Bramkarz Pogoni Szczecin Valentin Cojocaru czeka na debiut w reprezentacji Rumunii. Niewykluczone, że dostanie szansę dzisiaj w meczu z Polską lub w kolejnym meczu Ligi Narodów. 31-letni bramkarz skorzystał na zmianie selekcjonera, którą to funkcję od kwietnia tego roku pełni była gwiazda rumuńskiej piłki, Gheorghe Hagi.
Nie wszyscy pamiętają, że Cojocaru pierwszy raz został powołany do reprezentacji 10 lat temu, przez niemieckiego selekcjonera Rumunów, Christopha Dauma. Nie doczekał się debiutu, bo w meczu przeciwko Rosji w listopadzie 2016 roku wystąpił Costel Pantilimon. Na kolejne powołanie obecny bramkarz Pogoni musiał czekać aż 10 lat i otrzymał je od Hagiego. Znajomość obu panów zaczęła się w styczniu 2018 roku, gdy „Gica” Hagi był udziałowcem, a jednocześnie trenerem klubu Vitarul Constanca. Ściągnął Cojocaru do swojego klubu, a ten był bramkarzem do lipca 2021 roku. W międzyczasie był wypożyczony na ostatnie sześć miesięcy sezonu 2019/2020 do Voluntari. Powrócił z wypożyczenia, a jego klub połączył się z innym zespołem z Constancy – Farulem, i pod taką nazwą do dzisiaj występuje w rumuńskiej Superlidze. W lipcu 2021 roku „Cojo” został sprzedany do ukraińskiego Dnipro. Występował w nim do marca 2022 roku, gdy krótko po wybuchu wojny w Ukrainie przeniósł się na wypożyczenie do Feyenoordu. W nim kariery nie zrobił, a w następnym sezonie został wypożyczony do belgijskiego OH Leuven. Od września 2023 roku jest bramkarzem Portowców.
Jerzy CHWAŁEK