W piłkarskiej Klasie Okręgowej w Grupie 1 Akademia Piłkarska Kasta Żaki Szczecin po bardzo spokojnym meczu w Dobrej koło Nowogardu wygrała z miejscowym Sarmatą 4:0, dominując nad gospodarzami nie tylko przygotowaniem fizycznym, ale przede wszystkim wyższym poziomem taktycznym. Dwie bramki dla szczecinian strzelił Eryk Chmiel, a po jednym trafieniu dołożyli Andrzej Motyl i Piotr Reck, a gospodarze mogli się pochwalić jedynie trafieniem w słupek w drugiej połowie.
Drugi szczeciński klub z tej grupy, Jeziorak Załom - w pojedynku rozgrywanym w szalejącym wietrze, przy którym piłka wyczyniała różne harce utrudniając grę - dość szybko objął prowadzenie w Grzędzicach w spotkaniu z miejscowym Orłem po strzale Michała Łyczywka, ale później stracił dwa gole za sprawą Mateusza Wrzeszcza oraz Łukasza Romciwa i uratował remis dopiero w doliczonym czasie po uderzeniu rozpaczy Macieja Ciszewskiego.
W Grupie 2 szczecińska Arkonia, za którą ciągnie się „klątwa SBO" i ciągle nie może rozgrywać oficjalnych spotkań w Lasku Arkońskim, na boisku przy ul. Pomarańczowej posiadając kolosalną przewagę rozgromiła Kłosa Kamienny Jaz 7:0 po 5 golach 20-letniego bramkostrzelnego Ukraińca Andrija Żupanowa, a na listę strzelców wpisali się jeszcze Kacper Piotrowski i Aleksander Michałeczko.
W innym meczu tej grupy rozegranym na Stołczynie, Hutnik Szczecin przegrał z zespołem Wołczkowo-Bezrzecze 0:3, a gole dla zwycięzców zdobyli: Marcel Podgórski, Paweł Wojatasik i Anton Omelczenko.
- Obie drużyny miały sporo bramkowych szans, ale my mieliśmy szczęście, a rywale ani razu nie zdołali pokonać naszego bramkarza, więc muszę uczciwie powiedzieć, że z przebiegu gry nasze zwycięstwo jest za wysokie - przyznał otwarcie Marcin Dworzyński, trener Klubu Sportowego Wołczkowo-Bezrzecze. ©℗
(mij)