynie nie zagrała kontuzjowana na mistrzostwach świata Małgorzata Stasiak. Czy jest szansa na jej występ w Koszalinie?
- Gośka jest już w pełni sił i tak jak cały zespół będzie gotowa na mecz z AZS.
- Czy to znaczy, że do drużyny wraca też po dłuższej przerwie najlepsza snajperka poprzedniego sezonu Agata Cebula?
- No jeszcze nie. Agata miała dużo bardziej skomplikowaną kontuzję. Minęło wprawdzie sześć miesięcy od zabiegu, ale operowane wiązadła potrzebują czasu, aby się zregenerować. Zawodniczka przechodzi intensywną rehabilitację i myślę, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy ją na parkiecie.
- Z kadrą mężczyzn przygotowującą się do mistrzostw Europy przebywa pana współpracownik Łukasz Kalwa. Kto w czasie jego nieobecności odpowiada za rozpracowywanie przeciwniczek?
- Cieszę się bardzo, że członek sztabu szkoleniowego Pogoni Baltica współpracuję z kadrą i ma styczność z zawodnikami najwyższej światowej klasy i trenerem Bieglerem. Skorzysta na tym on sam i cały nasz sztab. Na to, że Łukasz będzie w stycznia z kadrą byliśmy przygotowani. Jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym i mailowym. Choć to nie to samo, co gdyby był z nami na miejscu, to z pewnością mamy dobrze rozpracowane rywalki.
Rozmawiał Wojciech TACZALSKI
Fot. R. Pakieser