Poniedziałek, 24 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Przyjaźń na trybunach i mizeria na boisku, czyli remis Pogoni z Wisłą [GALERIA]

Data publikacji: 23 sierpnia 2026 r. 23:24
Ostatnia aktualizacja: 24 sierpnia 2026 r. 00:02
Piłka nożna. Przyjaźń na trybunach i mizeria na boisku, czyli remis Pogoni z Wisłą
Fot. Stanisław Zyblewski  

Na wypełnionych trybunach oglądaliśmy obrazki szczecińsko-krakowskiej przyjaźni i kibicowską fetę, zaś na boisku była przysłowiowa mizeria, czyli bardzo słaby poziom i niewiele składnych akcji czy strzałów, a za to mnóstwo błędów oraz niecelnych podań.

REKLAMA

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 2:2 (2:2); 1:0 Musa Juwara (3), 1:1 Musa Juwara (20 samobójcza), 2:1 Linus Wahlqvist (24), 2:2 Elie Youan (33).

Pogoń: 77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist (46, 15. Hussein Ali), 13. Dimitris Keramitsis, 29. Lukas Willen, 4. Leo Borges - 7. Musa Juwara (60, 21. Darko Czurlinow), 16. Patryk Dziczek, 8. Fredrik Ulvestad, 35. Maciej Wojciechowski (83, 3. Kellyn Acosta), 18. Paul Mukairu (72, 11. Kamil Grosicki) - 17. Jean-Pierre Nsame (60, 10. Filip Czuić)

Wisła: 1. Marcel Łubik - 34. Raoul Giger, 6. Alan Uryga, 29. Darijo Grujcić (72, 13. Maxence Maisonneuve), 52. Jakub Krzyżanowski - 27. Elie Youan (72, 9. Angel Rodado), 41. Kacper Duda, 12. James Igbekeme, 7. Julius Ertlthaler (81, 51. Maciej Kuziemka), 17. Marko Bożić - 11. Jordi Sanchez (81, 21. Jeremy Guillemenot)

Żółte kartki: Keramitsis, Dziczek, Grosicki - Sanchez, Maisonneuve. Sędziował Damian Kos z Gdańska. Widzów: 20 398.

Do przerwy okazji strzeleckich było niewiele ale dzięki świetnej skuteczności, padły aż cztery gole. Po zmianie stron - mimo iż deszcz padał coraz mocniej - spotkanie stało się ciekawsze, a obustronnych akcji było zdecydowanie więcej niż wcześniej, lecz ponieważ skuteczność strzelców zniżyła się do poziomu spotkania, więcej bramek już nie oglądaliśmy.

Już w pierwszej akcji Pogoni w 3. minucie, Wojciechowski podał do Juwary, który po zwodzie strzelił z dziesięciu metrów, a piłka między nogami jednego z Krakowian wpadła do siatki. W 20. minucie po strzale Bożicia zza pola karnego piłka odbiła się od Juwary i myląc Cojocaru wpadła do szczecińskiej bramki. Cztery minuty później po rzucie rożnym pod bramką Wisły powstało straszne zamieszanie, a Wahlqvist z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki. Chwilę trwało jeszcze sprawdzanie na VAR-ze, czy Szwed nie pomógł sobie ręką ale gol został uznany. Po kolejnych czterech minut wyrównać mógł Bożić ale golkiper obronił ten strzał. W 33. minucie po kornerze (był on niepotrzebny, bo w niegroźnej sytuacji Wahlqvist wybił piłkę głową za linię końcową) i zamieszaniu, mocnym strzałem z linii pola bramkowego do remisu doprowadził Youan. Dwie minuty później strzelał Wojciechowski ale Łubik pewnie obronił. W 41. minucie główkował Nsame (zderzył się przy tym z Gigerem i obaj wymagali pomocy medycznej) ale lekki strzał pewnie złapał bramkarz. W 45. minucie po rajdzie Borgesa jego strzał obronił golkiper ale ewentualna bramka i tak nie zostałaby uznana z powodu spalonego. W ostatniej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Juwara strzelał bezpośrednio z rzutu rożnego ale Łubik zdołał wybić piłkę.

Po zmianie stron w 49. minucie Ulvestad podał do Nsame, a jego strzał z pola karnego obronił golkiper, a Juwara nie zdołał dobić. Po minucie Dziczek stracił piłkę, lecz na szczęście strzał Igbekeme był minimalnie niecelny. Pięć minut później Nsame nie wykorzystał błędu krakowskiego bramkarza, który wypuścił piłkę. Po dwóch minutach Borges strzelał z rzutu wolnego z dalszej odległości ale obok słupka. W 63. minucie Czurlinow uderzył z linii pola karnego ale niezbyt mocno i strzał został obroniony. W odpowiedzi na drugą bramkę strzelał Bożić ale po rykoszecie skończyło się kornerem. W 71. minucie nikt nie doszedł do świetnej centry Czurlinowa, a w następnej akcji Czuić został zablokowany. W 76. minucie Ali uderzył obok bramki, a w odpowiedzi Igbekeme strzelał z 19 metrów, lecz Cojocaru sparował piłkę na rzut rożny. W 80. minucie nasz golkiper z najwyższym trudem obronił lob z połowy boiska. Dwie minuty później Łubik obronił zbyt lekki strzał Czurlinowa. Po chwili Cojocaru naprawił  błąd debiutującego Willena, który stracił piłkę. Cztery minuty później Willen nieopatrznie podał do Rodado, który z bliska uderzył ale wysoko nad poprzeczką. W 89. minucie Bożić po solowym rajdzie z kilunastu metrów trafił w słupek, a w doliczonym czasie oglądaliśmy niemal kopię tej akcji, lecz tym razem Austriak został zablokowany i mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów.

Pogoń zagrała mniej więcej na podobnym poziomie, co w wygranych pojedynkach z Cracovią pod Wawelem i Motorem Lublin na Twardowskiego, lecz nie miała aż tak dużej dozy szczęścia jak wtedy, więc zdołała jedynie zremisować, a dla Wisły był to pierwszy punkt zdobyty na wyjeździe w tym sezonie.

(mij)

Szczegółowa relacja z wypowiedziami, statystykami i licznymi ciekawostkami, we wtorkowym „Kurierze Szczecińskim" oraz w e-wydaniu.

REKLAMA

Komentarze

carpe diem
2026-08-23 23:45:13
Rozpoczynanie akcji przez Portowców to dramat. Ponad 30 strat piłki na własnej połowie. To cud, że nie straciliśmy więcej goli. Potrzeba na gwałt dwóch kreatywnych ofensywnych pomocników potrafiących grać kombinacyjną piłkę. Jeden nie wystarczy, bo nie będzie miał z kim grać krótkich szybkich piłek. Wierzę w twardy charakter trenera Oscara, że wymusi te drogie transfery.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA