Poniedziałek, 09 marca 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Szczęśliwy i pechowy remis Pogoni

Data publikacji: 19 października 2025 r. 17:22
Ostatnia aktualizacja: 22 października 2025 r. 08:16
Piłka nożna. Szczęśliwy i pechowy remis Pogoni
Fot. Pogoń Szczecin SA  

Portowcy zremisowali na wyjeździe z aktualnym mistrzem Polski, a jeden punkt szczecinian można nazwać zarówno szczęśliwym, jak i pechowym. Kolejorz miał przewagę i z łatwością przedostawał się w pole karne granatowo-bordowych, lecz tylko dwa razy pokonał świetnie spisującego się Cojocaru, który co najmniej raz obronił tzw. setkę i to nogą, a dwa razy pomogły mu słupki, ratując od samobójów Huji oraz Koutrisa. Po interwencji VAR-u nie został też uznany gol dla Lecha po mikroskopijnym spalonym... Duma Pomorza natomiast dość nieoczekiwanie objęła prowadzenie i mogła je do przerwy powiększyć mając dwie świetne okazje, lecz uderzenia N'Diayego i Keramitsisa minimalnie minęły bramkę.

REKLAMA

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:2 (0:1); 0:1 Kamil Grosicki (15), 1:1 Mikael Ishak (51), 2:1 Leo Bengtsson (89), 2:2 Paul Mukairu (90+1).

Lech: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Alex Douglas, Antonio Milić, Michał Gurgul (76 Joao Moutinho) - Taofeek Ismaheel (76 Leo Bengtsson), Antoni Kozubal (62 Timothy Ouma), Filip Jagiełło, Pablo Rodriguez (82 Yannick Agnero), Luis Palma (82 Kornel Lisman) - Mikael Ishak

Pogoń: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Dimitris Keramitsis (76 Kacper Smoliński), Marian Huja, Leonardo Koutris - Musa Juwara (69 Hussein Ali), Fredrik Ulvestad, Mor N'Diaye, Sam Greenwood (90 Jose Pozo) - Rajmund Molnár (90 Kacper Kostorz), Kamil Grosicki (76 Paul Mukairu)

Żółta kartka: Jagiełło. Sędziował: Wojciech Myć (Lublin). Widzów aż 39 496, w tym pełen sektor gości w granatowo-bordowych barwach.

Spotkanie rozpoczęło się od zmasowanych ataków Lecha, który bez problemów przedostawał się pod szczecińską bramkę i od samego początku sporo pracy miał Cojocaru, broniąc w 6. minucie po rzucie rożnym główkę Milicia, a po chwili groźny strzał Palmy. Pogoń pierwszą akcję miała w 10. minucie, lecz uderzenie zza pola karnego Molnara przeleciało nad poprzeczką. Pięć minut później szczecinianie odebrali rywalom piłkę w środku boiska i ładnie akcję rozegrali Wahlqvist z Juwarą, a egzekutorem z kilku metrów był Grosicki i portowcy objęli prowadzenie, w czym trochę pomógł też rykoszet. Niecałe dziesięć minut później, po rozegraniu piłki przez Molnara i Grosickiego, w świetnej pozycji do podwyższenia wyniku znalazł się N'Diaye, lecz strzelił tuż obok słupka. Po pięciu minutach po kornerze i główce Keramitsisa, piłka ponownie niemal otarła się o poznański słupek. W odpowiedzi, po drugiej stronie boiska, Ishak główkował nad bramką. W 38. minucie doskonałą okazję miał Ismaheel, ale strzał z pola karnego fantastycznie na rzut rożny wybił nogą szczeciński golkiper. Minutę później Palma po ładnym rajdzie uderzył bardzo blisko słupka. W 43. minucie Cojocaru przerzucił piłkę nad poprzeczkę po strzale Rodrigueza, a w doliczonym czasie pierwszej połowy nasz bramkarz ponownie obronił uderzenie tego samego zawodnika.

