sobota, 23 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Kolejna porażka Sandry

Piłka ręczna. Kolejna porażka Sandry

Piłka ręczna. Kolejna porażka Sandry
Data publikacji: 2017-09-30 22:49
Wywietleń: 770 294626

Superliga piłkarzy ręcznych: SPÓJNIA Gdynia - SANDRA SPA POGOŃ Szczecin 24:18 (13:9)

POGOŃ: Zapora, Teterycz - Zaremba 5, Bosy 4, Krysiak 2, Jedziniak 2, Jońca 2, Krupa 2, Biernacki 1, Fedeńczak, Radosz, Wąsowski


W pojedynku outsiderów obu grup superligi, Pomarańczowej i Granatowej, gospodarze będący beniaminkiem najwyższej klasy rozgrywkowej odnieśli pierwsze zwycięstwo, a szczecinianie są już jedynym zespołem, który w tym sezonie nie zdobył nawet punktu.

Obie drużyna przystąpiły do gry z dużym zaangażowaniem, a wynik długo oscylował wokół remisu, gdyż mecz toczył się według schematu: bramka za bramkę.

W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy gospodarze zwiększyli tempo, atakując w urozmaicony sposób, a do tego świetnie bronił ich bramkarz Zimakowski, więc na przerwę Spójnia schodziła z 4-bramkową przewagą.

Po przerwie nasz zespół zaczął jednak odrabiać straty, a to głównie dzięki skutecznej grze w bramce Zapory i dobrej postawie w ataku Zaremby. Szczecinianie zniwelowali straty do dwóch goli, ale gdynianie skoncentrowali się odzyskując 4-bramkowe prowadzenie.

W tym momencie Pogoni pomógł wzięty czas i znów zrobiły się jedynie dwie bramki różnicy, a mogło być jeszcze lepiej, gdyby Krysiak wykorzystał rzut karny.

Kluczowym momentem pojedynku było 2-minutowe wykluczenie Biernackiego, po którym Spójnia zdobyła 4 bramki pod rząd, zapewniając sobie końcowy sukces, czyli historyczne, bo pierwsze zwycięstwo w superlidze.

- Do 20 minuty prowadziliśmy wyrównaną grę, ale później oddaliśmy rywalom pole, co według mnie było spowodowane głównie tym, że po kontuzji kostki u Gryszki, praktycznie nie mamy pełnowartościowych zmian, gdyż jedynym zmiennikiem był Jońca i gdynianie do przerwy odskoczyli na 4 bramki - powiedział trener Sandry SPA Pogoni Szczecin Piotr Frelek. - Po zmianie stron doszliśmy przeciwników na dwie bramki i jeszcze nie wykorzystaliśmy rzutu z 7 metrów. Nie wykorzystaliśmy też kilku stuprocentowych pozycji rzutowych, dokładając też trochę błędów technicznych, a myślę, że przyczyną tego też mógł być ubytek sił... ©℗ (mij)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy