Świt Szczecin od porażki z Górnikiem Łęczna 2:3 rozpoczął nowy sezon. Na konferencji po meczu trener Świtu Marcin Sasal po analizie przyczyn porażki, niespodziewanie podjął temat nagrania video sparingowego spotkania Świtu, które miało dotrzeć do sztabu Łęcznej i mogło pomóc w przygotowaniach. Sasal zarzucił TVP 3 w Szczecinie przekazanie nagrania meczu.
- Staramy się robić w przygotowaniach do meczu wszystko profesjonalnie, i pewne rzeczy przed przeciwnikiem ukryć – mówił Sasal. - A pan redaktor z TVP 3 Szczecin przekazuje materiał z naszego sparingu (z Flotą Świnoujście-red.). do jednego z trenerów Floty, który wysyła to nagranie koledze z Łęcznej, który jest tam asystentem, żeby przygotowali się na nas pod kątem stałych fragmentów gry. Takie działanie jakoś się nazywa? – pytał ironicznie zdenerwowany trener Sasal i ujawnił fakty dotyczące sparingu Świt – Flota rozegranego 11 lipca w Skolwinie.
- Wspomniany trener z Floty dopominał się u mnie o nagranie, które robiliśmy dronem. Odpisałem, że nie dam, bo obawiam się, że twój kolega ze Szczecina jest asystentem w Łęcznej (Piotr Skok – red.) i będzie chciał to nagranie. Natomiast TVP 3 Szczecin „kręciło” mecz swoją kamerą i to w całości, co mnie trochę zdziwiło, ale uznałem, że pewnie robią to do skrótu, żeby pokazać gole. Po kilku dniach ten sam trener Floty potwierdził mi, że i tak mają materiał, bo dostali od TVP 3. Później dowiedziałem się też od trenerów i piłkarzy Łęcznej, że dysponowali tym nagraniem, jak i dodatkowo z kamery taktycznej zza bramki, które robiła Flota. To na pewno było duże ułatwienie dla sztabu Łęcznej w przygotowaniach do meczu. Zgłosiłem wszystkie fakty naszemu dyrektorowi Szymonowi Kuflowi – dodaje Sasal.
Podglądanie meczów sparingowych czy nawet treningów drużyny przeciwnika, jest powszechne w obecnych czasach. Nie na darmo trenerzy zamykają sparingi dla mediów, albo dają możliwość oglądania przez pierwsze 15 minut. Rok temu głośna była sprawa szpiegowania i nagrywania dronem przez trenerów Arki Gdynia meczu ich najbliższego rywala czyli Motoru Lublin z Lechią Gdańsk. Skończyło się ... przechwyceniem drona przez sztab Motoru. Górnik Łęczna nie musiał używać metod szpiegowskich, bo wszystko miał podane jak na tacy dzięki „uprzejmości” TVP 3 Szczecin i trenerowi Floty. Tak wynika ze słów Marcina Sasala.
Jerzy CHWAŁEK