Niedziela, 26 marca 2023 r. 
9 szczecin
REKLAMA

Piłka nożna. W III lidze wygrana rezerw portowców (akt. 1)

Data publikacji: 18 marca 2023 r. 23:07
Ostatnia aktualizacja: 19 marca 2023 r. 16:16
Piłka nożna. W III lidze wygrana rezerw portowców
Na zdjęciu: Radość piłkarzy Pogoni II. Fot. Ryszard PAKIESER  

W sobotę w piłkarskiej III lidze zachodniopomorskie kluby uzyskały dwa remisy, a w niedzielę zwyciężyły rezerwy portowców.

POGOŃ II Szczecin - UNIA Swarzędz 3:0 (1:0); 1:0 Bartosz Krzysztofek (11), 2:0 Kacper Łukasiak (72), 
3:0 Kacper Zaborski (84).

Mecz rozpoczął się z 20-minutowym opóźnieniem z powodu spóźnienia gości, a w zwycięskiej drużynie Pawła Ozgi wystąpiło kilku ekstraklasowiczów: Bartosz Klebaniuk, Paweł Stolarski, Danijel Lončar, Léo Borges, Alexander Gorgon, Adrian Przyborek i Dawid Rezaeian.

GEDANIA Gdańsk - ŚWIT Skolwin 3:1 (2:1); 0:1 Szymon Kapelusz (2), 1:1 Wojciech Zyska (33 karny), 2:1 Marek Niewiadomski (44), 3:1 Adam Duda (79).

Nękani chorobami szczecinianie przegrali trzeci mecz tej wiosny, ale - jak powiedział prezes Paweł Adamczak - drużyna się odbudowuje, coraz większe grono piłkarzy wraca do gry, a na kolejne spotkanie do dyspozycji trenera Piotra Klepczarka powinni już być wszyscy zawodnicy.

Świt objął prowadzenie już w 2. minucie, gdy po podaniu Kacpra Wojdaka, Szymon Kapelusz wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Później gole strzelali już tylko gospodarze; po stałych fragmentach gry i kontratakach. Wyrównanie padło po nieco kontrowersyjnym rzucie karnym, gdy sędzia uznał, iż piłkarz ze Skolwina złapał rywala za koszulkę. Goście mieli też pretensje, że arbiter nie zareagował, gdy ich zdaniem jeden z gdańszczan wybił piłkę ręką z pustej bramki... W drugiej połowie szczecinianie mieli 4 dobre pozycje strzeleckie, a trzech z nich nie wykorzystał Kapelusz, zaś czwartej - Oleg Synycia.

BŁĘKITNI Stargard - STOLEM Gniewino 2:2 (1:0); 1:0 Konrad Prawucki (22), 1:1 Patryk Soboczyński (61), 1:2 Filip Tomasiewicz (76), 2:2 ogrodowski (82).

W pierwszej połowie stargardzianie posiadali optyczną przewagę, dobrze się ustawiali i umiejętnie przerywali akcje rywali, choć sytuacji podbramkowych nie mieli zbyt wiele, a jedyną bramkę w tej części gry zdobyli po dośrodkowaniu Damiana Niedojada i główce z 5 metrów Konrada Prawuckiego.

Po przerwie goście dokonali trzech zmian i frontalnie zaatakowali, posyłając wiele długich piłek, które wprowadzały sporo zamieszania w obronie Błękitnych, osłabionej absencją rutynowanego kapitana Macieja Liśkiewicza. Wyrównanie padło po zagraniu na tzw. aferę, a Stolem objął prowadzenie po rzucie rożnym i strzale z 3 metrów Filipa Tomasiewicza. Od tego momentu gospodarze się otrząsnęli, ale w ich atakach brakowało dokładności. Wyrównanie padło po rzucie rożnym i ogromnym zamieszaniu, a goście mieli obiekcje, czy piłka przekroczyła całym obwodem linię bramkową. Ostatnim, który dotknął futbolówki był najprawdopodobniej Mateusz Ogrodowski, ale być może był to gol samobójczy. Już w doliczonym czasie Błękitni mogli objąć prowadzenie, ale Niedojad nie wykorzystał okazji sam na sam z bramkarzem, a z podziału punktów stargardzki trener Piotr Rast nie był zadowolony...

CARTUSIA Kartuzy - VINETA Wolin 1:1 (1:0); 1:0 Piotr Gryszkiewicz (23), 1:1 Adam Nagórski (88).

W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali grający z silnym wiatrem gospodarze, którzy wypracowali sobie dwie tzw. setki, z których jedną wykorzystali. Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie, a gdy w 55. minucie drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną otrzymał zawodnik gospodarzy Marcin Poręba, wolinianie dominowali już zdecydowanie.

- Grając w liczebnej przewadze nie wypuszczaliśmy rywali z ich pola karnego, w sytuacji sam na sam z bramkarzem w słupek strzelił Kryspin Leśniak, a w spojenie słupka z poprzeczką trafił Szymon Kurczak, zaś wyrównaliśmy, gdy dośrodkowanie po ziemi strzałem z bliska na gola zamienił Adam Nagórski - powiedział trener Vinety Dawid Jeż. - W doliczonym czasie Szymon Emche wygrał pojedynek z rywalem, a Jakub Maszka zdobył drugą bramkę, lecz arbiter uznał, że pierwszy z nich faulował. Z przekroju całego meczu remis jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem. ©℗

(mij)

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Obserwator
2023-03-19 16:04:20
Większych jaj dawno nie słyszeliśmy , Słońce Skolwina - Adamczak, powiedział , że Swit gra coraz lepiej i wszystko jest w najlepszym porządku. Ten człowiek ma ogromny talent .... kabaretowy !

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA