wtorek, 12 listopada 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. W IV lidze szczecińsko - stargardzkie boje

Piłka nożna. W IV lidze szczecińsko - stargardzkie boje

Piłka nożna. W IV lidze szczecińsko - stargardzkie boje
Data publikacji: 2019-08-10 20:12
Wywietleń: 594 407835

W sobotę zainaugurowane zostały rozgrywki rundy jesiennej piłkarskiej IV ligi, a w pierwszej kolejce doszło do dwóch szczecińsko-stargardzkich pojedynków, których bilans wypadł na remis.

Zastanawia jednak pogrom Hutnika Szczecin z rezerwami Błękitnych Stargard aż 0:6, a w pierwszej połowie tego pojedynku klasycznym hat-trickiem popisał się Karol Jabłoński, który dzień wcześniej zagrał w II-ligowym meczu z Widzewem Łódź.

Honoru grodu Gryfa obronił beniaminek, czyli Iskierka Szczecin, która pokonała Kluczevię Stargard 4:2. Z innych ciekawszych wyników odnotujmy wysokie zwycięstwo Iny Goleniów nad Gryfem Kamień Pomorski 4:1, a w wyspiarskich derbach Flota wygrała na swym stadionie w Świnoujściu z Vinetą Wolin 3:1.

Hutnik Szczecin – Błękitni II Stargard 0:6 (0:4); 0:1 Piskorz (27 karny), 0:2 Jabłoński (32), 0:3 Jabłoński (33), 0:4 Jabłoński (40), 0:5 Mądrowski (57), 0:6 Bednarski (70).

Źle będą wspominać start sezonu piłkarze Hutnika, którzy wysoko przegrali z rezerwami Błękitnych. Stadion przy ul. Nehringa wypełnił się kibicami, którzy przyszli na pierwszy mecz sezonu pełni nadziei, że twierdza Stołczyn pozostanie niezdobyta.

Gospodarze po letniej przebudowie składu przystępowali do meczu z łatką faworyta, lecz przeciwnik ze Stargardu przyjechał na mecz wsparty zawodnikami z kadry pierwszego zespołu. Jak się później okazało gwoździami do trumny pomarańczowo-czarnych były rzuty rożne, które bezlitośnie wykorzystywali goście.

Pierwsze minuty rozpoczęły się po myśli gospodarzy, którzy stworzyli sobie dwie sytuacje bramkowe. Strzały Artura Blasiusa i Bartosza Sobinka skutecznie odbił dobrze interweniujący Konrad Skuza. Z biegiem czasu coraz częściej do głosu dochodzili podopieczni Roberta Gajdy i przed upływem trzydziestej minuty objęli prowadzenie.

Po rzucie rożnym przewinienia w polu karnym dopuścił się Szymon Woś, a z jedenastego metra pewnie uderzył drugi trener II-ligowców Jarosław Piskorz. Kilka minut później Karol Jabłoński odebrał piłkę przed polem karnym Hutnika, wbiegł w szesnastkę i nie dał szans na skuteczną interwencję Vitaliyowi Prokopowi.

Końcówka pierwszej połowy to był czas zawodnika Błękitnych, który w osiem minut skompletował hat-tricka. Minutę po zdobyciu pierwszego gola mógł już cieszyć się z drugiej bramki, kiedy zupełnie niepilnowany w polu karnym posłał precyzyjny strzał z tzw. fałsza. Swoją trzecią bramkę zdobył strzałem głową, zamykając dośrodkowanie z rzutu rożnego.

Mimo niekorzystnego wyniku podopieczni Krzysztofa Kubackiego starali się odmienić losy rywalizacji. Próby strzałów Łukasza Aleksandrowicza i Szymona Wierzchowskiego były jednak nieskuteczne. Dużo ożywienia w ofensywie wnieśli również wprowadzeni po przerwie Radosław Misztal i Dominik Dziąbek, lecz tego dnia bramki zdobywali tylko Błękitni.

Goście w drugiej połowie strzelili jeszcze dwa gole, a oba padły po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Zarówno Krystian Mądrowski, jak i Paweł Bednarski zostali pozostawieni bez krycia i wpisali się na listę strzelców. Warto dodać, że w kilku sytuacjach znakomitymi interwencjami Vitaliy Prokop ratował zespół gospodarzy.

Iskierka Szczecin - Kluczevia Stargard 4:2 (2:0); 1:0 Guzicki (18), 2:0 Zagrodny (43), 2:1 G. Magnuski (50), 2:2 Szczygielski (61), 3:2 Sipko (72), 4:2 Sipko (74).

Spotkanie zaczęło się od ataków gości, którzy chcieli szybko zdobyć bramkę. Świetnie w tej części spotkania spisywał bramkarz Tomasz Trala. W 18 minucie pierwszego historycznego gola w IV lidze dla Iskierki strzelił Daniel Guzicki. Na 2:0 w 43 minucie podwyższył Grzegorz Zagrodny. Takim wynikiem zakończyła się pierwsze połowa. W drugiej części meczu Kluczevia rzuciła się do odrabiania strat.

W 50 minucie goście zdobyli kontaktową bramkę na 2:1 po strzale Grzegorzy Magnuskiego, który wcześniej występował w II-ligowych Błękitnych. Osiem minut później za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Dawid Banach. Czerwona kartka jednak nie podłamała gości. W 61 minucie Kluczevia wyrównała po strzale Patryka Szczygielskiego.

Jednak to było wszystko na co było w tym meczu stać gości. W 68 minucie na boisku w barwach Iskierki pojawił się pozyskany z Zootechnika Kołbacz Piotr Sipko. Wystarczyły mu cztery minuty, aby zdobyć swojego debiutanckiego gola, a dwie minuty później zawodnik ten zdobył swoją drugą bramkę, ustalając końcowy rezultat. Wynikiem 4:2 zakończył się inauguracyjny mecz, a Iskierka zdobyła swoje pierwsze historyczne trzy punkty w IV lidze. ©℗ (mij)

Fot. Dariusz Pińkowski

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
4
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie