środa, 20 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Zmarł Joachim Gacka

Piłka nożna. Zmarł Joachim Gacka

Piłka nożna. Zmarł Joachim Gacka
Data publikacji: 2017-06-13 19:02
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-14 10:32
Wywietleń: 3173 268950

W wieku 81 lat zmarł Joachim Gacka. W latach 60. ubiegłego wieku był wiodącą postacią w drużynie Pogoni Szczecin. W latach 1962-70 rozegrał 204 mecze w barwach Pogoni w ekstraklasie i na jej zapleczu, zdobył 20 goli.

Był klasycznym rozgrywającym, mózgiem zespołu, dyrygentem. W latach 60. takim piłkarzem był Gacka, w latach 70. Zenon Kasztelan, w latach 80. Adam Kensy, w latach 90. Piotr Mandrysz, w najnowszej historii Paweł Drumlak i Takafumi Akahoshi, a obecnie próbuje nim zostać Dawid Kort. Takich piłkarzy pamięta się zawsze szczególnie, bo mają realny wpływ na poczynania zespołu.

Joachim Gacka rozpoczynał swoją karierę w Polonii Bytom, która była klubem typowo lwowskim, w latach 50. i 60. jednym z najlepszych w kraju i w Europie, gdzie grali głównie rodowici lwowiacy, mający kibiców wywodzących się z tamtych stron. To był zespół znakomity technicznie, absolutnie wyróżniający się pod tym względem na tle całej ligi.

Gacka nie potrafił przebić się do drużyny pełnej gwiazd. Do Szczecina trafił w roku 1962. Miał już 26 lat, był piłkarzem doświadczonym. Przez osiem lat kierował grą drużyny, dwa razy uzyskał z nią awans do ekstraklasy, raz z niej spadł. Pogoń miała szczęście, że tej klasy piłkarz pojawił się w Szczecinie. Poza silnymi klubami śląskimi i warszawskimi mógł trafić do każdej polskiej drużyny i byłby w niej wybijającą się postacią.

– Jak Achim podawał piłkę, to można było być pewnym, że w zależności od sytuacji dostanie ona jeszcze na murawie poślizgu lub w odpowiednim tempie zwolni – mówi Andrzej Rynkiewicz, którego Gacka w drugiej połowie lat 60. wprowadzał do drużyny. – Jego podania miały charakterystyczną rotację, był sprytny, inteligentny, świetny piłkarz.

Joachim Gacka trafił do Pogoni w roku 1962, kiedy ta pod trenerskim okiem innego lwowiaka Zygmunta Czyżewskiego szturmowała ekstraklasę. To właśnie Czyżewski ściągnął do Pogoni piłkarza, którego prowadził podczas swojej trenerskiej pracy w Śląsku.

Gacka wkomponował się znakomicie. Już w swoim pierwszym sezonie był najskuteczniejszym graczem, zdobył 10 goli i przyczynił się do awansu do ekstraklasy. Bardzo szybko odpłacił się trenerowi Czyżewskiemu za zaufanie, miał pewne miejsce również u kolejnych trenerów w Pogoni: Mariana Suchogórskiego i Stefana Żywotki.

– Grał skutecznie i widowiskowo – mówi Teodor Jabłonowski, kolega z drużyny. – Cały czas rozwijał się talent Mariana Kielca, był już w drużynie Jerzy Krzystolik. To była przez następne lata trójka ofensywnych piłkarzy, która zajmowała się strzelaniem goli i asystami.

– Gdyby prowadzone były w tamtym czasie klasyfikacje asyst, to Achim miałby duże szanse na jedną z czołowych lokat po każdym sezonie – wtrąca A. Rynkiewicz.

Gacka nie trafił do Pogoni bezpośrednio z Polonii, ale ze Śląska Wrocław, w którym odbywał służbę wojskową. Z wrocławską drużyną nie udało mu się wywalczyć awansu do ekstraklasy. Z Pogonią już tego dokonał i przez osiem kolejnych sezonów należał do najważniejszych postaci w drużynie.

Pogoń w roku 1962 wywalczyła awans do ekstraklasy mając głównego konkurenta w Szombierkach, a dla piłkarzy wywodzących się z Polonii to był rywal szczególny. Spory i waśnie pomiędzy Polonią a mającymi wiele niemieckich korzeni Szombierkami w czasach, kiedy wojna była wszystkim świeżo w pamięci, były silne i dość intensywne.

– Te znajomości z kolegami z Bytomia Achim utrzymywał przez wiele sezonów – kontynuuje A. Rynkiewicz. – Pamiętam, gdy zbliżały się mecze z Polonią, to Achim zawsze odżywał, cieszył się perspektywą tych spotkań.

Gacka zakończył karierę w Pogoni w roku 1970 mając 34 lata. Wyjechał ze Szczecina, zamieszkał w Berlinie i kontakt z nim się urwał. ©℗ 

Wojciech PARADA

Komentarze

Jeszcze starszy kibic
Pierwszy raz tata mnie wziął na Pogoń jak miałem 5 lat.Na mecz z Wisłą. 5:0. Achim strzelił dwa gole.
2017-06-14 10:26:08
andy
pamiętam Achima bo mieszkałem wtedy na WĄSKIEJ a Joachim w bloku obok na Felczaka na pierwszym piętrze i jego okna wychodziły na mój blok,poza tym miał piękną żonę której mu zazdrościliśmy. Cześć Jego pamięci.
2017-06-14 08:31:49
Stary kibic.
Pamiętam Achima. Pokój jego duszy.
2017-06-13 19:53:46

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
23
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy