Sobota, 07 listopada 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Niespodzianka Floty w III lidze!

Data publikacji: 07 listopada 2026 r. 18:51
Ostatnia aktualizacja: 07 listopada 2026 r. 18:51
Piłka nożna. Niespodzianka Floty w III lidze!
Wyspiarze przenieśli się na Warszów i tam pokonali lidera. Fot. Piotr ZGRAJA/MKS Flota/Facebook  

Wyspiarze z Uznamu w najlepszy z możliwych sposobów zareagowali na naszą niedawną krytykę i na stadionie przy ul. Białoruskiej (na Matejki trwa remont) pokonali lidera ze Środy Wielkopolskiej! W pozostałych meczach z udziałem zachodniopomorskich III-ligowców, w tym w wojewódzkich derbach w Koszalinie, nie oglądaliśmy ani jednej bramki...

REKLAMA

Przypomnijmy ostatnie III-ligowe rozstrzygnięcia: Flota zremisowała z Kluczevią choć przegrywała 0:2, Lech II rozgromił Flotę 8:1, Kluczevia wygrała z Lechem II 4:3 mimo że do przerwy przegrywała 1:3, a teraz Flota zwycięża niepokonanego lidera, czyli jak widać, logiki nie ma w tym żadnej, zaś to jest w sporcie najpiękniejsze!

FLOTA Świnoujście - POLONIA Środa Wlkp. 1:0 (0:0); 1:0 Patryk Paczuk (59).

Sensację sprawili Wyspiarze, bo po 63 dniach odnieśli wreszcie zwycięstwo i to nad liderem, a trzeba podkreślić, że wygrana jest w pełni zasłużona. Flota miała więcej z gry, stworzyła więcej sytuacji, prezentowała niesamowitą chęć do walki, ciągnęła do przodu, a po zdobyciu gola nie cofnęła się do głębokiej obrony, ale wciąż atakowała. Losy meczu rozstrzygnęły się w 59. minucie potężną bombę z dystansu na bramkę Polonii posłał Olaf Nowak, a Paczuk z bliska skutecznie dobił futbolówkę.

BAŁTYK Koszalin - KGS POLSKI CUKIER KLUCZEVIA Stargard 0:0

- Dobrze zagraliśmy w defensywie, a piłkarze zrealizowali założenia taktyczne i jak widać z meczu na mecz, coraz lepiej się bronimy, ale widzę deficyt w fazie przejściowej i stąd są problemy z ofensywą - powiedział dopiero po raz trzeci prowadzący Kluczevię trener Paweł Sikora. - Odbiło się też na nas zmęczenie po środowym zaległym dramatycznym meczu z rezerwami Lecha, w którym przegrywaliśmy 1:3, by zwyciężyć 4:3 po hat-tricku Dmytry Jefimenki w drugiej połowie, ale napastnik ten oraz jego kompan z ataku, Brazylijczyk Rian da Silva de Melo byli zmęczeni i brakowało im w Koszalinie świeżości. Wypracowaliśmy sobie jednak kilka dobrych sytuacji strzeleckich, lecz zabrakło szczęścia i jakości w polu karnym. Jak się nie wygrywa, to się jednak trzeba cieszyć z remisu.

BŁĘKITNI Stargard - NOTEĆ Czarnków 0:0

Na Ceglanej było sporo walki oraz żółtych kartek i ostatecznie padł zasłużony remis, choć minimalną przewagę mieli gospodarze, a w pierwszej połowie świetną okazję strzelecką miał Szymon Krocz, zaś po przerwie bliski gola był ten sam zawodnik oraz Wojciech Fadecki. Czarnkowianie mądrze się jednak bronili i kontratakowali, wypracowując sobie kilka obecujących sytuacji, a po przerwie trafili w poprzeczkę... (mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA