piątek, 10 lipca 2020.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Wędrychowski z groźną kontuzją

Piłka nożna. Wędrychowski z groźną kontuzją

Piłka nożna. Wędrychowski z groźną kontuzją
Data publikacji: 2020-06-03 12:18
Ostatnia aktualizacja: 2020-06-03 20:36
Wywietleń: 483 457829

Wtorkowe zajęcia skończyły się nieszczęśliwie dla Marcela Wędrychowskiego. 18-letni skrzydłowy doznał poważnego urazu kolana. Po serii badań zdiagnozowano zerwanie więzadła krzyżowego przedniego. Oznacza to przerwę od gry na pięć, lub sześć miesięcy. Utalentowanego juniora w tym roku na boisku już nie zobaczymy.

W piątek dojdzie do zabiegu, który przeprowadzi dr Bartosz Paprota. Będzie to druga operacja rekonstrukcji w ciągu tygodnia. W ubiegły czwartek pacjentem był Igor Łasicki. W całym sezonie to już czwarta poważna kontuzja piłkarza Pogoni. Wcześniej przez kilka miesięcy leczyli się: kamil Drygas i Mariusz Malec. Obaj są już zdrowi i do dyspozycji trenera Kosty Runjaica.

Niestety, w przypadku Marcela doszło do takiego samego urazu jak w przypadku Igora Łasickiego, czyli zerwania więzadła krzyżowego przedniego. W piątek będzie przechodził zabieg. Do obu kontuzji doszło w kontakcie z innym zawodnikiem. To duży pech – powiedział klubowy lekarz.

Wędrychowski jest piłkarzem wyjątkowo pechowym. W styczniu był jednym z czterech młodych piłkarzy, którzy uczestniczyli w drogowej kolizji. Wykluczyła ona z zimowych przygotowań nie tylko Wędrychowskiego, ale również innych utalentowanych młodych piłkarzy: Kacpra Kozłowskiego, Macieja Żurawskiego i Oskara Kalenika.

Pech nie opuszcza

Wędrychowski miał wziąć udział w przygotowaniach z pierwszą drużyną już podczas przerwy zimowej poprzedniego sezonu, ale wtedy również do tego nie doszło z tego samego powodu. Piłkarz nabawił się urazu, który do z tego wykluczył. Jak się później okazało limit pecha nie został wyczerpany, ale był zaledwie początkiem bardzo nieszczęśliwej serii.

Błyskotliwy skrzydłowy debiutował w ekstraklasie w ostatnim meczu ubiegłego roku z Koroną Kielce. Nie miał jeszcze skończonych 18 lat. Zaprezentował się bardzo dobrze. Wyraźnie rozruszał ofensywę portowców, stwarzał zagrożenie i niespodziewanie był najbardziej aktywnym piłkarzem w zespole, który jeszcze wtedy zaliczał się do ścisłej czołówki.

Piłkarz po raz drugi pojawił się na boisku w ostatnim meczu przed przymusową przerwą z powodu pandemii. Wystarczyło mu 20 minut, żeby stać się piłkarzem w całym meczu najczęściej dryblującym i najczęściej zwycięsko z tych pojedynków wychodzącym.

Wędrychowski w meczu z Rakowem w Bełchatowie podjął pięć prób dryblingów i cztery miał udane. Oddał jeden celny strzał, który wykonał po indywidualnej akcji. Był to jeden z trzech celnych strzałów Pogoni oddanych w całym meczu i zdecydowanie najtrudniejszy do obrony.

Świetne wejście z Rakowem

Wędrychowski w całym meczu nie zanotował niecelnego podania. Na sześć prób, wszystkie były udane. Odważnie wchodził w pojedynki. Na osiem prób, aż sześć miał zwycięskich, co było trzecim najlepszym wynikiem w całym zespole. To był znakomity występ naszego juniora, bardzo kojący i optymistyczny. Dziś wiemy, że ostatni w tym roku.

Sytuacja Pogoni nie jest dobra pod żadnym względem. Wędrychowski jest czwartym piłkarzem Pogoni w obecnym sezonie, który będzie musiał poddać się przymusowej, kilkumiesięcznej przerwie z powodu kontuzji odniesionej na boisku. Kolejnym piłkarzem pauzującym kilka miesięcy z powodów zdrowotnych jest Kacper Kozłowski.

W drużynie z różnych powodów brakuje w porównaniu z rundą jesienną trzech najlepszych ofensywnych piłkarzy: Adama Buksy, Zvonimira Kozulja i Srdjana Spiridonovica. Przed zespołem dziesięć meczów kończących sezon i trudno o optymistyczne rokowania ze względu na nieprzychylne zdarzenia z jednej strony, oraz nieudolne zarządzanie drużyną z drugiej. ©℗ Wojciech Parada

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Złe treningi
Co ci piłkarze na tych treningach robią,jak są te zajęcia prowadzone,że narażani są podczas zajęć na tak poważne uszczerbki na zdrowiu.To kolejny piłkarz w tak krótkim czasie który podczas zajęć treningowych doznaje tak ciężkiej kontuzji.Zajęcia są źle przygotowywane,prowadzone lub nieodpowiednio dozowany wysiłek fizyczny przez trenerów-? To naprawdę poważna sprawa i tą sytuacją powinien się zainteresować orzecznik ZUS oraz Państwowa Inspekcja Pracy.
2020-06-03 20:20:50

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Filmy

#GaszynChallenge Kurier Szczeciński dla Franka Kępy

kondolencje

Sonda

Czy zagłosujesz w drugiej turze wyborów prezydenckich?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie