piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Zwycięstwo po świetnym meczu (FILMY)

Piłka nożna. Zwycięstwo po świetnym meczu (FILMY)

Piłka nożna. Zwycięstwo po świetnym meczu (FILMY)
Data publikacji: 2015-12-12 16:32
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 20:22
Wywietleń: 1543 53170

Piłkarze Pogoni Szczecin pokonali Podbeskidzie Bielsko 2:0 (0:0) po golach Dwaliszwiliego (56, 77). 

Pogoń grała w składzie: Słowik - Rudol, Czerwiński, Fojut, Lewandowski - Matras, Murawski - Listkowski (78, Listkowski), Akahoshi (85, Walski), Małecki (46, Dwaliszwili) - Frączczak.

Pogoń rozegrała jedno z najlepszych spotkań w roku. Pokonała pewnie Podbeskidzie nie mając praktycznie słabych punktów. Szczecinianie oddali aż 15 strzałów, w tym 9 celnych, zanotowali 5 otwierających podań i aż 25 kontaktów z piłką w polu akrnym przeciwnika.

Wydarzeniem pierwszej części gry byłą sytuacja, po której Zubas - bramkarz drużyny przeciwnej - dotknął poza polem karnym piłkę ręką. Gdyby nie ta interwencja, to Listkowski zdobyłby gola. Sędzia nie zauważył zdarzenia i skrzywdził portwców nie pokazując Zubasowi czerwonej kartki.

Pogoń przed przerwą była drużyną lepszą. Szybciej operowała piłką, była agresywniejsza i groźniejsza pod polem karnym przeciwnika.  Gospodarze przed przerwą oddali 7 strzałów, w tym celne. Podbeskidzie na 4 próby nie zanotowało żadnej celnej.

Szczecinianie w swoich poczynaniach mieli więcej jakości, wykonywali aż 7 rzutów rożnych, tradycyjnie mieli dobre okazje po stałych fragmentach gry. Dwa strzały głową Matrasa były prosto w bramkarza, a Czerwińskiego niecelny.

W przerwie trener Michniewicz dokonał jednej zmiany. W miejsce przyzwoicie spisującego się Małeckiego wszedł do gry Dwaliszwili. Zupełnie odmienił grę portowców, był aktywny, utrzymywał się przy piłce, przez co Pogoń przeniosła ciężar gry bliżej bramki Zubasa.

Pogoń wygrala 2:0, ale mogła znacznie wyżej. Dwukrotnie gości ratował od pewnej utraty gola Zubas - po strzałach Dwaliszwiliego i najlepszego na boisku Murawskiego.

Zobacz i posłuchaj, co po meczu powiedzieli Vladimir Dwaliszwili i Jakub Czerwiński:

Po meczu powiedzieli:

Robert Podoliński (trener Podbeskidzia): - Dzisiaj nie byliśmy w stanie nawiązać wyrównanej walki z Pogonią. Zagraliśmy bodaj najsłabsze spotkanie w rundzie. Momentami wyglądaliśmy jak grupa, która nigdy nie współpracowała z sobą. Weszliśmy w mecz słabo, bez koncentracji. Potem próbowałem zmieniać zawodników czy ustawienie - bez skutku. Mieliśmy za duże braki, by ten mecz ułożył się inaczej.

Czesław Michniewicz (trener Pogoni): - Kilka akcji na początku drugiej połowy poniosło trybuny do dopingu. To sprawiło, że zawodnicy czując wsparcie zaczęli grać lepiej. Dwaliszwili dał bardzo dobrą zmianę. Już w tygodniu sygnalizował zwyżkę formy. Wiedziałem, że nie ma siły na cały mecz. Miał siły na pół. Wiedzieliśmy, że Marek Sokołowski wraca po kontuzji. Chcieliśmy nękać go biegając do przodu i do tyłu, by go zmęczyć. Przyniosło to oczekiwany skutek. Żałuję, że nie udało się zdobyć trzeciej bramki, bo grałoby się już całkiem spokojnie. Podbeskidzie, jak to na górali przystało, grało do końca i gdyby nie Kuba Słowik, zaraz po naszym golu zdobyłoby bramkę na 2:1. Wbrew pozorom - po trzech zwycięstwach z rzędu - nie chcę, by ta runda trwała dalej. Mam dość piłki i chłopcy chyba już też. 

Zobacz i posłuchaj, co po meczu powiedzieli trenerzy obu drużyn, Robert Podoliński i Czesław Michniewicz:

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”