czwartek, 18 lipca 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Warto stawiać na debiutantów

Piłka nożna. Warto stawiać na debiutantów

Piłka nożna. Warto stawiać na debiutantów
Data publikacji: 2018-11-16 20:05
Wywietleń: 702 361851

Piłkarze Pogoni Szczecin w czterech ostatnich ligowych meczach mierzyli się z trójką najlepszych drużyn ekstraklasy dwóch ostatnich sezonów: Legią, Jagiellonią i Lechem oraz finalistą dwóch ostatnich edycji piłkarskiego Pucharu Polski – Arką.

W meczach tych wygrali trzy razy, wywalczyli dziewięć punktów, czyli wypracowali średnią zdobytych punktów na poziomie 2,25 na mecz. W meczach tych zdobyli łącznie dziewięć goli, czyli średnio powyżej dwóch bramek na jedno spotkanie. Wynik jest zatem znakomity.

Pogoń w tych czterech meczach zawsze rozpoczynała spotkanie w identycznym składzie z zawodnikami, których przed rozpoczęciem sezonu raczej nie spodziewaliśmy się w wyjściowej jedenastce: Walukiewiczem, Matynią i Kowalczykiem.

W podstawowej jedenastce było miejsce zaledwie dla dwóch obcokrajowców – Dwaliego i Kozulja – oraz trzech piłkarzy sprowadzonych w ostatnim okienku transferowym: Kozulja, Podstawskiego i Majewskiego.

Osiem transferów latem

Pogoń w przerwie letniej sprowadziła rekordową jak na szczeciński klub liczbę nowych piłkarzy, z których w meczu z Legią w podstawowym składzie zagrało trzech, trzech kolejnych było w roli rezerwowych: Malec, Stec, Guarrotxena, a dwóch innych leczy kontuzje – Żyro, Benyamina.

Skład zaproponowany przez Kostę Runjaica pokazuje też, że nie zawsze dobrych piłkarzy trzeba szukać w bogatych ligach, dużych klubach, niekoniecznie dobra drużyna musi składać się z zawodników o określonym znanym piłkarskim CV.

Pięciu z jedenastu podstawowych w ostatnim czasie piłkarzy zostało sprowadzonych do Pogoni z niższych lig, przeważnie jako piłkarze młodzi albo bardzo młodzi i dopiero w Pogoni stali się zawodnikami na miarę ekstraklasy, własnego potencjału, a w kilku przypadkach aktualnymi lub potencjalnymi reprezentantami Polski.

Drygas z I ligi

Z tych pięciu piłkarzy najbardziej znanym jest Kamil Drygas, który miał za sobą grę w ekstraklasie, wywalczył nawet Puchar Polski, występował też w europejskich pucharach, jednak do Pogoni trafił po rocznym pobycie w I lidze.

Spisywał się tam znakomicie, strzelał dużo goli, jednak roczny pobyt na zapleczu ekstraklasy spowodował, że stał się zawodnikiem trochę zapomnianym, na pewno swoją pozycję musiał na nowo budować i w Pogoni z każdym kolejnym sezonem staje się zawodnikiem pewniejszym, dojrzalszym i lepszym pod względem piłkarskim, na dziś grającym na poziomie reprezentacyjnym, choć do reprezentacji powołania jeszcze z niewiadomych względów nie otrzymał.

Na dziś jest kapitanem zespołu, podstawowym zawodnikiem, to jest dla niego najlepszy czas w jego karierze. W klasyfikacji najlepszych strzelców ekstraklasy obecnego sezonu wyprzedza go tylko trzech polskich piłkarzy: Marcin Robak, Adam Buksa i Filip Starzyński, z których tylko Drygas nie jest piłkarzem ofensywnym. Gola zdobył też w meczu Pucharu Polski.

Z Niemiec do Polski

Kolejnym piłkarzem z podstawowej jedenastki, który trafił do Pogoni praktycznie z piłkarskiej prowincji, jest David Niepsuj. To zawodnik, który grał w kadrze młodzieżowej do lat 20, wychowywał się i rozwijał piłkarsko w Niemczech – w bardzo dobrych akademiach: Borussi Moenchengladbach, Fortunie Duesseldorf, następnie trafił do rezerw VfL Bochum, ale w ostatnim sezonie pobytu w tym klubie praktycznie nie grał.

W Pogoni miał mnóstwo problemów zdrowotnych, ale gdy się z nimi uporał, gdy drużynę przejął Kosta Runjaic, zaczął stawiać na tego piłkarza nawet kosztem Cornela Rapy, którego w Pogoni już nie ma, a Niepsuj jest i należy do układanki stanowiącej rewelację ostatnich dwóch miesięcy.

W wieku 18 lat do Pogoni trafił obecny reprezentant Polski Hubert Matynia. Został pozyskany do drużyny III-ligowych rezerw z IV-ligowej Vinety Wolin, szybko się zaaklimatyzował, świetnie odnalazł na nowej pozycji lewego obrońcy i jest już przy pierwszej drużynie piąty sezon.

Rywalizacja z Nunesem

Dopiero w obecnym daje jednak wyraźne sygnały, że stać go przynajmniej na równą regularną grę w wyjściowym składzie na poziomie ekstraklasy. O to będzie musiał powalczyć ze starszym o blisko dziesięć lat Ricardo Nunesem, gdy ten powróci do rywalizacji o skład po kontuzji.

Powołanie do reprezentacji świadczy jednak o tym, że Matynia jest kolejnym graczem, o którym można powiedzieć, że warto rozglądać się nieco dalej i niżej w piłkarskiej hierarchii, piłkarskie talenty są wszędzie.

Najmłodszym piłkarzem w wyjściowej jedenastce portowców jest zaledwie 18-letni Sebastian Walukiewicz, który do Pogoni trafił w wieku 17 lat z Legii Warszawa. W warszawskim klubie był niżej w hierarchii od przynajmniej trzech nieco starszych juniorów: Mateusza Żyro, Mateusza Bondarenki i Kacpra Pietrzyka.

Dobra decyzja Walukiewicza

Spośród wszystkich wymienionych tylko Walukiewicz gra obecnie regularnie w ekstraklasie, pozostali szukają optymalnego dla siebie miejsca do rozwoju, Walukiewicz to miejsce znalazł w Szczecinie i na pewno swojego wyboru nie żałuje.

Piątym podstawowym graczem Pogoni, który nie trafił do szczecińskiego klubu jako znany i z określonym dorobkiem piłkarz, jest Sebastian Kowalczyk. Rodowity szczecinianin jest wychowankiem SALOS-u, do Pogoni przeniósł się w wieku 14 lat i przeszedł praktycznie przez wszystkie szczeble szkolenia, jest klasycznym wytworem szczecińskiej Akademii.

Przykłady te pokazują, jak ważny jest odpowiedni balans w drużynie, że nie zawsze opłaca się stawiać na zawodników ogranych, sytych, z dorobkiem, ale trzeba umieć w różnych miejscach i w różnym czasie znaleźć potencjalnych ligowców, z którymi później można się bić i wygrywać z najlepszymi polskimi drużynami. ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Masowe bieganie nad morzem

Nekrologi

Sonda

Czy uważasz, że w ostatnich latach Szczecin utracił swój akademicki charakter?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie