Środa, 18 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Parzyszek śladami Kucharczyka

Data publikacji: 18 lutego 2026 r. 21:36
Ostatnia aktualizacja: 18 lutego 2026 r. 21:57
Piłka nożna. Parzyszek śladami Kucharczyka
Piotr Parzyszek w meczu z Cracovią w wygranym pojedynku główkowym z byłym Portowcem Cornelem Rapą, a starciu przygląda się wychowanek SALOS-u i Pogoni Sebastian Kowalczyk, który po amerykańskich saksach powrócił do profesjonalnego futbolu, lecz nie na Twardowskiego, a do ekstraklasowego Zagłębia Lubin. Fot. Pogoń Szczecin SA  

Były 32-letni napastnik ekstraklasowej Pogoni Szczecin Piotr Parzyszek został nowym piłkarzem uzbeckiego Pachtakora Taszkient, występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej Uzbekistanu. Zawodnik w rundzie jesiennej ubiegłego sezonu fińskiej ekstraklasy wystąpił w 13 spotkaniach i strzelił 7 goli w barwach Kuopion Palloseura.

REKLAMA

Przypomnijmy, że w Pachtakorze grał też inny były Portowiec Michał Kucharczyk, a ten najbardziej utytułowany klub w Uzbekistanie od czasu utworzenia w tym kraju samodzielnej ligi w ostatnich latach wywalczył wiele tytułów mistrza i kilkakrotnie zdobył krajowy puchar, zaś sukcesy odnosił również na arenie międzynarodowej w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Trochę mniej sukcesów zespół osiągał za czasów istnienia ZSRR, choć właśnie wtedy, z powodu tragicznych wydarzeń, było o nim najgłośniej.

Pachtakor w I lidze ZSRR wystąpił 22 razy, zanotował 212 zwycięstw, 211 remisów oraz 299 porażek. Był jedynym uzbeckim klubem, który wystąpił w najwyższej klasie rozgrywkowej Związku Radzieckiego, a najwyższe miejsca jakie wtedy zajął to dwukrotnie 6. lokata, a był też finalistą krajowego pucharu. W tamtych komunistycznych czasach o klubie najgłośniej było jednak nie w związku z osiągnięciami sportowymi, lecz z powodu tragicznej katastrofy lotniczej, gdy w 1979 roku nad Ukrainą zginęło 17 zawodników i trenerów Pachtakora. Rosyjski Związek Piłki Nożnej podjął wówczas decyzję, że bez względu na wyniki na boisku, Pachtakor nie będzie zdegradowany do niższej ligi...

Wówczas o tragedii nie można było zbyt wiele pisać, a szczegóły poznaliśmy dopiero po wielu latach, m.in. dzięki internetowej encyklopedii Wikipedia. Katastrofa miała miejsce 11 sierpnia 1979 roku, gdy nad miastem  Dnieprodzierżyńsk zderzyły się w powietrzu dwa radzieckie samoloty: Tupolew Tu-134 linii Aerofłot, lecący z Czelabińska z międzylądowaniem w Woroneżu do Kiszyniowa, z 88 pasażerami (oraz 6 członkami załogi) i samolot Tupolew Tu-134, również należącego do linii Aerofłot, lecący z Taszkentu z międzylądowaniem w Doniecku do Mińska, z 77 pasażerami (oraz 7 członkami załogi). W wyniku katastrofy zginęli wszyscy ludzie na pokładach obu maszyn, czyli aż 178 osób. Bezpośrednią przyczyną zderzenia były błędne polecenia wydane załogom obu samolotów przez kontrolerów lotów z Charkowa. Do tragedii przyczynił się też fakt, że w tamtym dniu miał lecieć na Krym Konstantin Czernienko, przyjaciel i prawa ręka pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Leonida Breżniewa wypoczywającego wówczas na Krymie, więc dla Czernienki był otwarty z samego rana jeden z trzech korytarzy powietrznych, a dla innych samolotów pozostały tylko dwa takie korytarze... (mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA