wtorek, 21 sierpnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Znikomy udział wychowanków

Piłka nożna. Znikomy udział wychowanków

Piłka nożna. Znikomy udział wychowanków
Data publikacji: 2017-03-23 15:14
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-23 15:15
Wywietleń: 1102 225965

W polskim klubie ekstraklasy średnio co czwarty piłkarz jest obcokrajowcem, a zaledwie co dziesiąty wychowankiem. Mówimy jednak o zawodnikach, którzy zdołali zaliczyć w drużynie przynajmniej 50 procent możliwych minut do rozegrania. Tak wynika z raportu przeprowadzonego przez branżowy portal football-observatory.com. Portal wziął pod lupę kluby 31 najsilniejszych lig piłkarskich w Europie.

W Europie są tylko trzy kraje, w których procentowo większy minutowy udział w meczach mają wychowankowie od obcokrajowców. To Ukraina, Czechy i Serbia, a więc kraje bardzo blisko położone Polski, z dwoma nawet sąsiadujemy. Warunki są zatem podobne, ale proporcje całkowicie odmienne.

Przykładem absolutnie znamiennym jest Ukraina. Nie ma w Europie kraju, który w tak dużym stopniu korzysta z własnych wychowanków. Na Ukrainie co trzeci piłkarz z ponad 50-procentowym udziałem w meczach, to wychowanek (dokładnie 29,5 procent).

Najlepsze proporcje na Ukrainie

Z kolei pod względem obcokrajowców, to w Europie jest tylko jeden klub z mniejszym procentem zagranicznych piłkarzy od Ukrainy. W Serbii ponad 50-procentowy udział w meczach ma zaledwie 14,7 procent cudzoziemców, a na Ukrainie 17,8 procent.

W Polsce są tylko dwa kluby, które mogłyby się równać z Ukrainą. Jeden z nich wypada nawet od całego futbolu ukraińskiego lepiej. W Ruchu Chorzów ponad 50 procent minut zaliczyło do tej pory 38,8 procent wychowanków. To znakomity wynik stawiający chorzowski klub na 38. miejscu w Europie (w skali ponad 500 klubów z 31 lig). 38,8 procent wychowanków, to znacznie więcej, niż średnio w klubie ukraińskim – kraju będącym pod tym względem europejskim liderem.

Z klubami ukraińskimi mogłaby też rywalizować Wisła Kraków. Aż 28,9 procent wszystkich graczy z ponad 50-procentowym udziałem w meczach stanowią wychowankowie, co stawia Wisłę na 82. miejscu w Europie obok takich klubów, jak Milan, czy Atletico Madryt.

Ruch daje przykład

Ruch jest też ewenementem jeśli chodzi o liczbę obcokrajowców. Piłkarzy zagranicznych z ponad 50 procentowym udziałem w meczach jest w tym klubie zaledwie 9 procent, czyli zdecydowanie mniej niż w kraju będącym pod tym względem europejskim liderem. Najmniej obcokrajowców gra w Serbii. Zaledwie 14,7 procent wszystkich piłkarzy z ponad 50-procentowym udziałem w meczach, to są w Serbii obcokrajowcy.

Klubowym liderem pod względem wychowanków jest w Europie słowacki Tatran. Aż 75,2 procent piłkarzy z ponad 50-procentowym udziałem w meczach, to w tym klubie wychowankowie. To jedyny klub w Europie legitymujący się procentem powyżej 70.

W Europie mamy 5 klubów, w których powyżej 60 procent stanowią wychowankowie. Wśród tych klubów jest między innymi Athletic Bilbao (63,7 procent wychowanków), znany w całej Europie ze szczególnego stosunku do wychowanków i niechęci do obcokrajowców. Przy tym udaje się temu klubowi zachować znakomity poziom sportowy.

Athletic i Dynamo

16 klubów w Europie może pochwalić się grupą powyżej 50 procent wychowanków. Wśród tych drużyn trzy są z Ukrainy – między innymi słynne Dynamo Kijów, które podobnie, jak Athletic Bilbao potrafi grać na dobrym europejskim poziomie wykorzystując do tego ponad 50 procent własnych wychowanków (dokładnie 55,7 procent).

Wśród klubów z wychowankami stanowiącymi ponad 50 procent całego zespołu z ponad 50-procentowym udziałem w meczach jest też duński Nordsjealand. 55,8 procent takich piłkarzy stawia ten klub na 10. miejscu w Europie, ale nie na pierwszym miejscu w Danii – kraju, który na pewno nie nadaje się lepiej od Polski na wychowanie piłkarzy na odpowiednim poziomie.

Nordsjealand to klub, który zimą tego roku testował napastnika Pogoni Szczecin Marcina Listkowskiego, uchodzi w Europie za wzór pod względem pracy z młodzieżą i promocję własnych wychowanków, oraz młodych piłkarzy.

32 kluby w Europie mają w składzie 40 procent wychowanków z ponad 50-procentowym udziałem w meczach. Wśród tych drużyn jest już znacznie więcej takich o znakomitej europejskiej renomie. Na 18. miejscu pod tym względem sklasyfikowany jest Olimpique Lyon z 48,5-procentowym udziałem wychowanków w meczach. To najlepszy wynik we Francji.

Pogoń podpatrywała Lyon

To klub, z którym Pogoń próbowała nawiązać przed trzema laty współpracę. Gościła w Szczecinie przedstawicieli francuskiego klubu. Usłyszano między innymi, że w Lyonie nigdy nie zatrudnia się obcokrajowców w celu uzupełnienia kadry meczowej, ale tylko wtedy, gdy dany zawodnik gwarantuje podniesienie jakości w zespole.

Dziś w Olimpique Lyon obcokrajowcy mają na koncie 21,3 procent możliwych minut do rozegrania, czyli o ponad połowę mniej niż wychowankowie (48,5 procent). W Pogoni te proporcje są zupełnie inne. 37,5 procent stanowią obcokrajowcy, a zaledwie 13,7 procent wychowankowie.

Akademia piłkarska jest szczególnie dużą wartością wtedy, gdy klub ma problemy finansowe, nie ma bogatego sponsora, wtedy wychowani piłkarze stanowią większość i pozwalają przeżyć najtrudniejsze chwile, pozwalają utożsamiać się z kibicami, miastem, regionem. To dlatego też nawet te największe kluby nie zaniedbują własnych wychowanków i chcą mieć ich w swoim składzie jak najwięcej.

Najpotężniejsi stawiają na swoich

W setce klubów z dużym udziałem wychowanków są również te najpotężniejsze w Europie: Barcelona (32,8 procent wychowanków), Milan (29,6), Atletico Madryt (27,9), Bayern Monachium (27,8) czy Arsenal (26,9).

Co ciekawe, Barcelona, czy Bayern uchodzą za kluby z absolutnego topu, a w swoich krajach niewiele znajdują klubów częściej i chętniej stawiających na własnych graczy. W Hiszpanii są tylko trzy kluby z większym udziałem w meczach własnych wychowanków (Athletic, Real San Sebastian, Osasuna), a w Niemczech drużynę Bayernu wyprzedza pod tym względem tylko Schalke 04 (33,1 procent wychowanków z 50-procentowym udziałem w meczach).

W Barcelonie, Atletico czy Bayernie ponad 60 procent minutowego udziału w meczach mają obcokrajowcy. Oznacza to, że kluby te praktycznie nie korzystają z innych rozwiązań, jak opieranie zespołu na wychowankach i najwyższej klasy obcokrajowcach. Nie posiłkują się piłkarzami z innych krajowych klubów. Do wychowanków dobierają obcokrajowców. Jest ich zdecydowanie więcej, bo skala trudności mocno wzrasta.

Jak na tym tle przedstawia się Pogoń? Ponad 50-procentowy udział w meczach ma zaledwie 13,7 procent wychowanków. W skali kraju to środek stawki, ale w skali europejskiej to wynik nędzny.

Niektóre polskie kluby wyglądają pod tym względem fatalnie. W Europie jest tylko 8 krajów, w których udział wychowanków w meczach stanowi poniżej 10 procent. W polskiej ekstraklasie takich klubów jest połowa. Połowa z 16 drużyn ma w składzie poniżej 
8 procent własnych wychowanków z ponad 50-procentowym udziałem w meczach.

Gorsi od najgorszych

W Europie klubem będącym pod tym względem na szarym końcu jest Cypr. Zaledwie 3,3 procent wychowanków w tym kraju ma na koncie powyżej 50 procent rozegranych meczów. W polskiej ekstraklasie są aż cztery kluby mające wynik gorszy, niż najgorszy pod tym względem kraj w Europie: Jagiellonia (2,3 procent wychowanków), Wisła P.  (2,1 procent), oraz Górnik i Termalica (0 procent).

Zaskakuje w tym gronie pozycja Jagiellonii, która uchodzi w kraju za dobrze szkoląca i promująca własną młodzież. Twarde dane mówią jednak coś zupełnie innego. Również wynik Legii Warszawa jest w tym względzie zawstydzający. Zaledwie 5,2 procent wychowanków ma w tym klubie powyżej 50-procentowy udział w meczach. W Europie są tylko dwa kraje mające gorszy w tym względzie bilans: Cypr (3,3) i Turcja (4,6).

Polskie kluby nie mogą równać się z tymi najpotężniejszymi, ale dotyczy to praktycznie każdego kraju poza czterema w Europie (Anglia, Włochy, Niemcy, Hiszpania). Nawet kluby z tamtych państw kładą duży nacisk na promocję własnych wychowanków.

W polskich klubach ekstraklasy aż w siedmiu z nich z 50 procentowym udziałem w meczach przeważają obcokrajowcy. Jest tak w Lechii (51,6 % obcokrajowców), Jagiellonii (55,1), Legii (51,4), Śląsku (52,2), Piaście (52,2), Termalice (52,6) i Koronie (53,3).

Polska pod tym względem nie jest na szarym końcu, ale powinna zdecydowanie zintensyfikować proces promocji piłkarzy, skuteczniejszego szkolenia i przygotowania do dużego wyczynu. To wstyd, żeby jedna czwarta polskich klubów ekstraklasy miała gorszy wynik pod względem udziału wychowanków w meczach od najgorszego w tym względzie kraju w Europie – Cypru. ©℗ 

Wojciech PARADA

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Samotny strajk
Water Show Szczecin 2018
Pyromagic 2018: Fajerwerki wystrzeliły
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy