Po bardzo słabej grze, a po przerwie po wręcz kompromitującej postawie, Pogoń szczęśliwie zremisowała z Termalicą, która po wyrównującym golu zadowoliła się jednym punktem i nie chciała dobijać Portowców, a w końcówce pomiędzy drużynami widać było różnicę klas, wcale nie na korzyść faworyzowanych gospodarzy...
Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: POGOŃ Szczecin - BRUK-BET TERMALICA Nieciecza 1:1 (1:0); 1:0 Sam Greenwood (37), 1:1 Rafał Kurzawa (83).
POGOŃ: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Dimitris Keramitsis, Leo Borges (81 Hussein Ali), Leonardo Koutris (70 Danijel Loncar) - Jose Pozo (70 Karol Angielski), Fredrik Ulvestad, Mor N'Diaye, Sam Greenwood (70 Kacper Smoliński) - Kamil Grosicki (84 Musa Juwara), Paul Mukairu
TERMALICA: Adrian Chovan - Damian Hilbrycht (80 Sergio Guerrero), Gabriel Isik, Bartosz Kopacz, Arkadiusz Kasperkiewicz, Maciej Wolski (61 Radu Boboc) - Morgan Fassbender, Krzysztof Kubica (80 Jesus Jimenez), Maciej Ambrosiewicz, Wojciech Jakubik (46 Rafał Kurzawa) - Ivan Durdov (46 Kamil Zapolnik)
Żółte kartki: Ulvestad, Cojocaru, Loncar - Kubica, Ambrosiewicz. Sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice). Widzów: 10 807.
Spotkanie rozpoczęło się od strzału Grosickiego tuż obok spojenia słupka z poprzeczką, a po chwili nasz kapitan świetnie wypuścił w uliczkę Mukairu, który jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Grosik wywalczył jeszcze rzut wolny, po którym padł gol, a po przerwie popisał się jednym świetnym rajdem i dośrodkowaniem, zablokowanym strzałem (koledzy reklamowali po nim jedenastkę...), a także dwójkową akcją z Angielskim zakończoną kornerem, zaś oprócz tego miał sporo niedokładnych podań i kiks przy strzale, więc gdy zmieniany był przez Juwarę, trybuny gwizdały...
Po niecałym kwadransie gry Borges przed polem karnym siłowo wygrał główkowy pojedynek podając do Keramitsisa, który lobując Chovana, umieścił piłkę w siatce, ale po analizie VAR-u, sędzia nie uznał gola z powodu spalonego. Goście, praktycznie od początku grający na czas, odpowiedzieli minimalnie niecelnymi strzałami Durdova i Fassbendera. W 33. minucie, podczas przerwy w grze, Kubica powalił Ulvestada w stylu walk w klatce, za co otrzymał tylko żółtą kartkę... W 37. minucie, po wspomnianej wcześniej akcji Grosickiego, doszło do zagrania ręką, a z rzutu wolnego z ponad 20 metrów, ładnym strzałem gola zdobył Greenwood.
Druga połowa rozpoczęła się niecelnym strzałem Pozo, a później zdecydowaną przewagę uzyskali przyjezdni, egzekwując sporo rzutów rożnych i oddając wiele strzałów, obronionych, zablokowanych lub minimalnie niecelnych. Najlepsze okazje do wyrównania mieli Fassbender (najpierw minimalnie przestrzelił obok okienka, a później strzał nogą obronił nasz golkiper, zaś dobitkę zblokował Koutris), Durdov (strzał tuż nad poprzeczką) i Kubica (po kornerze główka obok słupka, gdy Cojocaru leżał na ziemii...), a ponadto groźnie strzelali jeszcze Hilbrycht, Ambrosiewicz oraz były Portowiec Kurzawa. I właśnie on doprowadził do wyrównania w 83. minucie, najpierw strzelając z bliska z ostrego kąta, z czym poradził sobie Cojocaru, lecz wobec dobitki był już bezradny (co ciekawe, szczecińscy szalikowcy nagrodzili strzelca skandując jego imię i nazwisko). W końcówce nasz golkiper zapobiegł porażce interwencją daleko przed bramką, a w doliczonym czasie groźnie strzelali jeszcze Jimenez oraz Ambrosiewicz. W ostatnich minutach gry granatowo-bordowi szalikowcy wyrażali swoją dezaprobatę śpiewem do zawodników: „strzelać bramki i się starać, a jak nie to stąd wywalać!". Głośno wyrażali też swoją postawę, skandując: „Pogoń to my!".
Portowcy rozpoczęli mecz w składzie całkowicie wolnym od zimowych wzmocnień, a z nowych graczy w końcówce pojawił się jedynie Angielski. Jak widać nowi włodarze naszego klubu nie mają szczęśliwej ręki do transferów... Co ciekawe, potrójną zmianę trener Thomas Thomasberg dokonał, gdy rywale mieli egzekwować rzut rożny, a roszad w takich momentach zazwyczaj się nie dokonuje (może tu zaważyła jednak kontuzja Greenwooda), ale wydaje się, że duńskiemu szkoleniowcowi sytuacja wymyka się spod kontroli, a degradacja Dum Pomorza jest coraz realniejsza! ©℗ (mij)