czwartek, 16 sierpnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Nowe wyzwania młodzieżowców

Piłka nożna. Nowe wyzwania młodzieżowców

Piłka nożna. Nowe wyzwania młodzieżowców
Data publikacji: 2018-07-17 21:19
Ostatnia aktualizacja: 2018-07-18 12:01
Wywietleń: 822 338921

Trzech młodzieżowców z Pogoni Szczecin: Gracjan Jaroch (Bytovia), Damian Pawłowski i Aron Stasiak (obaj Wigry) zagrają w rundzie jesiennej na zasadzie wypożyczenia w I-ligowych klubach.

Kolejni młodzi zawodnicy: Błażej Starzycki (Błękitni Stargard), Mateusz Bochnak (Pogoń Siedlce) i Mateusz Bartolewski (Ruch Chorzów) zostali wypożyczeni do klubów z II-ligi.

Na testach w klubach I i II ligi byli lub wciąż są obecni kolejni młodzieżowcy z Pogoni: Rafał Maćkowski (Wigry), Damian Pavlas (Bytovia), Fabian Pach (Błękitni). Zawodnikiem pierwszej drużyny I-ligowej Bytovii został natomiast 18-letni Aleks Hendryk, grający wcześniej w rezerwach tego klubu, ale też wywodzący się z Pogoni.

Piłkarzy próbujących swoich sił w wyższych ligach centralnych jest całkiem sporo, jednak przeszłość wskazuje, że bardzo niewielu potrafi wywalczyć sobie miejsce w składzie I- lub II-ligowych drużyn, co tylko pokazuje, jak duża jest różnica między piłką seniorską a rozgrywkami w Centralnej Lidze Juniorów.

Im szybciej młodzi utalentowani zawodnicy otrzymają szanse i możliwość rywalizacji z seniorami, tym szybciej przekonamy się, czy są w stanie przeskoczyć kolejny pułap i rywalizować w przyszłości o miejsce w składzie pierwszej drużyny Pogoni. Przykład Roberta Obsta pokazuje, że nawet w miarę regularne występy w I lidze nie gwarantują później uznania w oczach trenera na poziomie ekstraklasy.

Trzecie wypożyczenie Jarocha

Już w trzecim klubie na wypożyczeniu grać będzie 20-letni Gracjan Jaroch. To dwukrotny wicemistrz Polski juniorów, król strzelców fazy finałowej rozgrywek juniorskich sprzed dwóch lat, który usilnie i z mozołem próbuje wykorzystać swoją szansę. Gra w Bytovii będzie dla niego trzecią próbą gry na poziomie 
I lub II ligi, to jego drugi sezon w wieku młodzieżowca, gdzie o grę jest łatwiej z uwagi na konieczność wystawienia takich zawodników w składzie.

Jesienią ubiegłego roku absolutnie nie powiodło mu się w Miedzi Legnica, wiosną wywalczył sobie miejsce w składzie II-ligowych Błękitnych Stargard, ale nie był skuteczny. W 15 meczach zdobył zaledwie 2 gole, ale prezentował się korzystnie, trener Kapuściński był z niego zadowolony.

Pobyt w Bytovii ma być dla niego szansą, żeby wejść na nieco wyższy poziom, żeby pozwolić się zauważyć, ale by tak się stało, potrzebna jest regularna gra i zdecydowanie lepsza skuteczność. W Bytovii na pewno powinno mu być o to łatwiej niż przed rokiem w Miedzi, mającej aspiracje awansu i bardzo silną i liczną kadrę meczową.

Jaroch na poziomie III ligi rozegrał 25 spotkań, zdobył 7 goli, natomiast w CLJ w 38 spotkaniach strzelił 27 bramek, rok temu w I-ligowej Miedzi zagrał tylko w jednym meczu w wymiarze incydentalnym, w rezerwach tego klubu na poziomie III ligi występował głównie na skrzydle.

Weryfikacja Stasiaka

Po dwóch latach spędzonych na boiskach CLJ przyszedł czas na kolejne wyzwania i weryfikację potencjału 19-letniego Arona Stasiaka. Nasz napastnik został wypożyczony do Wigier Suwałki i ma w tym klubie zastąpić rok starszego Patryka Klimalę, który również na zasadzie wypożyczenia grał w Suwałkach w poprzednim sezonie.

Przed Stasiakiem trudne zadanie, Klimala był rewelacją poprzedniego sezonu, zdobył aż 13 goli i po okresie wypożyczenia wrócił do swojego macierzystego klubu Jagiellonii Białystok. Stasiak przez dwa sezony gry w CLJ rozegrał na tym poziomie aż 63 mecze, zdobył 37 goli, natomiast na poziomie III ligi zagrał 20 razy i zdobył 6 goli.

Klimala na poziomie CLJ zdobył 17 goli w 9 meczach. Z tych liczb wynika, że przerastał swoich rówieśników w jeszcze większym stopniu niż Stasiak, który stanie przed trudnym zadaniem zastąpienia skutecznego napastnika i udowodnienia, że strzelecki talent ma na wyższym poziomie niż tylko rozgrywki juniorskie.

Po trzech rundach spędzonych w III-ligowych rezerwach angaż w I-ligowych Wigrach wywalczył sobie rówieśnik Stasiaka, Damian Pawłowski. Pomocnik Pogoni miejsce w wyjściowym składzie III-ligowych rezerw wywalczył sobie już wiosną ubiegłego roku.

W poprzednim sezonie dzielił swoje występy na grę w III lidze i na występy w CLJ i nie prezentował się na miarę oczekiwań i potencjału. Wyraźnie brakowało mu dodatkowej motywacji, impulsu, jakim była dla niego gra w III lidze w ubiegłym roku.

Perspektywa gry w I lidze, walka o miejsce w składzie i możliwość wykonania znacznego skoku jakościowego powinny wyzwolić w piłkarzu rezerwy, których nie był w stanie wyegzekwować, grając w poprzednim sezonie na tym samym poziomie rozgrywkowym co dwa sezony temu.

Powrót do Stargardu

W II-ligowych Błękitnych zagra jesienią zaledwie 18-letni Błażej Starzycki. To był zdecydowanie wyróżniający się gracz w drużynie juniorów podczas rundy wiosennej w minionym sezonie. Rundę jesienną miał straconą z uwagi na chorobę, ale wiosną okazało się, że jego koledzy i partnerzy z drużyny absolutnie przez ten czas nie odjechali mu pod względem poziomu i rozwoju.

Wręcz przeciwnie, to Starzycki sprawiał wrażenie piłkarza bardziej zmotywowanego i pod względem piłkarskim lepiej wyszkolonego, grającego z większym animuszem, wykazującego większą świeżość i energię. To bardzo dobrze, że dostanie szansę gry na wyższym poziomie, na pewno więcej na tym zyska, niż grając w III-ligowych rezerwach lub nawet w juniorach, bo wciąż mógłby występować w rozgrywkach CLJ. Starzycki pochodzi ze Stargardu, łatwiej mu będzie o aklimatyzację i szybki postęp.

Blisko wypożyczenia do I-ligowego Stomilu Olsztyn był Jakub Paprzycki, ale ostatecznie pozostał w Szczecinie. To nie jest dobra sytuacja dla piłkarza, że drugi rok z rzędu będzie występował na tym samym poziomie rozgrywkowym, bo raczej nie należy się spodziewać jego awansu do pierwszej drużyny, choć zimą brał już udział w przygotowaniach z zespołem ekstraklasy.

Wciąż przy pierwszej drużynie pozostaną najbardziej utalentowani i najlepiej rokujący młodzieżowcy w Pogoni: Jakub Bursztyn, Sebastian Walukiewicz, Hubert Sadowski, Maciej Żurawski, Stanisław Wawrzynowicz, Adrian Benedyczak, Marcin Listkowski i Sebastian Kowalczyk.

Jesienią więcej czasu spędzać będą raczej na boiskach III ligi niż ekstraklasy. Pogoń wypożycza piłkarzy do klubów I lub II ligi bardzo chętnie, ale raczej tych z drugiego planu, mniej perspektywicznych, znajdujących się poza pierwszą drużyną, a ci lepiej rokujący pozostają do dyspozycji trenera pierwszej drużyny, ale najczęściej podczas treningów zamiast meczów mistrzowskich.

W II-ligowej Pogoni Siedlce pracuje od tego sezonu były trener III-ligowych rezerw Pogoni Paweł Sikora, który zdecydował się na wypożyczenie młodzieżowca z Pogoni Mateusza Bochnaka, którego potencjał i możliwości zna bardzo dobrze.

Paweł Sikora zdecydował się wcześniej na wypożyczenie napastnika Świtu Skolwin Kamila Walkowa, a czynił też starania o pozyskanie drugiego napastnika ze Skolwina Adama Nagórskiego, nie zapomniał jednak o swoim podopiecznym z Pogoni. ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

tata cionka
pogon nie moze sie rownac z lechem ,legia czy jagiellonia jesli chodzi o akademie......ta szczecinska jest bardzo przereklamowana, co potwierdzają fakty...o sile akademii innych klubow swiadczy fakt ze jej mlodzi pilkarze sa SILNYM punktem pierwszego zespolu, w pogoni tylko pozorują taką sytuacje bo listkowski od lat sie nie sprawdza,kowalczyk to maskotka od robienia atmosfery w szatni i grania w ping ponga z treneremmmm...... jacy trenerzy...taka akademia pozdr samodzielnie myslacych -
2018-07-18 12:00:01

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Pyromagic 2018: Fajerwerki wystrzeliły
Water Show Szczecin 2018
74. rocznica wybuchu powstania warszawskiego
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy