W poniedziałek o godz. 14 w hali balonowej przy stadionie na Skolwinie odbędzie się pierwszy po świąteczno-noworocznej przerwie trening II-ligowych piłkarzy szczecińskiego Świtu, którzy zimową przerwę spędzają na wysokim 5. miejscu, a jeśli je utrzymają, to będą grać w barażach o awans na zaplecze ekstraklasy.
Aby się dobrze przygotować do wiosennych bojów, podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego wyjadą na obóz do Świnoujścia, a do czasu rozpoczęcia tego zgrupowania, będą prowadzić zajęcia najczęściej na boisku przy ul. Kresowej oraz pod namiotem w Lasku Arkońskim.
Działacze ze Skolwina poszukują wzmocnień, szczególnie wśród młodzieżowców, a z obecnej kadry nikt nie chce odchodzić, lecz rozważanie jest wypożyczenie kilku zawodników spoza podstawowego składu do lokalnych drużyn niższych klas rozgrywkowych. Niepewna jest jedynie sytuacja podstawowego jesienią bramkarza, wypożyczonego z ekstraklasowego Rakowa Częstochowa Jakuba Rajczykowskiego, bo klub spod Jasnej Góry - w którym na ławce trenerskiej rejterującego do Legii Warszawa Marka Papszuna zastąpił Łukasz Tomczyk pozyskany zimą z I-ligowej Polonii Bytom, a przypomnijmy, że jeszcze niedawno bytomianie rywalizowali na drugim froncie ze Świtem - postanowił wezwać młodzieżowego golkipera na czas przedsezonowych przygotowań. Podobna sytuacja była jednak przed rokiem, a po zimowych treningach z Rakowem, Rajczykowski powrócił na rundę wiosenną do Świtu, a szefowie szczecińskiego klubu nie mieliby nic przeciwko temu, by sytuacja się powtórzyła... ©℗ (mij)