Środa, 24 kwietnia 2024 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Szczęśliwy remis liderującej Kotwicy z outsiderem

Data publikacji: 02 marca 2024 r. 19:44
Ostatnia aktualizacja: 02 marca 2024 r. 19:44
Piłka nożna. Szczęśliwy remis liderującej Kotwicy z outsiderem
Na zdjęciu: Fragment spotkania w Grudziądzu. Fot. WP Pilot transmitujący wszystkie mecze II ligi  

Prowadzący w II-ligowej stawce kołobrzeżanie, po słabym meczu, w którym nie wypracowali sobie ani jednej tzw. 100-procentowej okazji, szczęśliwie zremisowali z zamykającymi tabelę rywalami, mającymi sporo dobrych pozycji strzeleckich.

II liga piłkarska: Olimpia Grudziądz - Kotwica Kołobrzeg 0:0

Olimpia: 30. Kacper Górski - 77. Rafał Kobryń, 25. Bartosz Zbiciak, 4. Damian Kostkowski, 93. Iwan Ciupa - 29. Kacper Rychert (69, 18. Kacper Jarzec), 44. Dominik Frelek (72, 6. Oskar Sikorski), 23. Jarosław Jampol (69, 42. Fardin Rabet), 10. Kacper Cichoń (85, 8. Kamil Kurowski), 11. Szymon Krocz - 7. Patryk Czarnowski (85, 16. Grzegorz Glapka).

Kotwica: 88. Marek Kozioł - 19. Sebastian Murawski, 66. Piotr Witasik, 27. Tomasz Wełna, 4. Cezary Polak - 77. Tafara Madembo (83, 29. Marcel Bykowski), 80. Zvonimir Petrović, 10. Michał Cywiński, 24. Filipe Oliveira, 70. Leon Kreković (83, 11. Tomasz Kaczmarek) - 39. Jonathan Júnior (84, 9. Filip Kozłowski).

Czerwona kartka: Zvonimir Petrović (80. minuta, Kotwica, za drugą żółtą), żółte kartki: Frelek, Cichoń, Rabet, Jarzec - Murawski, Petrović (2).

Mecz rozpoczął się pechowo dla Kotwicy, bo już po kilku minutach boisku musiał opuścić dla zatamowania krwawienia Júnior, autor hat-tricka sprzed tygodnia. Szybko wrócił na plac gry, ale trudno powiedzieć, by grał... Olimpia miała sporo okazji i bardzo aktywny był jeszcze do niedawna grający w Kołobrzegu Damian Kostkowski, który w 9. minucie główkował z 4 metrów, ale zbyt lekko. Groźne akcje mieli jeszcze m.in.: Szymon Krocz, Kacper Cichoń i Oskar Sikorski. Najgroźniej było w pierwszej akcji po przerwie, gdy Kotwicę uratowała poprzeczka i niecelna dobitka oraz w szóstej, czyli ostatniej minucie doliczonego czasu, gdy po rzucie rożnym i zamieszaniu, Kozioł obronił silny strzał z pola karnego. Jedyną groźną akcją podopiecznych Macieja Bartoszka był strzał Cywińskiego w 36. minucie tuż koło słupka. Na kwadrans przed końcem licznie przybyli do Grudziądza kołobrzescy kibice głośno się dopominali, by ich pupile zaczęli grać...

(mij)

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA