Pogoń kontynuuje dobrą passę meczów z Cracovią, a tym razem wygrała na wyjeździe z drużyną urodzonego w Stargardzie trenera Bartosza Grzelaka, lecz zwycięstwo okupiła kontuzjami dwóch podstawowych obrońców, Wahlqvista i Szalaia, zaś dla gospodarzy był to dziesiąty kolejny ligowy mecz bez wygranej.
Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: Cracovia Kraków - Pogoń Szczecin 0:2 (0:0); 0:1 Léo Borges 46, 0:2 Paul Mukairu (90+4).
Cracovia: 13. Sebastian Madejski - 25. Otar Kakabadze (84, 79. Dominik Piła), 4. Gustav Henriksson (54, 28. Vincent Burlet), 61. Brahim Traoré, 39. Mauro Perković - 14. Ajdin Hasić, 5. Beno Selan (55, 17. Martin Minczew), 43. Mateusz Klich (83, 21. Kacper Śmiglewski), 6. Amir Al-Ammari, 70. Dijon Kameri - 18. Kahveh Zahiroleslam (67, 9. Wiktor Bogacz)
Pogoń: 77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist (60, 15. Hussein Ali), 13. Dimítris Keramítsis, 41. Attila Szalai (79, 23. Benjamin Mendy), 4. Léo Borges - 21. Darko Čurlinov (60, 7. Musa Juwara), 35. Maciej Wojciechowski (60, 8. Fredrik Ulvestad), 16. Patryk Dziczek, 3. Kellyn Acosta, 18. Paul Mukairu - 10. Filip Čuić (86, 19. Mor N'Diaye)
Żółte kartki: Kameri, Al-Ammari - Wahlqvist. Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: 11 023 (bez kibiców gości).
W rozgrywanej w 30-stopniowej temperaturze, wyrównanej i dość ospałej pierwszej połowie, początek należał do grającej pressingiem Pogoni ale po przerwie na nawodnienie - jak to bywało na mundialu - w ostatnim kwadransie przed przerwą gospodarze zamknęli Portowców na własnym przedpolu.
Drugą połowę Portowcy rozpoczęli od mocnego uderzenia, gdy Mukairu zostawił piłkę Borgesowi, a ten bardzo mocnym strzałem z kilkunastu metrów przy tzw. dalszym słupku umieścił ją w siatce. Później Szczecinianie cofnęli się do defensywy, momentami głębokiej, a triumf przypieczętowali po kontrze w doliczonym czasie, gdy Mukairu strzelił do niemal pustej bramki, bo był w niej jedynie obrońca...
(mij)
Więcej informacji wkrótce, a szczegółowa relacja, ze statystykami i wypowiedziami, w środowym „Kurierze”.