Piłkarze II-ligowego Świtu Szczecin - po ostatnim efektownym zwycięstwie 4:3 (choć przegrywali już 0:2 i 1:3) na Skolwinie z rezerwami ekstraklasowego już Śląska Wrocław (mającymi szansę awansu do I ligi) - w sobotę o godz. 17 zagrają w Bielsku-Białej z tamtejszym Rekordem i w przypadku zdobycia kompletu punktów, już przed końcem rozgrywek definitywnie zapewnią sobie utrzymanie w II lidze.
W przypadku remisu lub porażki podopiecznych trenera Marcina Sasala (zakładają nawet najczarniejszy scenariusz i przegraną w ostatnim meczu na Stołczyńskiej z Olimpią Grudziądz), też jest spora szansa na zachowanie II-ligowego statusu bez spadkowych baraży z kimś z III-ligowców: Zawisza Bydgoszcz, Wikęd Luzino, Avia Świdnik, KSZO 1929 Ostrowiec Św. lub Chełmianka Chełm (przed bezpośrednią degradacją nasz klub zabezpieczył się już dawno), bo przykładowo wystarczy jedynie, że w dwóch końcowych kolejkach jeden mecz przegra ktoś z dwójki: Stal Stalowa Wola lub Resovia.
Dodajmy, że choć prawdopodobieństwo nie jest wysokie, to jest jeszcze matematyczna możliwość, że Skolwinianie w przypadku dwóch wygranych, zakończą sezon na 6. miejscu, premiowanym barażami o awans na ekstraklasowe zaplecze. Zapewne także siódma lokata zagwarantuje awansowe baraże, bo piąte obecnie Podhale Nowy Targ nie otrzymało I-ligowej licencji...
Spotkanie w Bielsku-Białej będzie pojedynkiem sąsiadów z tabeli, gdyż dziesiąty Świt (44 pkt.) zagra z zajmującymi 11. lokatę gospodarzami (42 pkt.). W listopadzie w grodzie Gryfa Szczecinianie wygrali 3:2. ©℗
(mij)