poniedziałek, 21 października 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Od prowadzenia do pechowej porażki

Piłka nożna. Od prowadzenia do pechowej porażki

Piłka nożna. Od prowadzenia do pechowej porażki
Data publikacji: 2019-09-21 19:39
Wywietleń: 321 416600

II liga piłkarska: POGOŃ Siedlce - BŁĘKITNI Stargard 3:2 (1:2); 1:0 Margol (13), 1:1 Sanocki (17), 1:2 Fadecki (29), 2:2 Margol (55), 3:2 Walków (80).

BŁĘKITNI: Rzepecki - Szrek, Ostrowski (83 Bednarski), Sadowski, Nowak - Sanocki (59 Kurbiel), Cywiński (61 Bochnak), Łysiak, Paczuk (77 Jabłoński), Fadecki - Gawron

Czerwona kartka: Gawron (74, za drugą żółtą). Żółte kartki: Wiktoruk, Repka - Cywiński, Gawron, Ostrowski, Paczuk.

W sobotę stargardzianie rozegrali drugi wyjazdowy mecz z rzędu i ponieśli drugą pechową porażkę, tak jak w Bytowie tracąc decydującą bramkę dopiero w końcówce. Ciekawy mecz oglądali w Siedlcach kibice, a szczęśliwe zwycięstwo odniosła Pogoń, zaś Błękitni mimo porażki, pokazali się z dobrej strony.

Już w 7 minucie nasz zespół mógł objąć prowadzenie, gdy Cywiński wypuścił w uliczkę Łysiaka, a jeszcze bardziej pechowa okazała się dla stargardzian 13 minuta, gdy po centrze z rzutu wolnego Olszewskiego, obrońca Margol strzałem głową pokonał Rzepeckiego.

Na szczęście już cztery minuty później Sanocki strzałem sprzed pola bramkowego wyrównał, a chwilę później Fadecki nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Nie minęło jednak pół godziny gry, gdy niezbyt silny, ale precyzyjny strzał Fadeckiego znalazł drogę do siatki i podopieczni Adama Topolskiego wyszli na prowadzenie.

Na drugą połowę Pogoń desygnowała do gry byłego piłkarza Błękitnych - Mosiejkę. Dziesięć minut po przerwie gospodarze wyrównali, gdy dośrodkowanie Olszewskiego z głębi pola przyjął na piersi Margol, który… nie zdążył wrócić pod własną bramkę i spokojnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Istotne dla końcowego wyniku wydarzenie miało miejsce na kwadrans przed końcem, gdy drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, otrzymał stargardzianin Gawron i od tego momentu Błękitni musieli grać w dziesiątkę.

W 80 minucie, po strzale Olszewskiego, piłka odbiła się od jednego z naszych obrońców i trafiła pod nogi byłego piłkarza Świtu Skolwin Walkowa, który uderzeniem z 5 metrów ustalił końcowy wynik. Mimo liczebnego osłabienia podopieczni Adama Topolskiego rzucili się w końcówce do odrabiania strat i świetne okazje mieli Kurbiel oraz Łysiak, ale nieco zabrakło im szczęścia… ©℗ (mij)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Krokusowa Rewolucja na Wałach Chrobrego

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Gdzie w Szczecinie powinien stanąć pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie