Czwartek, 12 marca 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Przed meczem szpital na Twardowskiego!

Data publikacji: 12 marca 2026 r. 17:14
Ostatnia aktualizacja: 12 marca 2026 r. 17:48
Piłka nożna. Przed meczem szpital na Twardowskiego!
Ostatnio na Twardowskiego Pogoń pokonała Koronę 3:0. Fot. Ryszard PAKIESER  

W poniedziałek o godz. 19 na stadionie im. Floriana Krygiera (w przeddzień rocznicy urodzin legendarnego trenera) przy ul. Twardowskiego odbędzie się piłkarski pojedynek sąsiadów z ekstraklasowej tabeli, w którym szczecińska Pogoń podejmie Koronę, aby zrewanżować się jej za wrześniową wyjazdową porażkę w Kielcach.

REKLAMA

Przygotowując się do starcia z Kielczanami, piłkarze Dumy Pomorza w piątek odpoczywali, a w sobotę i niedzielę przeprowadzili po jednym treningu, zaś w poniedziałkowy wieczór przystąpią do pojedynku, który poprowadzi jako arbiter główny 37-letni Damian Kos z Gdańska, w tym sezonie sędziujący dotychczas 21 meczów i pokazujący w nich 85 żółtych i 5 czerwonych kartek oraz dyktujący 4 rzuty karne. VAR tym razem przypłynie z Łodzi, bo Pawłowi Malcowi pomagać będzie Dawid Golis.

Historia optymistyczna

W ligowych potyczkach Pogoń ma zdecydowanie korzystny bilans z Koroną - z którą w Pucharze Polski jeszcze się nigdy nie spotkała - bo z 30 spotkań wygrała 12, trzynastokrotnie zremisowała i poniosła tylko 5 porażek, co dało dość dobrą różnicę bramek: 45-31. Portowcy najwyżej zwyciężali 3:0, a taki rezultat padł aż 3-krotnie, a najdotkliwsza porażka to 1:4. W dwóch ostatnich meczach Szczecinianie nie strzelili ani jednego gola, więc oczywiste, że nie odnieśli też zwycięstwa. We wrześniu w Kielcach - po kiepskim meczu - nasz zespół przegrał 0:1, a decydujące trafienie zaliczył były Portowiec Dawid Błanik. Wprawdzie ostatnie starcie ze Złocisto-Krwistymi Pogoń przegrała, jednak wcześniej była niepokonana w bojach o punkty z ekipą z Kielc od sześciu spotkań, zaś przy Twardowskiego z Koroną przegrała ostatni raz w grudniu 2019 roku, a więc ponad 6 lat temu. W całej historii szczecińsko-kieleckich pojedynków najskuteczniejszymi strzelcami Granatowo-Bordowych byli zdobywcy trzech goli: Edi Andradina, Hernani i Rafał Murawski, a dla rywali najcelniej strzelał wspomniany już Błanik, zdobywca 3 bramek. Ze wspomnianej czwórki snajperów w poniedziałek na Twardowskiego będziemy mogli zobaczyć w akcji co najwyżej obecnego Kielczanina…

Kary za kartki

W kieleckim zespole prowadzonym przez trenera Jacka Zielińskiego kontuzjowany jest doświadczony Konrad Matuszewski, natomiast nikt z przyjezdnych piłkarzy nie będzie musiał cierpieć z powodu kartek. Absencja regulaminowa czeka natomiast dwóch Portowców, bo po otrzymaniu czerwonego kartonika w pojedynku z Widzewem, drugi i zarazem ostatni mecz pauzować będzie Kellyn Acosta, zaś Hussein Ali w poprzednim meczu z Rakowem otrzymał 2 żółte kartki (i w konsekwencji czerwoną), a za cztery żółtka jakie już w tych rozgrywkach zobaczył, automatyczna jest kara jednego spotkania.

Epidemia kontuzji

W Pogoni znacznie gorzej wygląda natomiast sytuacja zdrowotna, o której klub nie informuje zbyt szczegółowo i o wielu problemach dowiadujemy się często dopiero godzinę przed ligowymi zawodami. Przypomnijmy, że od dawna kontuzjowani są Rajmund Molnar i Linus Wahlqvist (Węgier i Szwed w tym sezonie już raczej nie wystąpią), a od niedawna na urazy skarżą się też Kamil Grosicki (perturbacje z mięśniami przywodzicielami uda) i Mor N'Diaye (prawdopodobnie także kontuzja mięśniowa). Szczeciński klub podał także w specjalnym komunikacie, iż jednym z powodów przesunięcia do III-ligowych rezerw Musy Juwary, były problemy z zadawnionymi urazami. Trener Thomas Thomasberg powiedział też w czwartek, że nie jest pewny, czy mający zimą problemy zdrowotne, Benjamin Mendy oraz Leo Borges, są już przygotowani na grę przez pełne 90 minut. Zimą operację kolana miał Kacper Smoliński, który wiosną częściej siedzi na ławce rezerwowych niż gra, więc jego dyspozycja też jest pewną niewiadomą, podobnie zresztą jak nowych nabytków, pozyskanych tuż przed zamknięciem transferowego okienka, czyli Filipa Cuicia, Madsa Aggera oraz Igora Brzyskiego. Po przyjściu do Pogoni co jakiś czas problemy ma również Danijel Loncar. Jak więc widać z powyższego zestawienia, z większymi lub mniejszymi problemami medycznymi boryka się aż 12 zawodników, czyli praktycznie z chorych i rekonwalescentów można by zmontować pełną jedenastkę! Brakowało by w niej bramkarza, ale przypomnijmy sobie, jak często na boisku udzielana jest pomoc Valentinowi Cojocaru. Czy to klub piłkarski czy szpital? - można by się zapytać.

Warto by więc poważnie się zastanowić nad stanem zdrowia Portowców... Być może to właśnie dyspozycja fizyczna znacznej grupy piłkarzy była powodem fatalnego meczu z Rakowem (najgorszy w całym sezonie!), a nie absencja w nim najlepszego zawodnika, czyli kapitana...?

Styl i frekwencja

- Nie wiemy teraz dokładnie, czy piłkarze, którzy mieli drobne problemy, będą gotowi na poniedziałek, na przykład Grosicki, który już trenuje indywidualnie i ma się nieco lepiej niż ostatnio... - powiedział T. Thomasberg na przedmeczowej konferencji prasowej. - Oczywiście robimy wszystko, aby być lepsi niż w meczu z Rakowem. Chcemy być skuteczniejsi pod presją. Gdy rywal ma piłkę, to musimy lepiej reagować. W Częstochowie mieliśmy też nieco większe problemy w defensywie niż zwykle. Musimy w tym szukać poprawy. Ofensywnie, zwłaszcza przez pierwsze 25 minut, z Rakowem nie kreowaliśmy sytuacji, a potem po czerwonej kartce tym bardziej. W poniedziałek defensywnie będziemy musieli być lepsi, a w ofensywie więcej kreować i doprowadzać do większej liczby sytuacji strzeleckich. Korona to dobra, silna drużyna przy stałych fragmentach. Kielczanie świetnie bronią pola karnego i grają piłkę z wieloma dośrodkowaniami. Na bokach mają dobrych, szybkich zawodników. Jak dla mnie musimy jednak skupić się na tym, by znaleźć swój dobry plan na ten mecz i na tym, by go dobrze wykorzystać. Nie powiem, że to będzie mecz równych drużyn, bo gramy u siebie. Uważam, że będziemy gotowi i wierzę, że wygramy! Mniej teraz tracimy goli, szczególnie po przyjściu Acosty i Szalaia, ale też mniej strzelamy, więc szczerze mówiąc nie wiem, czy nasz obecny styl gry może mieć wpływ na niższą frekwencję na trybunach. Poniedziałek to też mniej korzystny termin na mecz niż sobota czy niedziela. Ostatnim razem na naszym stadionie zasiadło ponad 20 tysięcy widzów. Kocham czerpać z atmosfery na naszym obiekcie. Uwielbiam, gdy nasz stadion jest pełny. Podczas ostatniego domowego meczu z Widzewem przez ostatnie 10 minut czuć było, że kibice chcą, byśmy wygrali. Ich doping nas niósł i dodawał energii. Uwielbiam to wsparcie kibiców i chcę im odpłacać za nie zwycięstwami!

Zamknięta trybuna

W związku z przewidywaną niską frekwencją, klub podjął decyzję o wyłączeniu trybuny D z użytku podczas spotkania z Koroną. Optymalizacja kosztów związanych z obsługą meczu przy niższej frekwencji pozwoli na wygenerowanie oszczędności bez uszczerbku dla jakości sportowego widowiska. Decyzja o zamknięciu sektora D ma również wymiar prospołeczny. Od każdego sprzedanego biletu powyżej 11 500 wejściówek klub przekaże 20 zł na zbiórki dla chorych piłkarek nożnych, Mai Drozd oraz Marysi Bartoszewicz. Jednocześnie Pogoń deklaruje, że minimalna kwota, którą przekaże na wsparcie dziewczynek, wyniesie 25 000 zł. Będą to środki zaoszczędzone dzięki wyłączeniu trybuny D. (mij)

REKLAMA

Komentarze

kowboj
2026-03-12 18:24:18
Ale głupi kibole i tak przyjdą...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA