Po rundzie jesiennej Orlen Ekstraligi piłkarki nożne Pogoń Szczecin zajmują 3. miejsce. Początek sezonu był dobry w wykonaniu szczecinianek, ale później nastąpił słabszy okres naznaczony dwiema porażkami i remisem. Bardzo dobra końcówka, w której Pogoń wygrała trzy mecze z rzędu i strzeliła 11 bramek, pozwoliło jej jednak wskoczyć na ligowe podium.
- Runda jesienna była dość nierówna, bo miałyśmy momenty bardzo dobrej gry, gdzie pokazywałyśmy, że potrafimy rywalizować z najlepszymi, ale były też mecze, w których brakowało nam stabilności i konsekwencji - mówi Zofia Giętkowska, skrzydłowa Pogoni. - Na pewno końcówka jesieni była pozytywna i daje nam dobrą bazę do pracy przed rundą wiosenną.
W sezonie 2023/2024 Pogoń była mistrzem Polski, a w poprzednim zajęła III miejsce. W tym roku o mistrzostwo będzie niezwykle ciężko, gdyż liderujący zespół Czarnych Sosnowiec ma osiem punktów przewagi nad Dumą Pomorza, a do rozegrania pozostało tylko 11 spotkań.
- Wywalczenie mistrzostwa może być trudne, ale naszym celem jest regularne punktowanie i walka o jak najwyższe miejsce w tabeli - mówi o przyszłości Z. Giętkowska. - Chcemy być zespołem, który będzie powtarzalny i trudny dla każdego rywala. Ważne będzie też poprawienie elementów, które zawiodły w środku rundy jesiennej.
Przed startem sezonu Pogoń rozegrała sparingi z zespołami z Czech i Niemiec. To coś innego niż towarzyskie mecze z polskimi zespołami.
- Takie spotkania są bardzo wartościowe, jeśli przeciwnicy faktycznie są z wyższego poziomu niż nasza Ekstraliga - mówi o zagranicznych rywalach Z. Giętkowska. - Widać różnice, szczególnie w tempie gry i fizyczności, które pokazują nam, nad czym musimy jeszcze pracować. Z każdego takiego meczu staramy się wyciągać konkretne wnioski i przenosić je na ligowe boiska.
Dla pomocniczki Pogoni to bardzo dobra runda, w której zdobyła 5 bramek i zanotowała 3 asysty. Giętkowska wystąpiła w 12 spotkaniach, a na boisku spędziła 888 minut. W szczecińskim zespole jest od października 2022 r., czyli już ponad trzy lata.
- Indywidualnie oceniam rundę raczej pozytywnie, choć zawsze mam poczucie, że mogę dać jeszcze więcej - mówi o swoich statystykach Z. Giętkowska. - Liczby są w porządku, ale najważniejsze jest to, jak pomagam drużynie. W Szczecinie czuję się dobrze. Występuję tutaj już czwarty sezon, czuję zaufanie klubu i dobrze odnalazłam się zarówno sportowo, jak i poza boiskiem.
Tylko dwa razy Pogoń schodziła z boiska pokonana, po meczach z Czarnymi Sosnowiec (1:2) i GKS-em Katowice (0:2). Dwa mecze bezbramkowo zremisowała z AZS UJ Kraków i APLG Gdańsk. Szczecinianki zaliczyły dwie efektowne wygrane po 5:0 z SMS-em Łódź i Śląskiem Wrocław. Z Rekordem Bielsko Biała Giętkowska zdobyła zwycięską bramkę w 90. minucie spotkania, ale z Czarnymi ekipa z grodu Gryfa straciła gola w doliczonym czasie gry. Czy zatem można powiedzieć, że suma szczęścia wyniosła zero?
- Najbardziej szkoda domowego meczu z GKS-em, gdzie ostatecznie nie zdobyłyśmy żadnego punktu, ale też żałuję dwóch remisów - mówi o wynikach Z. Giętkowska. - Nie wiem czy były spotkania, w których udało się nam szczęśliwie wygrać. Powiedziałabym raczej, że w tej rundzie odrobiny szczęścia nam brakowało.
W Pucharze Polski Pogoń gra dalej, a jej najbliższym rywalem będą w 1/8 finału I-ligowe rezerwy Czarnych Sosnowiec. Mecz rozegrany zostanie na wyjeździe w połowie lutego. Wcześniej Pogoń miała spacerek i dwa razy wygrała po 9:0, z GKS-em II Katowice i Włókniarzem Białystok. Czy takie zawody mają w ogóle sens?
- Puchar traktujemy bardzo poważnie i nawet takie bardzo wysoko wygrane mecze są potrzebne, bo można przećwiczyć schematy, dać szansę rezerwowym zawodniczkom i zbudować pewność siebie - mówi o pucharowych przeciwnikach Z. Giętkowska. - Wyniki są duże, ale to też jest element rozwoju i odpowiedzialności wobec rywalek.
Warunki fizyczne w sporcie to siła, wytrzymałość, szybkość, gibkość i koordynacja, które determinują zdolności ruchowe zawodnika. Obejmują one nie tylko naturalne predyspozycje, ale także świadomy rozwój poprzez trening. Jak do fizyczności podchodzi skrzydłowa Pogoni?
- Myślę, że moim atutem jest przede wszystkim szybkość, więc warunki fizyczne często nie są problemem, nawet jeśli nie muszę wchodzić w kontakt z przeciwnikiem - wyjaśnia piłkarka. - Pierwszą rzeczą jaka wciąż jest u mnie do poprawy to pewność siebie, ale z tym idzie mi coraz lepiej.
Ekstraliga jest w miarę wyrównana, a w tym sezonie na jej tle pozytywnie wyróżniają się Czarni Sosnowiec, zaś negatywnie Pogoń Tczew.
(PR)
TABELA PO RUNDZIE JESIENNEJ
1. Czarni Sosnowiec 31 38-8 10 1 0
2. Górnik Łęczna 26 28-7 8 2 1
3. POGOŃ Szczecin 23 26-10 7 2 2
4. GKS Katowice 21 22-14 7 0 3
5. Rekord Bielsko-Biała 15 15-21 4 3 4
6. Śląsk Wrocław 15 20-15 5 0 6
7. AP Orlen Gdańsk 14 15-19 4 2 5
8. UKS SMS Łódź 12 16-19 3 3 5
9. Lech/UAM Poznań 11 10-23 3 2 5
10. UJ Kraków 8 8-20 1 5 5
11. Stomilanki Olsztyn 7 12-29 2 1 8
12. Pogoń Tczew 1 6-31 0 1 10