Po zmianie stron w 49. minucie rumuński bramkarz Pogoni wygrał w świetnym stylu pojedynek sam na sam z Ishakiem, ale po chwili sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, a główny odgwizdał spalonego. Gdyby jednak padł gol, sytuację analizowałby VAR i tak do końca nie jesteśmy pewni rozstrzygnięcia, więc lepiej, że Cojocaru sytuacyjnie odbił piłkę... Dwie minuty później, po bardzo dobrym dośrodkowaniu Palmy, Huja odstąpił od krycia Ishaka i wybiegł w kierunku piłki, by przeciąć jej lot, lecz źle ocenił dystans i mimo iż wyskoczył, nie dosięgnął futbolówki, która trafiła do wspomnianego Ishaka, a ten nie kryty, z kilku metrów doprowadził do wyrównania. Niemal natychmiast po wznowieniu gry granatowo-bordowi mogli odzyskać prowadzenie, lecz w sytuacji niemal sam na sam, Molnar przegrał pojedynek z Mrozkiem i skończyło się jedynie rzutem rożnym. W 60. minucie Palma z około 16 metrów strzelił w okienko krótkiego rogu i fetował efektownego gola, lecz po analizie VAR-u orzeczono minimalny spalony. Sześć minut później Juwara źle podawał do bramkarza, ale od straty gola świetną interwencją uratował Pogoń N'Diaye. Po minucie i akcji Ismaheela oraz strzale Jagiełły, piłka przeleciała między nogami Huji i odbijając się od lewej kończyny, szczęśliwie trafiła w słupek. W 78. minucie Koutris źle podawał do Cojocaru, ale bramkarz ubiegł liczącego na okazję Rodrigueza. Po dwóch minutach rumuński golkiper obronił strzał Ishaka, który po kolejnych trzech minutach uderzył nad poprzeczką. W 86. minucie po ryzykownej i chyba trochę przypadkowej interwencji Koutrisa, piłka trafiła w szczeciński słupek. Minutę później świetnym płaskim strzałem z daleka popisał się Greenwood (Mrozek sparował uderzenie na korner) i była to dopiero pierwsza ekstraklasowa akcja Anglika, który wcześniej wyróżniał się jedynie dobrym wykonywaniem rzutów rożnych, a przypomnijmy, że w poprzednim meczu z Piastem Gliwice, grał jak prawdziwy artysta. Chwilę później z daleka strzelał Smoliński, a poznański bramkarz ponownie dobrze obronił. Jak więc widać, w końcówce oba zespoły grały o komplet punktów! W 89. minucie Jagiełło ładnie wypuścił Bengtssona, który strzałem w dogodnej pozycji strzałem w długi róg dał Lechowi prowadzenie i wydawało się, że losy pojedynku zostały tym sposobem przesądzone. Trener Pogoni Thomas Thomasberg dokonał jednak dwóch ofensywnych zmian „ostatniej szansy" i okazało się, że wprowadzenie Pozo było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, bo Hiszpan w brazylijskim stylu zagrał piłkę do Mukairu, a ten po indywidualnej akcji doprowadził do wyrównania.

Mecze Pogoni z Lechem od zawsze są bardzo zacięte i wywołują ogromne emocje na trybunach oraz boisku, więc nie inaczej było i tym razem, a po nadzwyczaj ostrych starciach poznaniaków, mocno ucierpieli dwaj szczecinianie. Po ataku Kozubala na Grosickiego, nasz kapitan długo rozcierał sobie zewnętrzną część lewego uda, lekko utykając i choć dość szybko rozbiegał uraz, to jednak nie dotrwał do koca zawodów. Jeśli to jest tylko stłuczenie, to nie powinno być większych problemów. Gorzej jednak, jak pojawi się krwiak międzymięśniowy, bo jest to bardzo bolesna dolegliwość, która może skutkować absencją w kilku meczach. Mocno ucierpiał też Greenwood po ciosie łokciem w nos w wykonaniu Jagiełły, za co ten otrzymał tylko żółtą kartkę...

(mij)

 

REKLAMA

Komentarze

Guciu
2025-10-22 06:49:55
Paka Pogon Szczecin dzisiaj sobota po meczu będzie robota smiechy chwała za to.co dobre np..2:2 to za mało.kibica radowało
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Guciu
2025-10-21 07:21:58
Obrona Pogoni Szczecin do analizy naprawy spi obrona stąd i niemrawa traci Pogon gole punkty wymiana obrony
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Jacek USA
2025-10-20 14:46:58
Najlepszy mecz Pogoni w tym sezonie.Po waszych komentarzach chciałbym przypomnieć, że graliśmy z aktualnym mistrzem Polski.Gratulacje dla Pogoni i nowego trenera. Sugeruje takze obejrzyjcie mecz jeszcze raz I może w zwolnionym tempie.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
?Mor N'Diaye?
2025-10-20 13:26:52
Więcej takich sytuacji zmarnować nie mógł ? Po co nam tacy.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
teraz piłka
2025-10-20 08:16:07
a już spodziewałem się ze strony Pogoniarzy fajnej gry a tu klapa Leonardo powinien już się pakować dlaczego to wyjaśniam już się wypalił brak sił biega słabo jak jest za niski . jako zespół bardzo się gubi piłki po główkach odbijają gdzie tylko się da podania są słabe .
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
@ Obserwator
2025-10-20 08:01:21
Wychowankami nie wygra się ligi. Polska młodzież jest mniej utalentowana od innych narodowości. Przykre to, ale niestety prawdziwe. Holandia jest mikroskopijnym krajem w stosunku do Polski, a mnóstwo młodych Holendrów to klasa światowa. O Hiszpanach nie wspomnę. W Szczecinie Alex z Tanem zatrudnili w akademii zagranicznych fachowców. Może coś z tego będzie, bo teraz najważniejszy będzie talent dziecka, a nie portfel ojca. Muszą grać najlepsi.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Jest progres
2025-10-20 07:50:34
Lech oddał ponad 20 strzałów na bramkę, Pogoń strzelała 10 razy. Ale „petardy” Lechitów z ponad dwudziestu metrów były znakomite. To była kanonada. Czekam na mecz, kiedy Portowcy też się tego nauczą. Obecny Lech jest budowany od prawie 3 lat. W każdym okienku transferowym wydają miliony euro. Alex z Tanem „budują” Pogoń zaledwie od kilku miesięcy, ale już grają solidny futbol. Za rok powinniśmy dogonić poznaniaków, a może nawet przegonić. Podróż trwa.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
@obserwator
2025-10-19 21:15:44
W wyjściowym składzie Lecha czterech Polaków ...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
@@Do obrońców granic
2025-10-19 19:39:26
Nie tak dawno ktoś z PiS robił raban między innymi w Kurierze widząc imigrantów na przystanku komunikacji miejskiej w Szczecinie. To że potem się okazało że to legalni robotnicy, to już nikogo nie obchodziło, ale poszło to w świat.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
@ Do obrońców granic
2025-10-19 19:00:28
Zagraniczni piłkarze Pogoni to LEGALNI imigranci. Są mile widziani w naszym Kraju. Bohaterscy Obrońcy Granic Roberta Bąkiewicza chronią Polskę i Polaków przed NIELEGALNYMI imigrantami, którzy nie chcą pracować, a tylko chcą inkasować socjal cztery razy większy od socjalu Polaków. Doucz się lewaku, nie manipuluj i nie wypisuj bzdur.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Lichwa "przyjaciół"
2025-10-19 18:50:32
Mroczek zostawił 71 mln zł długu. Alex spłacił już ponad 55 mln zł. Biznesmeni i politycy (PO, SLD) nazywani mylnie sponsorami, nie dawali, a jedynie pożyczali kasę Pogoni na lichwiarski procent od 12 do aż 28 procent. Prezes Mroczek nazwał ich nawet „przyjaciółmi Pogoni”. Mając takich „przyjaciół” wrogowie nie są już potrzebni. Już wkrótce po spłaceniu całego długu Alex zainwestuje kasę w „wielką” Pogoń. Wtedy będziemy wygrywać nie tylko z Lechem.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Bobo
2025-10-19 18:27:38
Szacun dla piłkarzy...naprawdę dobry mecz... nawet mogłobyć w pierwszej 3 do 0 ?. Nie wszystko wpada...ale ten remis jest cenny. Widać że trener to poukładał i chłopaki grają. Pozdrawiam cały zespół też trenera I oczywiście prezesów...nowy trener to strzał w dziesiątkę...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Do obrońców granic
2025-10-19 18:00:13
Imigranci uratowali wam remis.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Obserwator
2025-10-19 17:41:54
W wyjściowym składzie Pogoni ..tylko jeden Polak , Kamil Grosicki. W wyściowym składzie Lecha ..dwóch . Coś tu nie gra w tej polskiej piłce. Tyle szumu wokół Akademii piłkarskich i co ? Cienizna. Można się tylko martwić o przyszłość polskiej piłki nożnej po odejściu Panów bliskich 40 taki. Kiedyś to były czasy po kilku wychowanków Pogoni w 1 drużynie.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA