Kobieca Pogoń podejmowała zespół z Dolnego Śląska, którego trenerką jest Emilia Zdunek, była zawodniczka i asystentka trenera ekipy z grodu Gryfa. Na boisku sentymentów jednak nie było i Szczecinianki wysoko wygrały!
Orlen Ekstraliga piłkarek nożnych: POGOŃ Szczecin - ŚLĄSK Wrocław 5:0 (3:0); 1:0 Zuzanna Radochońska (15), 2:0 Laura Żemberyova (41), 3:0 Lena Świrska (45+3), 4:0 Lena Świrska (63), 5:0 Lenka Mazuchova (90+4).
POGOŃ: Nika Radolovic - Laura Felber, Zuzanna Radochońska, Alicja Dyguś, Katerina Kotrcova, Griselda Tsela (90 Hanna Woźniak), Maja Leśkiewicz (68 Oliwia Grewling), Lena Świrska (68 Julia Dębowska), Kyah Le (46 Lenka Mazuchova), Erin Ewers, Laura Żemberyova (68 Derya Arhan)
Faworytem tego spotkania były gospodynie, które wygrały wysoko ostatni mecz w Krakowie. Najpierw gola po rzucie rożnym zdobyły jednak Wrocławianki, lecz bramki nie zaliczono, gdyż w polu karnym doszło do przewinienia. Pogoń odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób i po kwadransie Radochońska skutecznie przymierzyła z rzutu wolnego. Nasza drużyna atakowała i strzeliła kolejną bramkę, ale z pozycji spalonej. Przed przerwą Szczecinianki zdobyły jeszcze dwa gole. Precyzyjnie w polu karnym uderzyła Żemberyova, a po składnej akcji bramkę do tak zwanej szatni strzeliła Świrska, która rozgrywała bardzo dobre spotkanie. Pomiędzy tymi golami Śląsk odpowiedział strzałem w poprzeczkę.
Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Przyjezdnym brakowało piłkarskich argumentów, a Pogoń z większym luzem dążyła do kolejnych bramek. Czwarte trafienie i drugie w meczu zaliczyła Świrska. W 75. minucie Śląsk miał kapitalną okazję na gola honorowego, ale nawet w sytuacji 4 na 2, piłka po strzale Katarzyny Białoszewskiej minęła bramkę gospodyń. Po błędzie obrończyni Wrocławianek wynik w doliczonym czasie gry ustaliła Mazuchova.
Spotkanie pokazało, że gra Szczecinianek wygląda coraz lepiej i ciężko uwierzyć, że ten zespół dopiero się poznaje. Po drugie, Ekstraliga kobiet to rozgrywki dwóch prędkości, w której występuje kilka silnych zespołów, a reszta robi za tło i dostarczycieli punktów. ©℗ (PR)